33

10 rzeczy, których oczekuję od Windowsa 11

Microsoft pracuje nad nową wersją Windowsa, którą pokaże pod koniec czerwca. Co chcielibyśmy w niej zobaczyć? Oto lista rzeczy, których oczekujemy po nowym Windows 11*.

Nowy, spójny interfejs w Windows 11

Największym problemem Windows 10 były rozwleczone w czasie zmiany w interfejsie systemu. Microsoft ani przez chwilę nie pozostał do końca wierny wcześniej przyjętym planom wprowadzenia designu i zanim zdołał odmienić wygląd większości lub wszystkich elementów, firma zmieniała kurs i projektowała nowy interfejs. W efekcie, Windows 10 to istny miszmasz łączący w sobie elementy chyba ze wszystkich wersji okienek.

Ciemny motyw

Wprowadzenie ciemnego motywu do Windows 10 było nie lada wydarzeniem, ale razi  stopień jego niedopracowania, między innymi w Eksploratorze Windows. To wszystko sprawia, że czasami uaktywnienie trybu ciemnego wcale nie jest tak pomocne, jak mogłoby być. Zaprojektowane elementy systemu z myślą o jasnym interfejsie wypadają czasem komicznie w ciemnej wersji, dlatego miejmy nadzieję, że Microsoft wprowadzi tu trochę porządku.

Microsoft chce zagrać ostro. „Windows 11” poznamy jeszcze w tym miesiącu

Nowoczesny design eksploratora

To wręcz niewiarygodne, że od ponad 5 lat Microsoft nie jest w stanie zmienić wyglądu Eksploratora Windows, by uczynić go nowoczesnym. Projektów i konceptów jest w Sieci co nie miara, więc jeśli firmie brakuje inspiracji, to w tej kwestii użytkownicy nie zawiedli. Przeniesienie tego do prawdziwego środowiska nie byłoby oczywiście super łatwym zadaniem, ale powtórzę się: czy ponad 5 lat to nadal było za mało czasu? Być może Windows 11* to zmieni.

Porządek z Live tiles (Aktywne kafelki)

Zapoczątkowany w Windows 8 projekt nie przyjął się zbyt szeroko. Live Tiles, które znakomicie sprawdzały się na urządzeniach mobilnych Windows Phone/Windows 10 Mobile, na komputerach nie są tak użyteczne, pomijając fakt, jak niewiele aplikacji w ogóle je oferuje. Wciąż lubię zerkać na prognozę pogody, kalendarz czy listę zadań bezpośrednio w Menu Start, ale w przypadku innych aplikacji trudno byłoby znaleźć dla aktywnych kafelków sensowne zastosowanie. Co więcej, odświeżające się samoczynnie kafelki niejednokrotnie całkowicie zmieniają wygląd, więc zdarzało mi się nawet nie zauważać skrótów do Spotify czy Netfliksa. A taką sytuację trudno nazwać udogodnieniem…

Microsoft miewa super pomysły. Takiej wizji potrzebuje nowy Windows

Jedne ustawienia, pożegnajmy Panel sterowania

Migracja wielu opcji i ustawień z Panelu sterowania do Ustawień Windows 10 już nastąpiła, ale ten proces nadal trwa i wiele elementów pozostało na starym miejscu. Takie dwutorowe podejście do konfiguracji systemu może budzić tylko zdezorientowanie, bo użytkownicy muszą szukać informacji w Google, gdzie w systemie znajduje się żądana przez nich opcja. Podobnie jak w przypadku Eksploratora Windows, nikt nie oczekiwał, że Microsoft upora się z tym z dnia na dzień, ale przygotowania do premiery Windows 10 oraz kolejne 5 lat wciąż nie wystarczyło, więc miejmy nadzieję, że wkrótce zostanie to uporządkowane.

Nowe gesty i lepsza obsługa multitouch (gładzik)

Windows 10 radzi sobie o niebo lepiej od poprzedników, jeśli chodzi o obsługę kursora oraz gładzika z gestami multitouch, ale powrót do Maca jest zawsze niezwykle przyjemny, bo wszystko działa o niebo lepiej. Większa dokładność, wyższy stopień personalizacji, szerszy wachlarz gestów sprawiają, że na MacBooku o wiele bardziej komfortowo pracuje się z gładzikiem. Przy okazji nawiążę do zmiany sprzętowej, jakiej oczekiwałbym po Microsofcie – zastąpienie klasycznych touchpadów płytkami dotykowymi z efektami haptycznymi w urządzeniach Surface.

Lepsza integracja z aplikacjami Microsoftu

Ekosystem Apple pokazuje, jak świetnie współpracować mogą ze sobą różne urządzenia, różne środowiska i różne aplikacje. Czegoś podobnego oczekiwałbym po Microsofcie, który co prawda słynie ze swojej otwartości i multiplatformowości własnych rozwiązań, ale powinien też znaczniej bardziej skupić się na integracji własnych urządzeń i usług oraz aplikacji.

Microsoft grzebie projekt „Windows 10X”. System nigdy nie trafi na rynek

Właściwa obsługa urządzeń Bluetooth

Niestety, z wielu różnych powodów korzystanie z łączności Bluetooth na Windowsie bywa bardzo kłopotliwe. Czasem wynika to ze specyfiki modułu Bluetooth, czasem z problematycznych sterowników, a czasem rozwiązań użytych w samym systemie. To właśnie dlatego tak niewygodne jest korzystanie ze słuchawek Bluetooth z komputerem z Windows 10, gdy chcemy zmieniać źródła dźwięku i wyjścia. Same ustawienia dźwięku są obecnie na tyle rozbudowane i zaawansowane, że część użytkowników kompletnie myli te sekcje i nie próbuje nawet zmieniać ustawień.

Ukończone projekty w ramach aktualizacji

Miejmy nadzieję, że Windows 11* (lub jakkolwiek go nazwą) przyniesie najbardziej wyczekiwaną przeze mnie zmianę, czyli dowożenie projektów do końca. Jeśli firma decyduje się na wdrożenie nowego stylu, to niech nie będzie od wprowadzany na raty, w poszczególnych aplikacjach lub tylko zakątkach aplikacji, podczas gdy wszystko inne dookoła nie zmienia swojego wyglądu. Traktowanie systemu operacyjnego jako usługi w tym kontekście zupełnie się nie sprawdza, ponieważ żadna z przemian interfejsu Windows 10 nie dobrnęła do końca. Oby z następcą było o wiele lepiej.

Nadchodzi nowa generacja Windowsa. Czy to koniec Windows 10?

Tryb web?

Wisienką na torcie jest tryb, który rządziłby się swoimi prawami i sporymi ograniczeniami, ale faktem jest, że bywają okresy, gdy nie korzystamy z innych narzędzi i aplikacji poza przeglądarką internetową. Jako, że Microsoft dysponuje już całkiem niezłym produktem, czyli nową wersję Edge, Windows mógłby uruchamiać się w specjalnym energooszczędnym trybie, który pozwoliłby na pracę jedynie przeglądarki. Byłaby to fajna odpowiedź na Chrome OS i sposób na wydłużenie pracy komputera na jednym ładowaniu.

*nazwa Windows 11 jest oczywiście umowna, mówimy o następcy Windows 10