64

Windows 10 skraca życie… waszych dysków SSD, ale jest na to rada

windows 10
Microsoft w pewnym momencie powinien się odciąć od Windowsa w wersji 10. O błędach w tym systemie po kolejnych aktualizacja pisaliśmy już tyle razy, że trudno byłoby to zliczyć. Zła passa niestety nadal trwa, a wersja 2004 bardzo powoli pojawia się na kolejnych komputerach. Może to i lepiej...

Windows 10 2004 za często defragmentuje dyski SSD

Teorii na temat defragmentowania dysków SSD jest bardzo dużo, to w gruncie rzeczy materiał na osobny artykuł. Ogólne postrzeganie jest jednak takie, że dysków SSD nie trzeba defragmentować, bo są to tylko niepotrzebne operacje zapisu, które skracają żywotność dysku, a nie przynoszą żadnych korzyści wydajnościowych. To nie do końca prawda, a od czasów Windowsa XP sporo w kwestii defragmentacji się zmieniło. Prawda jest taka, że dyskom SSD raz na jakiś czas warto wykonać defragmentację i Windows 10 robi to przynajmniej raz na miesiąc. Pod warunkiem, że korzystacie z punktów przywracania systemu, która to funkcja jest włączona domyślnie, więc pewnie korzystacie.

Za defragmentację dysków odpowiada dzisiaj narzędzie „Defragmentacja i optymalizacja dysków”, które zgodnie ze swoją nazwą nie tylko defragmentuje ale i optymalizuje dyski, również SSD. Na czym polega ta optymalizacja? Głównie chodzi o uruchomienie funkcji TRIM, która informuje kontroler dysku o sektorach nie będących już w użytkowaniu. Gdy kasujemy dane w systemie Windows nie znikają one automatycznie z dysku. System informuje tylko kontroler, że można je usunąć ale operacja ta nie jest wykonywana natychmiast, bo miałoby to wpływ na wydajność. Zamiast tego funkcję TRIM kontroler wywołuje w „luźniejszym” czasie. Czasami może się zdarzyć, że bufor na instrukcje TRIM może się przepełnić i kontroler nie wyczyści wszystkich zbędnych sektorów. Wtedy do gry wchodzi optymalizacja, czyli tzw. RETRIM, system jeszcze raz informuje kontroler, które sektory można wyczyścić. Dzięki temu przedłużamy żywotność dysku.

Skończmy jednak dygresję na temat optymalizacji, a wróćmy do defragmentacji. Jak już wspominałem, Windows 10 wykonuje tę operację średnio raz w miesiącu przy starcie systemu i nie jest to nic złego. Niestety z jakichś względów Windows 10 2004 nie zapamiętuje kiedy ostatni raz wykonywał taką operację dlatego może dokonywać defragmentacji przy każdym uruchomieniu komputera. Jeśli robicie to często, to okazuje się, że nagle defragmentacja wykonana zostanie 50 razy w miesiącu. Nie jest to może coś co zabije wasz dysk SSD w kilka tygodni, ale z pewnością skróci jego całkowity żywot.

Microsoft już ma poprawkę, ale trochę na nią poczekamy

Błąd faktycznie istnieje, co nawet sprawdziłem, bo jak widzicie na obrazku powyżej, system pokazuje, że optymalizacji nigdy nie uruchomiono, mimo, że zrobiłem to dosłownie 5 minut wcześniej. Nie musiałem nawet restartować komputera aby o tym „zapomniał”. Microsoft błąd już znalazł i naprawił, w najnowszej wersji dla testerów jest to już naprawione, ale nie wiadomo kiedy poprawka trafi do Windows Update. Może mieć to miejsce dopiero przy jesiennej aktualizacji, która ma się skupić właśnie na poprawie różnych błędów w Windows 10 2004. Do tego czasu jeśli często włączacie i wyłączacie swoje komputery, to lepiej automatyczną optymalizację wyłączyć i uruchamiać ją sobie raz w miesiącu ręcznie albo przy pomocy Harmonogramu zadań. Aby to zrobić w oknie, które widzicie powyżej trzeba kliknąć na „Zmień ustawienia”, a później odznaczyć opcje „Uruchom zgodnie z harmonogramem”. Można też odznaczyć dyski, na których operacja ta ma być wykonywana.