24

Windows 10 pod koniec lipca? Pośpiech jest zły. Zawsze

Kiedy w poprzednim roku Microsoft zaprezentował Windows 10, nawet nie myślałem o szybkim wprowadzeniu go na rynek. Cały czas trzymałem się swoich rozważań opartych na pewnym doświadczeniu – poprzednia wersja okienek pojawiła się wraz z końcem października 2012 roku, wcale nie tak szybko po oficjalnym zapowiedzeniu prac nad następcą Windows 7. Okazuje się, że Windows […]

Kiedy w poprzednim roku Microsoft zaprezentował Windows 10, nawet nie myślałem o szybkim wprowadzeniu go na rynek. Cały czas trzymałem się swoich rozważań opartych na pewnym doświadczeniu – poprzednia wersja okienek pojawiła się wraz z końcem października 2012 roku, wcale nie tak szybko po oficjalnym zapowiedzeniu prac nad następcą Windows 7. Okazuje się, że Windows może pojawić się nieco wcześniej, niż spodziewają się wszyscy.

Microsoft zapowiedział, że wersja RTM Windows 10 pojawi się już w lecie (cóż, szerokie te widełki czasowe) – to z kolei oznaczać mogło, że oficjalna premiera nastąpi albo na przełomie sierpnia i września, albo dopiero we wrześniu. Mnie to absolutnie nie przeszkadza – mogę poczekać. Wygląda jednak na to, że czekać nie chce Microsoft, a nieopatrznie wysypał się z tym CEO AMD. Stwierdził on, że Microsoft zechce zdążyć z przygotowaniem systemu przed okresem żniw – powrotem dzieci do szkoły. Wtedy też kupuje się zauważalnie więcej sprzętu elektronicznego.

Jedni mogą stwierdzić, że to super, że Microsoft chce nieco podkręcić szybkość prac nad nowym systemem. Popatrzmy na to jednak z innej strony. O ile Windows 10 dla komputerów w obecnej wersji jest naprawdę stabilny i raczej nie powoduje problemów, tak Windows 10 dla telefonów komórkowych jest kompletnie niedopracowany. A chyba jest tak, że od teraz traktujemy każdą wersję Windows jako „jedno”, czyż nie?

DSC04236

Ponadto, fakt iż obecna dostępna wersja Windows 10 w programie Windows Insider działa całkiem nieźle nie oznacza, że kolejne będą tak samo niezawodne. Uwierzcie mi, że chętnie poczekałbym i kilka miesięcy więcej tylko po to, by mój rozpocząć pracę z absolutnie dopracowanym produktem. Chyba, że Microsoft chce rzucić pierwszych użytkowników na swego rodzaju poligon, gdzie na własnej skórze zechcą przetestować system i ewentualnie połatać napotkane przez nich błędy. Jak dla mnie – perspektywa nieciekawa. Od systemu operacyjnego – czy to w telefonie, czy w komputerze oczekuję niezawodności prosto z pudełka.

No i kwestia Windows 10 dla telefonów oraz mniejszych tabletów. Przed Microsoftem pracy jest co nie miara i według mnie trudno jest oczekiwać, by gigant wyrobił się do końca lipca. Termin wbrew pozorom jest niezbyt odległy, a do skończenia w mobilnej odsłonie okienek zostało bardzo wiele – począwszy od stabilności systemu oraz kwestii wizualnych aż do optymalizacji, która obejmie nie tylko nowe urządzenia z tym systemem (nad którymi trwają prace), ale i starsze, bazowo pracujące na Windows Phone 8(.1).

Grafika: 1

Źródło: Microsoft News