windows 10 insider preview
37

Microsoft ostrzega – Windows 10 może się „popsuć” po aktualizacji

Ale ta usterka nie wynika wprost z niedoróbek w systemie operacyjnym, a w tym, że niektóre moduły Bluetooth zostały oznaczone jako potencjalnie niebezpieczne. I niestety, ale Microsoft wprowadził mechanizmy, które zapobiegają łączeniu się OS-u ze sprzętami, które mogą być powodem przełamania zabezpieczeń.

Poprawka zabezpieczeń, która jest zaadresowana podatności CVE-2019-2102 zapobiega łączeniu się systemu operacyjnego z niektórymi urządzeniami Bluetooth. Użytkownicy mogą więc zauważyć, że w niektórych przypadkach połączenia są zrywane, w ogóle nie mogą zostać ustanowione lub są zwyczajnie niestabilne. Problem ten potwierdził sam Microsoft, który dokładnie mówi o tym, że tuż po zaktualizowaniu systemu operacyjnego i zastosowaniu poprawki z 11 lipca 2019 roku mogą wystąpić problemy z Bluetooth.

Przypomina nam to sytuację z artykułu, który dotyczył „błędu” w May 2019 Update. Wedle jego treści, niektóre moduły WiFi od Qualcomma mogą mieć problem ze współpracą z „dziesiątką” z bardzo podobnego problemu:

I właśnie tego dotyczy najświeższa niedogodność związana z Windows 10 May 2019 Update – na niektórych komputerach z modułami WiFi od Qualcomma dochodzi do okresowego zrywania się połączenia w losowych momentach. Czasami przywrócenie połączenia z siecią jest niemożliwe. Nie można tu jednak winić Microsoftu w stu procentach. Problem wynika z tego, że May 2019 Update nie współpracuje ze starszymi sterownikami kart WiFi od Qualcomma – aby wszystko działało tak jak trzeba, należy pobrać te najnowsze ze strony producenta.

Microsoft nie udostępnia żadnej listy urządzeń, której dotyczy ta niedogodność – jedyną metodą na sprawdzenie, czy nasze urządzenia Bluetooth zostały uznane za niebezpieczne jest… podłączenie ich do komputera. Jeżeli jest coś nie tak, a w Podglądzie Zdarzeń otrzymamy podobne wskazania – najpewniej występuje konflikt wywołany naruszeniem zasad bezpieczeństwa.

Czy Microsoft zachowuje się fair?

Moglibyśmy teraz narzekać na Microsoft, że nie daje żadnego wyboru użytkownikom i zmusza ich do instalowania poprawki, która jednoznacznie wpływa na ich komfort pracy z systemem operacyjnym. Jednak z drugiej strony mamy cały czas na myśli bezpieczeństwo – a to jest dzisiaj naprawdę bardzo mocną wartością. Z jednej strony motywy Microsoftu są dobre, z drugiej jednak – czy użytkownik nie powinien mieć wyboru?

Jestem zdania, że Microsoft nie powinien wprowadzać mechanizmów zabraniających używania niektórych urządzeń Bluetooth użytkownikom tylko z powodu tej podatności. Ale – powinny pojawiać się monity mówiące o tym, że to i to akcesorium może odpowiadać za wyciek danych z naszego komputera. To użytkownik powinien zdecydować o tym, czy chce dalej korzystać z potencjalnie niebezpiecznego urządzenia, czy też je wymieni lub zapyta jego producenta o poprawkę.

Dobrze jednak, że Microsoft zalicza tylko takie „wpadki” – aktualizacja z zeszłego października miała znacznie większe problemy, związane głównie ze słabą jakością dostarczonych usprawnień.