windows 10
15

Odkładanie aktualizacji Windowsa 10 nie będzie już dostępne dla każdego

Z aktualizacjami Windows 10 bywa naprawdę różnie. Czasami warto ich po prostu nie wykonywać. Wygląda jednak na to, że klienci biznesowi nie będą mogli sobie pofolgować w tej kwestii.

Aktualizację do tej pory można było odłożyć na maksymalnie 365 dni. W momencie, gdy pojawiała się jakaś aktualizacja, która była pełna błędów i niedociągnięć, użytkownicy mogli się wstrzymać i poczekać na bardziej stabilną wersję. Poprawki potrafią pojawiać się na przykład po 30 dniach, a dopiero taka naprawiona aktualizacja zachowuje się znośnie i nie doprowadza komputerów do wrzenia. To się jednak zmieni.

Windows 10 nie pozwoli na długie odroczenia aktualizacji

Opcja ręcznego odraczania aktualizacji była dla wielu użytkowników bardzo wygodna. Microsoft zdecydował, że pozbycie się jej wyjdzie na dobre użytkownikom, ponieważ pozwoli na „uniknięcie pomyłek”. Odroczenie aktualizacji przez Windows Update będzie niemożliwe od wersji systemu Windows 10 2004. Po raz pierwszy zauważono usunięcie możliwości odraczania po aktualizacji z maja 2020 roku. Opcja przesunięcia aktualizacji w czasie będzie dostępna dla administratorów IT w większych organizacjach. To admin będzie mógł decydować o aktualizacjach. Użytkownicy z sektora przedsiębiorstw czy edukacji będą mogli przesunąć aktualizację o 365 dni. Odroczenie będzie przez jakiś czas dostępne w zaawansowanych opcjach (Computer Configuration > Administrative Templates > Windows Components > Windows Update > Windows Update for Business > Select when Preview builds and Feature Updates are received/ Select when Quality Updates are received.), ale z czasem i ta opcja zniknie.

Menu Start w Windows 10 będzie jeszcze ładniejsze. Jak długo będziemy na nie czekać?

Microsoft twierdzi, że zmiana pozwoli na unikanie nieporozumień i błędów, szczególnie w przypadku klientów biznesowych, którzy korzystają z wielu komputerów. Czy faktycznie tak będzie? Oczywiście można mieć wątpliwości, biorąc pod uwagę, do czego czasem zdolny jest Microsoft. Kilka dni temu pisaliśmy o aktualizacji, która przez irytujące błędy potrafiła nawet całkowicie wyczyścić dane z komputera. W kwietniu utrata plików również była całkiem możliwym scenariuszem, podobnie jak zaliczenie BSOD-a. Microsoft oczywiście stara się walczyć z własnymi pomyłkami i pozbywać się najbardziej uciążliwych błędów na dobre, nie powtarzając fatalnych fakapów w przyszłości, ale wszyscy doskonale wiemy, jak im to na ten moment wychodzi. Cóż, może kiedyś tam jednak będzie trochę lepiej?