18

Prawdziwy powiew nostalgii: muzeum skórek do Winampa które przetestujecie w przeglądarce!

winamp skin museum
Tak, oczy Was nie dziwią: dożyliśmy czasów otwarcia muzeum skórek do Winampa. I to pozwalające podejrzeć je praktyce bezpośrednio w przeglądarce!

Nostalgia sprzedaje się najlepiej — wszyscy doskonale o tym wiemy. Problem polega jednak na tym, że pewne rzeczy po prostu kiedyś smakowały, a teraz potrafią wywołać niestrawność. I choć w 2020 z uśmiechem wspominam czasy Winampa i tamtejszych empetrójek, nierzadko nieotagowanych i anonimowych w tamtejszej playliście, to raczej bym już do tamtych czasów nie wrócił. Nie ze świata streamingu, gdzie za kilkanaście-kilkadziesiąt złotych miesięcznie mamy dostęp do ogromnej biblioteki muzyki, podcastów, audiobooków i autorskich playlist. Ale wsiadać do wehikułu czasu nie trzeba, można wybrać się na miły spacer do muzeum — takowy zapewnia interaktywne muzeum skórek do Winampa. Świeża inicjatywa która dopiero nabiera wiatru w żagle — ale już teraz na brak eksponatów trudno narzekać!

winamp skin museum

Archiwum skórek do Winampa bezpośrednio w przeglądarce

W Spotify czy Apple Music nie poczarujemy — aplikacje są jakie są. Szare, nudne, wszędzie takie same. Winamp właściwie u każdego mojego znajomego wyglądał inaczej — nierzadko wygląd aplikacji był tak kosmiczny, że nie potrafiłem się w nim odnaleźć, bo wszystko było poprzestawiane i najzwyczajniej w świecie nie umiałem znaleźć ukrytego w efekciarskich grafikach przycisku Play. Mam tu na myśli zwłaszcza te skórki, które odchodziły od klasycznego wyglądu. Póki co jednak muzeum skupia się właśnie na takim podejściu, co… no dla jednych może okazać się trochę nudne, ale z drugiej strony dawno nie trafiłem nic równie mocno tkwiącego w przeszłości.

Bo prostokątne okienko Winampa to dopiero płótno, na którym rozmaici twórcy pokazywali na co ich stać. Generatory skórek do aplikacji były wtedy łatwo dostępne i jeżeli ktoś miał tylko odrobinę zacięcia artystycznego, prawdopodobnie starał się co nieco w tym temacie poczarować. Ale wtedy obowiązywała zupełnie inna estetyka, o czym dość boleśnie przekonuję się przy przeglądaniu biblioteki skórek w wirtualnym muzeum. Tak dawno, a tak niedawno.

winamp skin museum

Winamp Skin Museum to inicjatywa działająca w oparciu o tworzone już od jakiegoś czasu zbiory od The Internet Archive. Tym razem jednak wszystko zostało odpowiednio wyeksponowane: użytkownicy nie tylko mogą każdą ze skórek podejrzeć w praktyce (interaktywnie, a także odpalić na niej kultowe intro It Really Whips the Llama’s Ass), ale także ją pobrać. I jeżeli wciąż korzystają z Winampa — zainstalować na swoim komputerze! :)

Winamp Skin Museum to prawdziwy nostalgiczny kopniak — i miejsce które wszyscy fani minionych lat powinni odwiedzić. Zabrakło mi w tym wszystkim tylko mniej oczywistych wzorów. Może i są, ale przeglądając setki tamtejszych obrazków jeszcze na nie nie trafiłem — chociaż nie zamierzam się poddawać. Bo im bardziej zjeżdżam na dół, tym bardziej się dziwie jak ktokolwiek mógł z takich brzydactw korzystać ;-). Całą bibliotekę znajdziecie pod adresem: https://skins.webamp.org