5

Wielki biznes, globalna bieda, viral i marihuana. Wspólny mianownik? Bill Gates

Z czym kojarzy się Wam Bill Gates? Zapewne większość osób wskaże na Microsoft, olbrzymi majątek, wielką rezydencję czy działalność charytatywną. Ja również skłaniałbym się ku takim odpowiedziom, ale jednocześnie w umyśle zapalałby się lampka związana z innym obliczem Gatesa, tym mniej oficjalnym, nierzadko zabawnym. Nawet bardzo zabawnym. Niedawno legendarny CEO Microsoftu po raz kolejny pokazał […]

Z czym kojarzy się Wam Bill Gates? Zapewne większość osób wskaże na Microsoft, olbrzymi majątek, wielką rezydencję czy działalność charytatywną. Ja również skłaniałbym się ku takim odpowiedziom, ale jednocześnie w umyśle zapalałby się lampka związana z innym obliczem Gatesa, tym mniej oficjalnym, nierzadko zabawnym. Nawet bardzo zabawnym. Niedawno legendarny CEO Microsoftu po raz kolejny pokazał się od tej „szalonej” strony – nadal robi dobre wrażenie.

Filmiki prezentujące popisy Steve’a Ballmera to już jedna z branżowych legend – ich kompilacje krążą po Internecie, przy czym nie dotyczy to jedynie części Sieci poświęconej nowym technologiom. Kolejna fala popularności ekscesów głowy Microsoftu wynikała z jego decyzji dotyczącej opuszczenia gabinetu szefa korporacji z Redmond. Wygłupy Ballmera zostały odświeżone. Nie można przy tym zapominać, że jego poprzednik, Bill Gates, również dał się poznać jako dowcipniś. Czasem panowie występowali w ducie:

Gates jako multimiliarder, człowiek uznawany przez niektórych za geniusza i bez wątpienia postać bardzo wpływowa, nie zatracił się w świecie wielkich pieniędzy, biznesu i polityki – dystans do świata i własnej osoby pozostał, o czym świadczy np. ten film:

Można oczywiście stwierdzić, że to wszystko na pokaz, że dobry PR zawsze jest w cenie, a prawdziwego oblicza Gatesa nie poznamy, ale chcę wierzyć, iż faktycznie mamy do czynienia z pozytywnym człowiekiem, który od kilku lat poświęca się z żoną działalności charytatywnej. Tego ostatniego wątku dotyczy ostatni „popis” Gatesa. W pewnym amerykańskim telewizyjnym show chciał on wypromować stronę GatesLetter.com. Co zrobić, by ludzie zapamiętali ten adres? Przydałby się jakiś viral. Może taki:

Co zawiera strona przywoływana w filmiku? To trzy mity, które, zdaniem Gatesa, szkodzą walce z biedą. Nie będę się zagłębiał w szczegóły (w tym celu odsyłam pod ten adres – ciekawa lektura), ale wspomnę, iż są to: przekonanie, że biednym krajom sądzone jest pozostanie biednymi, opinia, iż pomoc humanitarna to marnotrawienie pieniędzy oraz wniosek, że walka z biedą doprowadzi do przeludnienia na naszej planecie. Tak sprawę widzi najbogatsze małżeństwo naszego globu i próbuje przekonać do swojego stanowiska innych.

Pomysł z viralem ciekawy, spodziewam się, że zostanie wiele razy odtworzony. Jednocześnie zastanawiam się, ile osób zajrzy pod wskazany adres i zapozna się z zawartą tam treścią? Możliwe, że wielu widzów zapamięta adres, ale będzie go kojarzyć z wygłupami Gatesa, a nie zagadnieniem globalnej biedy. To już jednak temat na inną dyskusję. Teraz swoje pięć minut ma Gates, który najwyraźniej odnalazł się na korporacyjnej emeryturze (choć nie można zapominać, że nadal ma on wielki wpływ na poczynania Microsoftu – wszak to Gates nadzoruje poszukiwania nowego CEO firmy). Zacząłem się przy tym zastanawiać, czy swoją ścieżkę odnajdzie też Ballmer, który niedługo pożegna się z fotelem dyrektora? Gdyby panowie razem zabrali się za „naprawianie świata”, to moglibyśmy się doczekać niezwykle ciekawych efektów…;)

PS Gates przyznał się ostatnio, iż w referendum dotyczącym legalizacji marihuany w stanie Waszyngton opowiedział się po stronie zwolenników miękkiego narkotyku. Miliarder podobno nie zrobił tego powodowany pokusą zapalenia skręta, ale z czystej ciekawości – to dla niego forma eksperymentu, który ma odpowiedzieć na pytania dotyczące wpływu legalizacji narkotyków na społeczeństwo, bezpieczeństwo publiczne, gospodarkę itp. Ciekawe, czym jeszcze zaskoczy nas multimiliarder…?

Źródło grafiki: intomobile.com