Konferencja f8 nie stoi już pod znakiem wielkich premier nowych produktów czy znacznej zmiany kursu, w którym Facebook będzie zmierzał. Po raz drugi wydarzenie to organizowane jest z myślą o deweloperach, którzy tworząc swoje aplikacje integrują je z przeogromnym już ekosystemem zbudowanym przez Facebooka. Tematem głównym tegorocznej edycji jest Messenger – oczko w głowie Marka […]

Konferencja f8 nie stoi już pod znakiem wielkich premier nowych produktów czy znacznej zmiany kursu, w którym Facebook będzie zmierzał. Po raz drugi wydarzenie to organizowane jest z myślą o deweloperach, którzy tworząc swoje aplikacje integrują je z przeogromnym już ekosystemem zbudowanym przez Facebooka. Tematem głównym tegorocznej edycji jest Messenger – oczko w głowie Marka Zuckerberga.

Facebook ma uczynić świat bardziej otwartym i połączonym. Hasło to jest powtarzane niemalże przy każdej możliwej okazji, lecz wyraźnie zauważalny jest trend zawężania się grona osób, z którymi użytkownicy chcą się dziś dzielić. Komunikatory, w tym Messenger, pozwalają na prowadzenie rozmów grupowych, co nadaje konwersacji większej dynamiki i pozwala dotrzeć do kilku, kilkunastu czy kilkudziesięciu osób jednocześnie. W założeniu, taka forma konwersacji jest także bardziej osobista i mniej narażona na ingerencję z zewnątrz.

1

Zwiększanie możliwości Messengera jest najprawdopodobniej podyktowane działaniami konkurencji, ale tym razem Facebook pragnie być o krok przed rywalami. Chce wykorzystać swoją pozycję i popularność, a na tym wszystkim oczywiście zyskać mają użytkownicy, którzy zyskają kolejne opcje na wyrażenie się. Już teraz przecież oprócz wiadomości tekstowych możemy przesyłać zdjęcia, wiadomości głosowe, naklejki, a także prowadzić rozmowy głosowe. To wciąż mało, a Facebook liczy, że firmy trzecie będą chciały te braki uzupełnić.

2

Messenger = platforma

Dlatego Messenger od wczoraj może być określany platformą. Deweloperzy od teraz mogą zintegrować swoje aplikacje z komunikatorem, a pewne jest, że wiele z nich powstanie właśnie tylko po to, by wykorzystać zasięg Messengera od Facebooka. Podczas prezentacji pokazanych zostało kilka przykładów, które mimo wszystko nie zrobiły na mnie większego wrażenia – czy przesyłanie sobie animowanych GIF-ów jest naprawdę aż taką frajdą? Dlatego szczerze liczę na to, że w głowach osób kreatywnych narodzi się wiele pomysłów godnych uwagi, a możliwości, które przed takimi osobami otworzył Facebook, zostaną w pełni wykorzystane. Jak na razie żadna z tych nowości nie zmierza do WhatsAppa.

3

Biznes to biznes

Ciekawie prezentują się rozwiązania stworzone o sektorze biznesowym, który ma uczynić z Messengera pośrednika w kontakcie z klientami. Facebook musi zdawać sobie sprawę, że korespondencja mailowa pozostanie główną metodą kontaktu, to nie widzę przeszkód, by firmy stały się bardziej aktywne w bezpośrednich rozmowach z klientami – jeżeli mają do tego doprowadzić nowe możliwości, to niech tak się właśnie stanie. Potwierdzanie rezerwacji, śledzenie przesyłek czy przesyłanie potwierdzenia zamówienia będzie mogło odbywać się właśnie za pomocą Messengera, wystarczy, że sklep wprowadzi taką funkcję, a klient wyrazi zgodę na przesyłanie takich informacji poprzez komunikator Facebooka.

Internet Rzeczy, wideo, komentarze

Nie zabrakło też ciekawostek – filmy sferyczne mają wkrótce zawitać do News Feeda, o czym pisał już dzisiaj Paweł. Oprócz tego, Facebook wyraził zainteresowanie Internetem Rzeczy i zapowiedział udostępnienie specjalnego SDK, pozwalającego zintegrować serwis z… czymkolwiek sobie tylko wymarzymy. Podłączona do Facebooka lodówka czy łóżko nie wydają się więc już taką abstrakcją, prawda? Co z tego wyniknie? Tego chyba Facebook sam jeszcze nie wie, ale możemy tylko przypuszczać, że za cel obrana zostanie wymiana danych pomiędzy przedmiotami z naszego otoczenia, co w jakiś sposób może zostać później wykorzystane.

4

5

Messenger z Material Design, większe możliwości udostępniania

Dodatkowo przedstawione zostały: możliwość zagnieżdżania wideo z Facebooka na innych stronach oraz odświeżenie platformy do komentowania – dodawane tam wiadomości, będą teraz automatycznie publikowane pod wpisem na fanpage’u. Mniej lub bardziej przypadkiem zapowiedziany został Messenger z Material Design dla Androida, a także zupełnie nowy panel udostępniania, w którym wybierać będziemy mogli pomiędzy publikacja na profilu, wysyłaniem wiadomości do grup lub pojedynczych osób.

To był także pokaz siły

Choć powyższe nowości będą miały niemały wpływ na to, jak Facebook będzie rozwijał się przez najbliższe 12 miesięcy, do kolejnej konferencji f8, to odniosłem wrażenie, że wydarzenie miało też pewien podtekst – pokaz siły Facebooka. Na slajdach gościły ikony przejętych (adoptowanych) aplikacji – Instagrama i WhatsAppa – o których Mark mówił jak o rodzinie. Faktycznie pod skrzydłami Facebooka wiedzie im się całkiem nieźle, ale do tego grona mogą wkrótce dołączyć kolejne, które Mark uzna za zbyt dobrze rokujące (czyt. niebezpieczne).

Zdjęcie główne.