10

Wielcy Hollywoodu stworzą nowy system dystrybucji filmów HD, aż strach się bać

Przebić się przez niektóre informacje prasowe to prawdziwe wyzwanie. Ale dziś było warto, dowiedziałem się bowiem, że kilka firm z sektora hollywoodzkiej rozrywki planuje zrewolucjonizować dystrubucję filmów w jakości HD. Trochę chmury, trochę metod dystrybucji i trochę zabezpieczeń – a wszystko po to, by chętni na dobre filmy mieli do nich zawsze łatwy dostęp. “Project […]

Przebić się przez niektóre informacje prasowe to prawdziwe wyzwanie. Ale dziś było warto, dowiedziałem się bowiem, że kilka firm z sektora hollywoodzkiej rozrywki planuje zrewolucjonizować dystrubucję filmów w jakości HD. Trochę chmury, trochę metod dystrybucji i trochę zabezpieczeń – a wszystko po to, by chętni na dobre filmy mieli do nich zawsze łatwy dostęp. “Project Phenix” ma “ułatwić kupowanie, przechowywanie i odtwarzanie filmów oraz seriali”. To tak w skrócie.

Wtrącając, jestem ciekaw, czy to naprawdę jest projekt Phenix, czy też ktoś się machnął w pisowni :). Ale do rzeczy, w projekcie uczestniczą firmy Twentieth Century Fox Home Entertainment, Warner Bros. Home Entertainment Group, Sandisk i Western Digital. Chcą zapewnić klientom “szybsze i łatwiejsze zarządzanie, przechowywanie oraz przenoszenie między różnymi urządzeniami filmów i seriali wysokiej jakości” – włączając w to nowości na rynku.

Zakupiony przez nas film czy serial ma być nie tylko zapisany na dysku lokalnym, ale też jego kopia ma być utworzona w chmurze przez system UltraViolet (domyślam się, że chodzi o to: UltraViolet), ale z tego co rozumiem, nie jest to jedyna chmura, z której inicjatywa chce korzystać. Zakupione materiały będzie można przechowywać na wielu urządzeniach i odtwarzać je zarówno w trybie on-line jak i off-line. Odnośnie jednak tych “wielu urządzeń”, czytam sobie w informacji prasowej:

Materiały pobrane na dysk twardy lub pamięć fleszową będzie można odczytać, zarówno w trybie online jak i offline, na dowolnym urządzeniu, zgodnym z wymogami SCSA (…)

SCSA to organizacja, która ma czuwać nad projektem – i tylko ciekaw jestem tych wymogów, bo póki co brzmi to jak kolejne rozwiązanie DRM, które automatycznie klasyfikuje użytkowników jak przestępców. Obym się mylił :).

W ramach projektu, materiały będzie można kupować przez Internet, albo jako “jako plik cyfrowy zapisany na fizycznym nośniku, w specjalnych kioskach umieszczonych w sklepie” – nie odwiedzam tak często sklepów z dobrami kultury, toteż może jest coś, o czym nie wiem, ale w dawnych czasach jakiś specjalnych kiosków nigdzie nie uświadczyłem :). Ale czytam dalej, teraz już wypowiedź Darcy Antonellis z Warners Bros:

„SCSA przyspieszy rozwój produktów ułatwiających pobieranie, przechowywanie i odtwarzanie filmów oraz seriali w wysokiej jakości 1080p. Dzięki tej inicjatywie, konsument będzie mógł odtworzyć zakupione materiały na każdym urządzeniu zarówno domowym, jak i przenośnym obsługującym ten system.”

Dodam, iż chodzi o każde urządzenie zgodne z wymogami SCSA – których jeszcze nie znamy. Zaś Bert Hesselink z Western Digital prawi:

„Rozwiązania stworzone przez Stowarzyszenie SCSA umożliwią zakup materiałów w wysokiej rozdzielczości, w tym kopie niektórych płyt DVD, a także przechowywanie materiałów w cyfrowej bibliotece, która pozostanie własnością użytkownika, na jego dysku twardym, wraz z osobistymi zdjęciami, muzyką oraz klipami wideo. Zawartość biblioteki cyfrowej z łatwością odtworzymy zarówno w domu – na telewizorze, komputerze lub tablecie – bądź zabierzemy ją ze sobą na urządzeniu mobilnym, dzięki czemu będziemy mieli dostęp tych materiałów również w miejscach, w których połączenie z Internetem jest niemożliwe lub niewystarczające, w tym w samochodzie, samolocie, pociągu.”

I tak oto dochodzimy do istotnej kwestii – ceny, o której oczywiście nikt nie wspomina. Nawiązując trochę do bankructwa TVScreen.pl myślę, że choćbym nie wiem, jak super zaawansowane rozwiązania technologiczno-chmurowe SCSA stworzyło, to dla większości ludzi dalej barierą będzie cena. Zakup nowości (filmów i seriali) by umożliwić międzynarodową dystrubucję przy firmach, które z góry zakładają, jak popularne będzie ich “dzieło”? Czy możemy tutaj mówić o całym sezonie za „grosze”? Ups, raczej mówimy o setkach złotych. W takim razie czy nie prościej jednak kupić coś na DVD i płytę mieć przy sobie? :)

Ja jakiś uprzedzony jestem do tych wielkich inicjatyw i jeszcze większych gigantów przemysłu rozrywkowego… Albo może zachowuję resztki zdrowego rozsądku i nie oczekuję cudów po działaniach rozrywkowych gigantów. Po lekturze informacji prasowej i szybkim przemyśleniu całego projektu jakoś wątpię, żeby nagle wielkie firmy postanowiły zrezygnować z DRMów, obniżyć ceny i wyjść na przeciw użytkownikom. A może się mylę?

W każdym razie, projekt ma się rozkręcić “jeszcze w tym roku”, więc pewnie już wkrótce będziemy wiedzieć więcej, a ja będę mógł sprawdzić, czy moje czarnowidzenie się sprawdza :).