9

Wiedzieliście, że w Chinach obniżają szybkość łącza internetowego za zamieszczanie „fake newsów” w sieci?

Trafiłem dziś na artykuł na Rzeczpospolitej, po przeczytaniu którego włos mi się na głowie zjeżył. Artykuł dość obszernie traktuje o sytuacji obywateli w Chinach. Byłem jej co prawda świadomy wcześniej, ale nie sądziłem, że aż tak daleko to już zaszło.

Pierwszy raz pisałem Wam o systemie oceny obywateli w Chinach w marcu ubiegłego roku, wtedy to brytyjski The Guardian podzielił się danymi odnoszącymi się do ograniczeń w podróżowaniu mieszkańców tego państwa z małą ilością punktów samolotami czy pociągami (w 2018 roku, 23 mln obywatelom Chin odmówiono podróżowania – 17,5 mln samolotem, a 5,5 mln pociągiem), ale okazuje się, że kary sięgają dużo dalej.

Technologia dała Komunistycznej Partii Chin możliwość sprawowania kontroli nad społeczeństwem na bezprecedensową skalę. I stopień tej kontroli będzie się jeszcze zwiększać.

Na wstępnym etapie systemu w 2017 roku, przewidywano, że w Chinach będzie zainstalowanych 600 milionów kamer śledzących każdy ruch obywateli, dziś już wiadomo, że będzie ich już w tym roku 2,29 mld, czyli dwie kamery na jednego mieszkańca, kiedy na przykład w takim Londynie 68 kamer przypada na tysiąc mieszkańców.

Sam system to nie tylko kamery, to także algorytmy sprawdzające finanse obywateli, ich zdolności kredytowe, czy nie popadają w długi co, gdzie i ile kupują, ile spożywają alkoholu, jak często odwiedzają fast foody, jak jeżdżą czy zachowują się na ulicy, czy przechodzą na czerwonym świetle, czy trzymają psy na smyczy, czy te psy nie robią za dużo hałasu, ale sprawdzana jest także aktywność w sieci obywateli – czy nie za dużo grają na konsolach, w jaki sposób udzielają się w mediach społecznościowych, czy nie wrzucają tam fake newsów, jakie strony odwiedzają i co też mocno przeraża czy kontaktują się przez internet z osobami, które mają mało punktów w systemie.

Kamil Galicki, prezes zarządu IKG Technology:

System zaufania społecznego w trybie rzeczywistym, kontroluje prawie miliard ludzi, przebywających i korzystających z jakiegokolwiek urządzenia podłączonego do sieci w Państwie Środka. W ramach owego „zaufania”, każdy możliwy ruch fizyczny, czy w ramach posiadanych urządzeń, z pomocą, czy przy użyciu między sieci jest stale analizowany. Dzięki stosowanej inwigilacji cenzurze i kontroli prywatność jest mitem, nie istnieje. Ludzie w społeczeństwie, w ramach SZS, poddani zostali segregacji na obywateli kategorii A, B, C, D…

Jakie kary są nakładane za zbyt niską liczbę punktów w systemie? Oprócz wskazanych ograniczeń w podróżowaniu po kraju czy w ogóle jego opuszczania, obywatelom z niskim ratingiem obniża się prędkość łącza internetowego, tu zapewne za złą aktywność w sieci czy nawet odbierane są psy, jeśli notorycznie wyprowadzane są bez smyczy czy są uciążliwe dla innych osób, bo na przykład za głośno szczeka…

Dla obywateli z dużą liczbą punktów są z kolei przewidziane bonusy, na przykład w postaci przyjęcia na wybrane uczelnie czy preferencyjne kredyty, ale sam fakt skali, na jaką system został już wdrożony przeraża. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że z czasem i inne państwa mogą podchwycić ten pomysł, na przykład dla niepoznaki w imię naszego bezpieczeństwa związanego z zagrożenia terroryzmem, a później rozszerzone na podobieństwo chińskiego pomysłu.

Źródło: Rzeczpospolita.

Artykuł został napisany na smartfonie Samsung Galaxy Note 10.