12

watchOS 8 rozczarowuje. Mniej nowości już chyba nie dało się przygotować

Apple Watch jest jednym z tych gadżetów firmy, który nie ma konkurencji. Owszem - wszyscy robią smartwatche i smart bandy, ale Apple Watch w swojej konkurencji jest bezkonkurencyjny. Jakie nowości przygotuje dla nas firma w tym roku? Nudne, to na pewno.

watchOS 8 – oto nowości które zmierzają do zegarka Apple

Pierwsza z zapowiedzianych nowości nie jest dla nas żadnym zaskoczeniem — odświeżona aplikacja Oddech „wyciekła” już wczoraj, podobnie jak wieści o osobnej aplikacji Kontakty. Nowe tryby, wzbogacone o muzykę i dźwięki, które mają pozwolić nam lepiej skupić się na tym co ważne: oddechu. Ponadto, jak co roku, kolejna wersja oprogramowania przynosi nam nowe opcje treningu. W tym roku są to tai chi oraz pilates.

Playlisty popularnych artystów do Fitness Plus nie są w kręgu naszego zainteresowania, bo usługa wciąż nie jest dostępna w Polsce — ale tak, takowe też będą. Najciekawszą ze wszystkich nowości wydają się jednak być nowe tarcze portretowe, które sprytnie wykorzystają nasze fotografie. Koniec z cyferkami na twarzach ukochanych — będą zamieszczone na tyle sprytnie, by ich nie zakrywać:

Ponadto zegarek Apple doczeka się lepszego wsparcia dla zdjęć oglądanych na nadgarstku, ale najważniejszą ze wszystkich nowości wydaje się być… wsparcie dla GIFów. Drobna rzecz, a pewnie ucieszy wielu użytkowników — podobnie jak nowe opcje tworzenia wiadomości, odświeżona aplikacja Muzyka i wsparcie dla znajdowania przedmiotów. Ale jeżeli przez ostatnie lata irytował was brak możliwości ustawienia kilku minutników jednocześnie, to spieszę powiedzieć, że Apple wysłuchało nasze prośby. W watchOS 8 będzie można dodawać ich cały zestaw. Wisienką na torcie jest wsparcie always-on dla większego pakietu aplikacji.

Niestety – nie da się ukryć, że z watchOS 8 Apple nie popisało się pakietem nowości. Drobne usprawnienia tu i ówdzie i… to byłoby na tyle. Apple nie próbuje dać gadżetowi większej autonomii czy też oddzielić go od iPhone’a — wciąż pozostaje on po prostu kompanem najważniejszego produktu w portfolio firmy. Regularnie jednak uczy się nowych sztuczek, które mają sprawić że korzystanie z niego będzie wygodniejsze niż kiedykolwiek.