5

W ubiegłym roku wybory zakończyły się blamażem. Tym razem będzie lepiej?

Zdecydowana większość z Was zapewne zdaje sobie sprawę z tego, że 2015 to rok wyborczy – najpierw wybory prezydenckie, potem parlamentarne. W tle kampanii wyborczych i debat (nie wiem, czy akurat słowo „debata” jest właściwe w obecnej sytuacji) pojawia się wątek samej organizacji tego ważnego przedsięwzięcia. Przecież niedawno śledziliśmy tragikomedię z systemem do liczenia głosów. […]

Zdecydowana większość z Was zapewne zdaje sobie sprawę z tego, że 2015 to rok wyborczy – najpierw wybory prezydenckie, potem parlamentarne. W tle kampanii wyborczych i debat (nie wiem, czy akurat słowo „debata” jest właściwe w obecnej sytuacji) pojawia się wątek samej organizacji tego ważnego przedsięwzięcia. Przecież niedawno śledziliśmy tragikomedię z systemem do liczenia głosów. Czekają nas kolejne wpadki tego typu?

Temat jest podnoszony z co najmniej kilku powodów i każdemu wypada przyjrzeć się osobno. Dzisiaj zainteresował mnie tekst, który pojawił się w serwisie rmf24.pl. Wynika z niego, że Krajowe Biuro Wyborcze zabiega o umieszczenie systemu do liczenia głosów na liście systemów infrastruktury krytycznej:

Wpisanie na taką listę oznacza przede wszystkim szczególną ochronę przed zagrożeniami – w tym wypadku na przykład atakami hakerskimi bądź krytycznymi awariami. Taką ochronę miałoby sprawować Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Jak ustalił reporter RMF FM, KBW będzie do tego dążyć po tym jak skończy prace nad swoim autorskim programem do obsługi wyborów. Warto pamiętać, że jeśli się uda, na liście znajdzie się nie tylko ten jeden konkretny program, ale wszystkie systemy, które będą używane podczas jakichkolwiek wyborów.

Zaglądam na stronę Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, by dowiedzieć się czegoś więcej na temat infrastruktury krytycznej, znajduję konkretne informacje i czytam tam m.in.:

Zgodnie z obecnie obowiązującą ustawą z dnia 26 kwietnia 2007 r. o zarządzaniu kryzysowym art. 3 pkt. 2 , przez infrastrukturę krytyczną należy rozumieć systemy oraz wchodzące w ich skład powiązane ze sobą funkcjonalnie obiekty, w tym obiekty budowlane, urządzenia, instalacje, usługi kluczowe dla bezpieczeństwa państwa i jego obywateli oraz służące zapewnieniu sprawnego funkcjonowania organów administracji publicznej, a także instytucji i przedsiębiorców.

Przez ochronę infrastruktury krytycznej należy rozumieć wszelkie działania zmierzające do zapewnienia funkcjonalności, ciągłości działań i integralności infrastruktury krytycznej w celu zapobiegania zagrożeniom, ryzykom lub słabym punktom oraz ograniczenia i neutralizacji ich skutków oraz szybkiego odtworzenia tej infrastruktury na wypadek awarii, ataków oraz innych zdarzeń zakłócających jej prawidłowe funkcjonowanie.

Czytam raz i drugi, po czym zastanawiam się dłuższą chwilę, jak to możliwe, że system związany z wyborami, fundamentem demokracji i właściwego funkcjonowania organów państwa, nie widnieje jeszcze na wspomnianej liście? Rozumiem, że ważniejsze z punktu widzenia egzystencji są systemy zaopatrzenia w wodę, żywność czy energię, ale silne i sprawnie funkcjonujące państwo powinno dbać także o zapewnienie ciągłości władzy. Nie trzeba sobie wyobrażać, na co naraża bagatelizowanie tego zagadnienia – oglądaliśmy to jesienią 2014 roku. Bardzo źle by się stało, gdyby podobna sytuacja powtórzyła się w tym roku.

Prace nad nowym systemem podobno trwają, do KBW płyną dodatkowe pieniądze, w kwietniu mają być przeprowadzane testy i to na dużą skalę. Za kilka tygodni powinniśmy się zatem przekonać, przynajmniej wstępnie, czy grozi nam kolejny blamaż podczas majowych wyborów. chyba nie muszę nikomu tłumaczyć, jak dużym problemem byłby kolejny paraliż systemu i będące jego efektem podważanie wyników wyborów.