10

W specjalnym wywiadzie dla Antyweb, Yuval-Ben-Galim opowiada o miliardzie profili w serwisie społecznościowym MyHeritage.com

Miliard profili to wielkie wydarzenie dla każdego serwisu społecznościowego. MyHeritage, serwis pozwalający internautom na odnalezienie bliskich i budowę własnego drzewa genealogicznego, przekroczył tę magiczną barierę w czerwcu tego roku. Czy założyciele izraelskiego start-upu spodziewali się takiego sukcesu? W jakim kierunku zamierzają rozwijać dalej swój serwis? Zapraszamy na wywiad z wiceprezydentem MyHeritage.com, Yuvalem-Ben-Galimem. Antyweb: Witaj Yuval. […]

Miliard profili to wielkie wydarzenie dla każdego serwisu społecznościowego. MyHeritage, serwis pozwalający internautom na odnalezienie bliskich i budowę własnego drzewa genealogicznego, przekroczył tę magiczną barierę w czerwcu tego roku. Czy założyciele izraelskiego start-upu spodziewali się takiego sukcesu? W jakim kierunku zamierzają rozwijać dalej swój serwis? Zapraszamy na wywiad z wiceprezydentem MyHeritage.com, Yuvalem-Ben-Galimem.

Antyweb: Witaj Yuval. Gratulacje z okazji przekroczenia bariery miliarda profili w serwisie MyHeritage! To dla Was istotny moment?

Gratuluję Yuval: Dziękuję bardzo. Tak, 1 miliard profili to rzadkie osiągnięcie dla firmy internetowej skupionej na konsumentów i świadczy o ciężkiej pracy naszych pracowników i lojalności naszych użytkowników. 1 miliard profil pokazuje, jak bardzo ludzie nam ufają i naszym produktom. Stale ciężko pracujemy, aby móc zaspokoić wszystkie potrzeby naszych klientów i zapewnić im jak najlepszą usługę, aby umożliwić rodzinom łączyć się z przeszłością i z innymi krewnymi.

Antyweb: Wróćmy jednak do początków. Kiedy i skąd wziął się pomysł na serwis MyHeritage?

Yuval: Założyciel serwisu, Gilad Japhet jest pasjonatem genealogii od dzieciństwa. Zaczął mapować swoje pochodzenia, gdy skończył 13 lat. Przodkowie Japheta w linii męskiej pochodzą z Białegostoku, a jego stryjeczny dziadek na drugiej Światowej Olimpiadzie Szachowej reprezentował Polskę w ekipie, która wywalczyła brązowy medal.

Zaczął on swoją karierę od niepowiązanej dziedziny – bezpieczeństwa teleinformatycznego. Podczas studiowania informatyki na Technion, bardzo wymagającym i prestiżowym izraelskim uniwersytecie, pracował nocami w firmie BRM zajmującej się antywirusami. Po tym jak Symantec kupił technologię tej firmy dołączył do kolejnego start upa zajmującego się bezpieczeństwem teleinformatycznym i pracował w Dolinie Krzemowej przez kilka kolejnych lat. Po ślubie zdecydował się zrobić sobie 6 miesięczną przerwę, po części, aby przestudiować historię swojej rodziny. W klasycznym ruchu przedsiębiorczości, zaczął kodować własne oprogramowanie genealogiczne, bo był sfrustrowany dostępnymi programami, a następnie zdecydował się zbudować firmę wokół niego. Nazwał firmę Inbaltech po imieniu swojej córki Inbal.

Antyweb: Jak wyglądała działalność firmy i Wasze biuro w pierwszym okresie?

Yuval: Założyciel serwisu Gilad Japhet założył go w 2002, w najgorszym czasie, aby otrzymać fundusz dla start upa. Szczególnie w Izraelu, gdzie nie uruchamiano funduszy dla nieznanych start upów, i gdzie inwestorzy uciekli od firm internetowych skupionych na konsumentów po tak zwanej Bańce internetowej. Było to szczególnie trudne dla firmy genealogicznej, gdzie większość ludzi nie sądziła, że to duży rynek i dla przedsiębiorcy, który nigdy wcześniej nie pracował w genealogii lub dziedzinie skupiającej się na konsumentach Internetowych.

„Wówczas nie było żadnych sieci społecznościowych, ani nawet blogów, a świat nie poznał mocy genealogii i historii rodziny jako spoidła, które łączy wszystkich ludzi na świecie. Rodzina jest najbardziej naturalną jednostką społeczną, ale ludzie nie zdawali sobie sprawy, jeszcze jak Internet przekształci świat społeczny i jak ważną rolę odegrają w tym wszystkim rodziny.”

Gilad zbudował zespół składający się z dziesięciu osób i uruchomiły firmę. MyHeritage, który na początku był oprogramowaniem do pobrania, stał się bardzo popularny. Jednym z powodów dzięki czemu był tak popularny był fakt, że był on całkowicie darmowy, co nie do końca przekonywało potencjalnych inwestorów firmy. Kiedy pieniądze zaczęły się wyczerpywać, Gilad odstawił wypłatę i zastawił swój własny dom. Jednak udało mu się uzyskać pewien fundusz od anioła biznesu i dalej kontynuować firmę. Zaledwie kilka lat później MyHeritage urósł do największej na świecie sieci rodzinnej z ponad 64 milionami zarejestrowanych użytkowników i konsekwentnie silnych przychodów – udowadniając, wartość naszej unikalnej oferty rodzinnej historii połączonej z siecią społecznościową.

Po stromym okresie wzrostu – przenieśliśmy naszą dotychczasową siedzibę (poniżej) do nowej siedziby na początku tego roku.

Pierwsze biuro do początku 2012 roku:

Poniżej obecne biuro MyHeritage od początku 2012 roku:

Antyweb: MyHeritage miało inwestorów i przejęło mniejsze od siebie firmy, w tym serwisy z Polski. Możesz zdradzić szczegóły?

Yuval: Tak, MyHeritage otrzymał w sumie 24 mln dolarów od inwestorów, początkowo od aniołów biznesu, a później od niektórych największych na świecie firm typu venture capital. W ostatniej rundzie (lato 2008), firma pozyskała 15 mln dolarów od Index Ventures, inwestorów Skype i Accel Partners, inwestorów Facebooka. Jeśli chodzi o akwizycje, dotychczas przejęliśmy 6 przedsiębiorstw, co udowadnia naszą siłę na rynku. W 2007 r. MyHeritage przejął Pearl Street Software, lidera w oprogramowaniu genealogicznym z siedzibą w Kolorado, USA. W 2008 r. przejęliśmy serwis Kindo.com, rodzinny portal społecznościowy z Londynu. Kolejno, w 2010 MyHeritage przejął OSN GmbH (Verwandt.de/Moikrewni.pl) sieć społecznościową popularną w Europie, została stworzona i prowadzona w Hamburgu w Niemczech. Również w tym samym roku MyHeritage przejął holenderski serwis ZOOOF.com. W czerwcu 2011 MyHeritage przejął polską sieci rodzinną, Bliscy.pl operatora Wirtualna Polska. We wrześniu 2011 r. MyHeritage przejął serwis do tworzenia kopii zapasowej drzewa genealogicznego BackupMyTree (www.backupmytree.com). I w końcu w listopadzie 2011 MyHeritage przejął FamilyLink Ltd – spółkę matkę dwóch stron z historycznymi treściami – www.familylink.com i www.worldvitalrecords.com, jest to nasze największe przejęcie do tej pory.

Antyweb: Jak dzisiaj wygląda Wasza firma? Ile macie oddziałów, na ilu rynkach działacie, ile osób zatrudniacie? Jak wyglądają statystyki serwisu?

Yuval: MyHeritage posiada obecnie 3 główne biura, w Tel Awiwie, Izraelu, w Londynie, Wielkiej Brytanii oraz w Provo, Utah. Mamy dodatkowe zespoły pracowników w Niemczech, Francji, Hiszpanii, Australii i Holandii. W sumie obecnie posiadamy 102 pracowników. Serwis posiada 64 miliony aktywnych użytkowników na całym świecie, który utworzyli ponad 1 miliard profili w 23 milionach drzew genealogicznych i dodali 151 milionów zdjęć. Wspieramy nasze usługi w 38 językach. Mamy około 3 miliony aktywnych użytkowników w samej Polsce.

Antyweb: Obecnie wprowadzanie nowe funkcje w serwisie. Możesz opowiedzieć o nich więcej?

Yuval: Firma niedawno weszła na rynek treści historycznych i uruchomiła nową i potężną wyszukiwarkę dla historycznych danych zwaną SuperSearch (Super Wyszukiwarką). Jest to przełom w innowacjach na rynku historii rodziny – sprawiając, iż badania genealogiczne stają się bardziej globalne i dostępne niż kiedykolwiek wcześniej. W Super Wyszukiwarce można przeszukać ponad 4 miliardy rekordów i miliony drzew genealogicznych, w celu dokonania nowych odkryć i dodania kolorów do swojej historii rodziny. W wspomnianej wyszukiwarce można znaleźć dane dotyczące urodzin, ślubu, zgonu, pochówku, dane na temat służby wojskowej, imigracji i inne rodzaje rekordów wraz z skanami oryginalnych dokumentów. SuperSearch zawiera największą na świecie kolekcję historycznych gazet (obecnie około 120 milionów stron sięga XVIII wieku), Spisy powszechne USA z 1930 i 1940, wszystkie spisy powszechne między 1841 i 1901 oraz treści pochodzące z WorldVitalRecords i FamilyLink. Niektóre zbiory są bezpłatne (np. Spis powszechny USA z 1940 roku). Z informacji generowanych przez użytkowników z każdego kraju na świecie – można dokonać nowych odkryć badając miliony drzew genealogicznych, zdjęć i filmików. Nasze aktualne kolekcje skupiają się w większości na angielskojęzycznych treściach dla takich krajów jak (Wielka Brytania, USA, Kanada, Irlandia, Australia). Jednakże zaciągnęliśmy do firmy – Russa Wildinga, który był założycielem serwisu Footnote.com (który został zakupiony przez Ancestry.com), aby sprawić, że na MyHeritage pojawi się więcej treści historycznych w tym dokumentacje danych z krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Mamy też plany uruchomić światową inicjatywę crowd-sourcingu, aby dodać jeszcze większe ilości treści w najbliższej przyszłości.

Dodatkowo – wkrótce uruchomimy naszą nową technologię zwaną Record Matching (Dopasowanie danych) – która automatycznie wyszukuje pasujące dane drzewa genealogicznego i informuje użytkownika poprzez adres mail o danym odkryciu. To sprawi, że badanie historii swojej rodziny będzie łatwiejsze, bardziej efektywne i kompleksowe niż kiedykolwiek wcześniej.

Antyweb: Jak widzisz dalszy rozwój i przyszłość MyHeritage?

Yuval: Na podstawie naszego obecnego wzrostu jesteśmy bardzo optymistycznie nastawieni co do przyszłości. Będziemy koncentrować się na wzmocnieniu naszych historycznych treści i dalszym wzroście naszej globalnej sieci rodzinnej i jej danych drzewa genealogicznego. Wszystko to prowadzi w kierunku stworzenia kompleksowego miejsca, aby udostępnić historię rodziny dla mas.

Antyweb: Czy serwisy takie jak Facebook czy Twitter traktujecie jako konkurencję i zagrożenie?

Yuval: Nie, ich oferta jest zupełnie inna od naszej. Nasz serwis jest miejscem dla rodzin, które są ciekawe swojej rodzinnej historii. Jesteśmy portalem społecznościowym przeznaczonym dla rodzin, które chcą badać swoją historię rodziny, udostępniać wspomnienia i pozostać w kontakcie. Dajemy naszym użytkownikom najlepsze narzędzia do budowania swojego drzewa genealogicznego i badania historycznych danych – dlatego też bardzo różnimy się od Facebooka czy też Twittera, które są przeznaczone do innych celów. Naszym głównym konkurentem jest Ancestry.com, który jest bardzo silny na rynku historycznych treści, chociaż mniej koncentruje się na zaangażowaniu rodzin niż MyHeritage.

Antyweb: Po opublikowaniu na Antyweb informacji o miliardowym profilu na MyHeritage pojawiły się pytania o to, w jaki sposób serwis zarabia na siebie. Czy zaspokoisz ciekawość naszych Czytelników?

Yuval: Nasz model biznesowy zwie się freemium z podstawową, bezpłatną wersją i subskrypcjami na usługi Premium dla historii rodziny. Teraz oferujemy także roczną subskrypcję danych i jednorazowe kredyty na dostęp do historycznych danych.

Antyweb: Czy chciałbyś przekazać coś specjalnego użytkownikom serwisu MyHeritage z Polski?

Yuval: Dodanie do naszej międzynarodowej sieci milionów użytkowników z korzeniami w Polsce – stało się biblioteką miliardów danych z najnowocześniejszą wyszukiwarką. MyHeritage oferuje nową wartość dla polskich rodzin zainteresowanych odkrywaniem ich niepowtarzalnej historii rodziny. Z ogromną liczbą Polaków mieszkających za granicą, gdzie liczba ta sięga około 20 milionów, z czego największe skupiska Polaków znajdują się w USA – 10 mln i w Niemczech – 1,6 milionów, w krajach gdzie MyHeritage cieszy się masowym zainteresowanie, stworzyliśmy sposób dla polskich rodzin do dzielenia się swoimi wspomnieniami i pozostawania w kontakcie, gdziekolwiek się znajdują.

Antyweb: Dziękuję za rozmowę.

Yuval: Również dziękuję.

Rozmawiał: Marcin Kamiński