11

W Polsce robi się 480 nowych gier rocznie, a dochody przekraczają 2,1 miliarda złotych

"Polska branża gier to dobro narodowe i eksportowe" jest określeniem nieco na wyrost, ale naprawdę trudno nie docenić tego, jak prężnie rozwija się ta gamedev w naszym kraju. Sam jestem nieco zaskoczony liczbami, bo 480 nowych gier rocznie to naprawdę imponujący wynik.

Jeśli raport na temat branży gier w Polsce przygotowuje Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości przy wsparciu Ministerstwa Rozwoju, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (jeszcze wraz z Game Industry Conference oraz Indie Games Polska) to oznacza, że prawie wszyscy w naszym kraju doceniają tę gałąź gospodarki. Ale chyba nikt nie powinien być zaskoczony, bo hasła mówiąc, że gry to nasze dobro narodowe, pojawiają się od bardzo dawna. Z rzeczonego raportu można wyczytać naprawdę ciekawe informacje, które ładnie nakreślają skalę tematu i robi ona naprawdę duże wrażenie.

W 2019 roku dochody ze sprzedaży w polskiej branży gier przekroczyły 2,1 miliarda złotych

W połowie lat dziewięćdziesiątych polska branża gier komputerowych, którą pamiętam mieściła się w jednym samolocie do Londynu, którym leciała na targi i bynajmniej nie zajmowała go całego. Dwie i pół dekady później raport „Game industry of Poland” wskazuje, że jest to istotna gałąź polskiej gospodarki, której skalę mierzymy setkami firm, tysiącami pracowników, miliardami złotych przychodów i dziesiątkami procent wzrostu rocznie. Co wydaje mi się najbardziej ekscytujące, to fakt, że wciąż jesteśmy na etapie szybkiego rozwoju, bez objawów spowolnienia czy konsolidacji. Granice tego wzrostu wydają mi się odległe.

– mówi Aleksy Uchański, wykładowca biznesu gier komputerowych oraz przewodniczący rady nadzorczej PlayWay SA.

Według szacunków, w Polsce jest około 16 milionów graczy, choć ciągle rozwijająca się w naszym kraju gałąź rozrywki nie jest wcale ukierunkowana na lokalny biznes. Wspomniane 2,1 miliarda złotych przychodu w polskiej branży gier to w aż 96% eksport. Nie chodzi o to, że polskie firmy mają w nosie polskich graczy – po prostu w dzisiejszych czasach nie ma granic i niezależnie od kraju pochodzenia, gra może dotrzeć i na drugi koniec świata. O ile oczywiście będzie dobra i odpowiednio się ja wypromuje.

W Polsce działają w tej chwili aż 440 studia produkujące gry. W podsumowaniu raportu można przeczytać, że w porównaniu z 2017 rokiem upadło aż 120 z nich, ale na ich miejsce powstało 160 nowych – trend jest więc wciąż rosnący. W Polsce w branży gier pracuje ponad 9,7 tysiąca osób, choć to wciąż w większości niewielkie zespoły i aż 40% firm zatrudnia od 6 do 16 osób. W 39% firm pracuje 5 i mniej osób. Jedynie 10 producentów gier w Polsce zatrudnia ponad 200 osób, co też oczywiście przekłada się na same gry – produkujemy przede wszystkim mniejsze tytuły, które nie osiągają takiego sukcesu jak Widźmin czy Dying Light.

Aktualnie na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych notowane są 44 spółki z sektora gamedev. W lipcu 2020 roku ich kapitalizacja wyniosła 11,7 miliarda złotych. Najwyżej wycenianą spółką jest CD PROJEKT (8,66 mld dolarów). Na drugim miejscu znalazł się Ten Square Games (887 mln dolarów), pozycję na podium zajął też PlayWay (736 mln dolarów). I tu też brylujemy, bo więcej firm zajmujących się grami można znaleźć jedynie na Tokijskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.

Ale to nie wszystko. Aż 90% polskich podmiotów z branży gamedev funkcjonuje poza GPW. Nienotowane firmy generują aż 45% przychodów z całego sektora i 71% miejsc pracy w polskiej branży gier.

Wspomniane 440 firm jest w stanie wyprodukować rocznie około 480 nowych gier – i to bardzo ciekawa informacja, bo słyszymy przede wszystkim o kilku większych produkcjach, czasem coś o mniejszych (jeśli odniosą duży sukces). Wygląda więc na to, że nie doceniamy branży jako tako takiej, skupiając się jedynie na największych i najpopularniejszych grach, takich jak choćby Cyberpunk 2077. A sami wiecie jak bardzo napompowano balonik oczekiwań, a powietrza wcale nie ujmują takie informacje, jak pojawienie się tanich koszulek z CP2077 w popularnej sieciówce.

Potencjał gamedevu, widoczny chociażby w podanych liczbach, dostrzegają polskie uczelnie wyższe. Zainteresowani karierą w branży mają do wyboru 34 kierunki studiów na uczelniach państwowych i 26 na prywatnych. Prawie połowa z nich skierowana jest do programistów. Jednak nie tylko informatycy mogą wiązać swoją przyszłość z gamingiem. To praca również dla artystów, designerów, producentów, twórców fabuły czy udźwiękowienia.

– mówi Sławomir Biedermann, ekspert z Departamentu Wsparcia Przedsiębiorczości PARP.

Gamedev to obecnie najdynamiczniej rozwijający się segment przemysłu kreatywnego w Polsce. Wspomniałem o Cyberpunk 2077 nie bez powodu. Duże gry, takie jak wcześniej Wiedźmin 3 czy Dying Light zwracają uwagę całego świata na polską branżę gier i na pewno przyczyniły się do jej ekspansji. Oczywiście nie sądzę by pomagały wypłynąć słabym produkcjom, bo przecież liczy się przede wszystkim jakość gry, a nie kraj, z którego ona pochodzi. Tak, czy inaczej – myślę, że możemy być z naszych rodaków dumni. Pozostaje więc trzymać kciuki, by w kolejnych latach branża gamedev jeszcze mocniej rosła w siłę i generowała jeszcze większe dochody. Czego oczywiście i sobie, i Wam życzę.

źródło: informacja prasowa