0

W odpowiedzi na instagrama – Snapeee to sama słodycz

Instagram już na dobre zadomowił się w świadomości posiadaczy urządzeń z systemem iOS. Darmowa, prosta, szybka ale i funkcjonalna aplikacja do robienia zdjęć, dzięki której każde z nich wygląda chociaż przyzwoicie i można je pokazać znajomym było tym, na co wielu fotografów-amatorów czekało. Japończykom potrzebne było jednak coś więcej, a najlepiej coś odpowiednio słodkiego. Snapeee […]

Instagram już na dobre zadomowił się w świadomości posiadaczy urządzeń z systemem iOS. Darmowa, prosta, szybka ale i funkcjonalna aplikacja do robienia zdjęć, dzięki której każde z nich wygląda chociaż przyzwoicie i można je pokazać znajomym było tym, na co wielu fotografów-amatorów czekało. Japończykom potrzebne było jednak coś więcej, a najlepiej coś odpowiednio słodkiego.

Snapeee to aplikacja stworzona przez japońskie studio MindPalette, która jest bezpośrednią odpowiedzią na instagram. Wynaleziony przez TCruncha rodzynek pozwala niemal na to samo, co istniejąca dłużej konkurencja, ale kluczowe jest tutaj słowo „niemal”. Otóż w Snapeee zamiast nakładać na zdjęcia filtry, dodajemy słodkie efekty znane z japońskich budek purikura. Serduszka, gwiazdki, dziwne oczy, gadżety, ramki, kapelusze, dymki komiksowe, teksty… Mająca styczność z tym zjawiskiem w Japonii osoba z pewnością się od razu odnajdzie. Dodatkowo obecna jest analogiczna z instragramem możliwość śledzenia znajomych i komentowania czy błyskawiczna publikacja fotek na Twitterze/FB/Mixi (szalenie w Japonii popularny serwis społecznościowy). W odróżnieniu od oryginału tutaj mamy do czynienia jeszcze z kategoriami, dlatego też łatwiej wyszukuje się fotki z interesującej nas dziedziny, np. mody, jedzenia czy zwierzątek.

Różnie bywa ze stabilnością, przez kilkanaście minut zabawy na iPhone 4 Snapeee potrafił się raz czy dwa wyłączyć. Ale poza tym do działania nie można się przyczepić. Tym bardziej, że program jest darmowy i pozbawiony reklam.

Obecnie Snapeee został pobrany przez około 2 miesiące ponad 500 tysięcy razy, z czego tylko 15% to Japonia. Największą popularnością cieszy się w Azji południowo-wschodniej. Skoro jest jednak wersja angielska dostępna i na polskim App Storze, to nie widzę przeszkód w przynajmniej spróbowaniu. Ja Snapeee zostawiam na telefonie, bo chociaż nie stanie się moją pierwszą aplikacją do fotografowania, to wygłupianie się już dawno nie było tak intuicyjne.