12

W maju „bieda” po obu stronach barykady. Oto darmowe gry w Games with Gold i PlayStation Plus

PlayStation Plus Games with Gold
Znamy już obie konsolowe oferty darmowych gier na maj tego roku. Usiądźcie jednak wygodnie, pomyślcie o czymś przyjemnym, zrelaksujcie się i proszę, bez nerwów.

Jak zwykle pierwszy był Microsoft, a wraz z ogłoszeniem listy gier dostępnych „za darmo” w abonamentowej wersji usługi Xbox Live praktycznie wszyscy…jęknęli w geście rozczarowania. Tak słabego miesiąca w przypadku Games with Gold już dawno nie było.

Defense Grid 2 – od 1 do 31 maja (XONE)
Costume Quest 2 – od 16 maja do 15 czerwca (XONE)
Grid 2 – od 1 do 15 maja (X360 i XONE)
Peggle – od 16 do 31 maja (X360 i XONE)

Oczywiście to nie są to dramatycznie słabe gry, ale w przypadku obu konsolowych usług jest pewien schemat, który powtarza się od lat. Jeśli któraś z firm karmi graczy świetnymi, hitowymi darmówkami, każdy miesiąc, w którym pojawiają się słabsze lub mniej huczne produkcje, uznawany jest za słaby. W przypadku Xboksów wsteczna kompatybilność X1 ma duże znaczenie, bo zagrają wszyscy, ale sprawy nie ratuje nawet fajny Grid 2. To gra z 2013 roku, w dodatku z poprzedniej generacji – miałem przyjemność ją kiedyś recenzować i choć nie bawiłem się tak dobrze jak przy jedynce, miło wspominam ten czas. Ale czuć było, że to już koniec tej generacji i twórcy gry nie potrafili przenieść pomysłów na krztuszące się już konsole.

Widziałem komentarze w sieci, widziałem jak ludzie ogłaszali – „w maju wygra Sony!”. I co? I…

Tropico 5 (PS4)
Table Top Racing: World Tour (PS4)
Bionic Commando Rearmed 2 (PS3)
LocoRoco Cocoreccho! (PS3)
Switch Galaxy Ultra (PS Vita, PS4)
God of War: Ghost of Sparta (PSP, PS Vita)

Sam przecierałem oczy ze zdziwienia, bo plotkowano o Watch_Dogs. Można tej gry nie lubić, ale to duży hit AAA, który choć trochę udobruchałby posiadaczy PlayStation 4, którzy mają już dość darmowych „indyków” i czekają na hity. Tymczasem otrzymamy oceniane nieźle Tropico 5, produkcję z ubiegłego roku. Ale w obliczu plotek o grze Ubisoftu, gra Haemimont Games wypada naprawdę blado.

No i God of War: Ghost of Sparta, grab z PSP w Plusie – serio, Sony? To naprawdę świetny tytuł, ale do ogrania tylko na oryginalnym sprzęcie i z przymknięciem oka na pewne archaizmy związane z PlayStation Portable.

Nie nastawiajcie się na darmowe gry

Powtarzam to już od dawna i powtarzać będę już zawsze. Opłacanie któregokolwiek z abonamentów (no, ale umówmy się – przede wszystkim PlayStation Plus) ze względu na „darmowe” gry dodawane do usługi jest po prostu nierozsądne, żeby nie powiedzieć głupie. Obie firmy mają na liście sprezentowanych graczom produkcji tytuły świetne, niektóre nawet bardzo świeże – ale zastanówcie się dlaczego.

PlayStation przez długi czas nie miało płatnej, abonamentowej usługi sieciowej. Aby zachęcić graczy do zainwestowania w comiesięczny abonament, udostępniło darmowe gry. I gracze pokochali Plusa, bo dostawali w nim świetne, duże, wciągające produkcje – lata temu posiadanie Plusa było kapitalnym pomysłem, szczególnie dla osób, które dopiero kupiły PlayStation 3 i chciały zebrać niezłą bibliotekę gier. Microsoft musiał zareagować, utworzył więc Games with Gold, nie umiał natomiast tak dobrać tytułów, by nie być zawsze na przegranej pozycji. Potem przyszła nowa generacja wspierająca oba rozwiązania sieciowe.

Sprzedaż PlayStation 4 jest od samego początku jest o wiele lepsza niż Xboksa One, mimo tego, że za granie w sieci trzeba płacić abonament. Czy Sony musi starać się Plusem o chętnych do płacenia? Absolutnie nie – jeśli chcą grać online i tak zapłacą. Większość znajomych ma PS4? Więc oni również kupią konsolę Sony, by móc wymieniać się grami i bawić się wspólnie w sieci. Microsoft musi natomiast starać się o klientów, by jakoś dogonić konkurenta. Ma więc całkiem niezłe sposoby – z jednej strony lepsze gry w GwG, z drugiej wsteczną kompatybilność. Tym bardziej nie rozumiem kiepskiego majowego rozdania, przecież od kilku miesięcy w opinii graczy, co miesiąc rządził MS. Zobaczcie jak prezentowała się oferta Games with Gold na kwiecień lub chociażby gry w Games with Gold w grudniu ubiegłego roku.

Konkluzja? Chcecie grać w sieci – niestety musicie płacić. Obok gier z obu usług przechodźcie obojętnie – coś wpadnie, to wpadnie, nie wpadnie – trudno, w końcu płacicie za online, bo nie ma innej możliwości. Oszczędzicie sobie przynajmniej comiesięcznych rozczarowań. Można też oczywiście przenieść się na PC, co w obliczu cyrków związanych z nowymi wersjami konsol obecnej generacji zaczyna się robić najrozsądniejszym rozwiązaniem.

źródło:1, 2