W LESIE DZIŚ NIE ZAŚNIE NIKT
18

Polskie horrory nadal mają się beznadziejnie. „W lesie dziś nie zaśnie nikt” postara się to zmienić. Powodzenia…

Polskie horrory pojawiają się w kinach bardzo rzadko. Biorąc pod uwagę ich dotychczasowy poziom - to dobrze. Nadchodzi jednak kolejna próba odczarowania tego gatunku.

W lesie dziś nie zaśnie nikt to najnowszy horror wyprodukowany w Polsce. Jak na razie (nie)stety wiele o nim nie wiemy. Tytuł mnie jakoś nie zachęca. Mam nadzieję, że to dziwacznie skonstruowane zdanie okaże się jakimś mrożącym krew w żyłach frazesem, wypisywanym krwią na ścianie albo kawałkiem rymowanki, którą morderca będzie radośnie podśpiewywał pod nosem w trakcie gonitwy. Jak ma się sprawa z fabułą? Cóż. Opis dystrybutora również nas nie rozpieszcza. Głównymi bohaterami będą nastolatki. Uzależnione od technologii dzieciaki zostają wysłane na „obóz offline”. Oczywiście nie będzie to tylko wspólne spacerowanie po lesie bez dostępu do smarfonów. „Obozowicze w walce o prawdziwe życie będą musieli zmierzyć się z czymś, czego nie widzieli nawet w najciemniejszych zakamarkach internetu”. Fabuły horrorów z zasady nie bywają głębokie ani piekielnie fascynujące, więc to możemy filmowi wybaczyć.

W lesie dziś nie zaśnie nikt pojawi się w kinach 13 marca 2020

O obsadzie też wiemy niewiele. Na pewno zobaczymy Julię Wieniawę-Narkiewicz (Kobiety sukcesu, Kobiety mafii), Gabrielę Muskałę (7 uczuć, Fuga), Stanisława Cywkę (Królewicz Olch, Bez tajemnic), Wiktorię Gąsiewską (Rodzinka.pl) i Mirosława Zbrojewicza (Chłopaki nie płacząE=mc²). Za reżyserię i scenariusz odpowiedzialny jest Bartosz M. Kowalski (Plac Zabaw). O ile nie martwię się o „dorosłych” w tym filmie, tak obawiam się trochę tej nastoletniej grupy. Może jednak aktorzy mnie zaskoczą i pojawi się wśród nich jakaś zupełnie nowa perełka?

Macie mocne nerwy? Te horrory psychologiczne to sprawdzą

W Polsce horrory nie mają zbyt świetlanej przeszłości. Obecnie prawie się nie pojawiają. Swego czasu twórcy jeszcze starali się przekonać do siebie widzów, ale nie szło im to jakoś wybitnie. Użytkownicy Filmwebu nie są dla tych produkcji zbyt łaskawi. Zaledwie dwa filmy (Antychryst i Pora mroku) przekroczyły 10 000 tysięcy ocen. Oba pewnie wolałyby mieć ich dużo mniej, ponieważ dostały średnie 5,7 i 3,5. Biorąc pod uwagę, że w skali tego serwisu 6 to „niezły”, próbowałam dotrzeć do filmów ze średnią powyżej tej cyfry. Nie chciałam jednak wybierać jakichś ewenementów z kilkoma ocenami. Założyłam, że oceniających powinno być co najmniej 1000. W ten sposób odnalazłam trzy filmy. Idąc od najlepszego – Medium. Dostępny na Netfliksie film opowiada o tajemniczych zjawiskach rządzących życiami grupy mieszkańców Polski lat 30 XX wieku. Kolejny film to Diabeł. Opowiada o szalonym chłopaku, który podążą za bliskimi, chcąc dokonać zemsty. Ostatnią produkcją jest Wilkołak, który opowiada oczywiście o ataku wilków na dzieciaki. Chciałabym móc polecić wam coś więcej, ale nie mam z czego. Polecam zainteresować się innymi gatunkami filmowymi, bo czuję, że na dobry horror w Polsce szans nie mamy. A nawet jak się pojawi, to nikogo nie będzie obchodził.