20

Vooom – pierwsza aplikacja do znajdowania i jednocześnie wynajmowania aut, hulajnóg czy skuterów

Mnogość firm i aplikacji, pozwalających wynająć pojazdy na minuty, powoduje że dla ułatwienia ich odnajdowania powstają serwisy czy aplikacje agregujące informacje o ich wynajmie na wbudowanej mapie. Każde z nich ma jednak jedną podstawową wadę, trzeba i tak każdą z tych aplikacji zainstalować, by je wynająć.

Mamy już dostępne w sklepach mobilnych aplikację, które agregują różnych dostawców usług wynajmu na minuty, czy to aut czy hulajnóg. Jedną z nich nawet opisywaliśmy – take&drive. Jednak dopiero teraz trafiłem na aplikację, która nie tylko wrzuca na mapę dostępne do wynajmu pojazdy, ale także pozwala je wynająć bez wychodzenia z niej.

Mowa o aplikacji Vooom, której twórcy porozumieli się już z kilkoma dostawcami pojazdów do wynajmu na minuty i wbudowali w nią możliwość zamawiania znalezionych pojazdów, bez konieczności uruchamiania dodatkowo aplikacji dostawcy.

Włodzimierz Łoziński, prezes Vooom:

– Mobility as a Service dynamicznie rozwija się w krajach Europy Zachodniej czy w Ameryce Północnej. To po prostu mobilność jako usługa. Nie trzeba posiadać środków transportu, przede wszystkim samochodów, żeby poruszać się po mieście. O wiele efektywniej można wypożyczać samochody, skutery czy hulajnogi i łączyć je z komunikacją miejską. To jest wygodniejsze, a co najważniejsze – ekologiczne. Ten czynnik jest bardzo ważny z perspektywy polskich miast, które są pełne smogu. W Warszawie mamy ponad 800 samochodów na 1 tys. mieszkańców, w Berlinie jest ich ok. 300. Mobility as a Service to efektywniejszy i tańszy sposób poruszania się po mieście. Posiadanie własnego samochodu wiąże się z olbrzymimi kosztami. Jeżeli ktoś ma samochód w mieście i pokonuje nim mniej niż 10 tys. km, jest to o wiele droższe niż podróżowanie współdzielonymi środkami transportu.

Co więcej, oprócz pojazdów do wynajęcia (auta, hulajnogi, skutery, rowery dostępne do wynajmu na minuty w 12 miastach w Polsce), znajdziemy w tej aplikacji również wszystkie połączenia komunikacji miejskiej z okolicznych przystanków autobusowych, co ma być podstawą do stworzenia do końca tego roku mega plannera, który będzie wykorzystywał modele predykcyjne i uczenie maszynowe do planowania podróży w polskich miastach. Dzięki niemu zaplanujemy podróż z punktu A do punktu B, najbardziej optymalną pod względem kosztów i czasu przejazdu.

dr inż. Radosław Nielek, dyrektor ds. rozwoju Vooom:

– Różnorodność dostawców pojazdów i ich specyfika, np. to, że nie ma gwarancji ich dostępności czy że mają ograniczony zasięg, powoduje, że fundamentalną sprawą jest zbudowanie plannera, który będzie łączył te wszystkie środki transportu, zapewniał ich wysoką dostępność i będzie w stanie przewidzieć możliwość przesiadki. Zbudowanie takiego multimodalnego plannera zrewolucjonizuje sposób, w jaki przemieszczamy się po mieście.

Samo korzystanie z aplikacji jest proste i intuicyjne, domyślnie wyświetlają się nam na dole wszystkie pojazdy do wynajęcia, dostępne w danym mieście. Z kolei, jeśli interesują nas tylko na przykład hulajnogi, odznaczamy pozostałe rodzaje pojazdów i wyszukujemy tylko pojazdy, którymi jesteśmy zainteresowani, by je wynająć. Można też wyłączyć wyświetlanie poszczególnych dostawców usług wynajmu, klikając w nazwę firmy w systemie filtrowania. W przypadku wynajmu aut, w tym samym menu możemy zdefiniować, jaki rodzaj skrzyni biegów chcemy mieć czy wybrać silnik – hybrydowy, elektryczny czy benzyna lub diesel.

Pomysł na aplikację Voom docenił już ING Bank Śląski, który doinwestował projekt kwotą 1 mln zł, a wspomniany planner przejazdów będzie projektowany i budowany z pieniędzy Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, które przeznaczyło na ten konkretny cel aż 3 mln zł. Tak więc możemy się spodziewać, że to będzie rzeczywiście najbardziej rozbudowana aplikacja do planowania podróży, kupowania biletów komunikacji czy wynajmowania pojazdów na minuty w polskich miastach.

  • Strona główna aplikacji Voom.
  • Aplikacja mobilna do pobrania z Google Play.
  • Aplikacja mobilna do pobrania z App Store.

Źródło: Newseria.