47

Nowe Volvo XC60 – już jeździłem, Szwedzi mogą być z siebie dumni

Nowe Volov XC60, to zdecydowanie najważniejsza premiera szwedzkiej firmy w tym roku. Poprzedni model sprzedawał się znakomicie, osiągając na świecie ok. 30% całkowitej sprzedaży firmy, a w Polsce wynik ten sięgał nawet do 40%. Do kolejnej wersji przyłożono więc należytą atencję, tym bardziej, że konkurencja w segmencie SUV nie śpi.

W celu przetestowania, jak jeździ nowe Volvo XC60, wywieziono mnie razem z grupą dziennikarzy motoryzacyjnych do Barcelony. Świetny pomysł na test, dobre drogi, szybkie i w miarę puste autostrady i do tego te widoki i ta architektura. Barcelona, to jedno z moich ulubionych europejskich miast, dlatego od startu Volvo u mnie zapunktowało.

Volvo XC60 – pierwsze wrażenia

Nowe Volvo XC60 aż pachnie Szwecją. Pierwszy kontakt z samochodem mieliśmy już na lotnisku, gdzie czekały na nas nowiutkie jeszcze samochody testowe. Do dyspozycji podczas testów mieliśmy XC60 z 235 konnym dieslem (D5 AWD), który rozpędzał samochód do setki w 7,2 sekundy oraz model z silnikiem benzynowym T6 AWD (320 KM, 400 Nm), osiąga setkę w 5,9 s. Czyli dwa najmocniejsze silniki, jeśli chodzi o klasyczny napęd.

Volvo XC60

Volvo XC60

Silnika jednak na zewnątrz nie widać, widać natomiast piękny samochód, wykończony w środku ze szwedzką precyzją i dokładnością. To, co warto na początku zaznaczyć, to fakt, że auto urosło o 4,4 cm, a rozstaw osi zwiększył się o 9 cm. Dzięki temu mamy teraz rasowego SUV-a, do którego spokojnie wejdzie 4-osobowa rodzina, nawet z nastoletnimi dzieciakami. Ta zmiana jest bardzo widoczna i odczuwalna wewnątrz. Mając 185 cm wzrostu, ustawiłem sobie przednie siedzenie kierowcy, a następnie bez problemów usiadłam na siedzeniu za kierowcą, nie mając problemów z miejscem na nogi. To jest znacząca różnica dla mnie w porównaniu do poprzedniego Volvo XC60.







Wnętrze Volvo XC60

W środku nowego XC60 czuć klasę premium. Mamy wnętrze rodem z najnowszego XC90 w mniejszym bardziej kompaktowym SUV-ie. Jeśli chodzi o wykończenie można powiedzieć, że Szwedzi nie tylko równają się z niemiecką konkurencją, ale też pokazują, że można to zrobić we własnym unikalnym stylu. Wnętrze XC60 zaskakuje jakością i doborem materiałów, ale też pewnego rodzaju wizją luksusu, do tej pory dostępny tylko w naprawdę bardzo drogich samochodach z segmentu premium. Każdy element wnętrza jest wykonany z należytą starannością, nie znajdziemy w środku elementów nieprzemyślanych, czy też przypadkowo zainstalowanych. Nie oznacza to oczywiście, że każdy element jest funkcjonalnie perfekcyjny, ale to, że cała koncepcja designu samochodu jest spójna.

W samochodzie siedzi się bardzo wygodnie i po kilku godzinach jazdy nie odczuwa się absolutnie żadnego dyskomfortu. Do dyspozycji w środku mamy duży 22 calowy ekran dotykowy, ale jest też zestaw klasycznych guzików i pokręteł dla tych, którzy nie są do końca przyzwyczajeni do korzystania z tabletu w samochodzie.

Niestety Volvo XC60 oferuje jedynie 505 litrów pojemności bagażnika i to wydaje się ciut mało jak na taki samochód. To chyba jedyny mankament jaki rzucił mi się w oczy, jeśli chodzi o podstawowe parametry auta.







Volvo XC60 – SUV Volvo z silnikiem diesla oraz benzynowym

Jak wspomniałem na początku, miałem okazję przejechać kilka godzin Volvo XC60, zarówno z silnikiem benzynowym jak i diesla. Ku mojemu zaskoczeniu pierwszy raz w życiu mogę powiedzieć, że mimo słabszego silnika, jeśli chodzi o konie mechaniczne, wybrałbym D5 AWD. Dlaczego? Nowe XC60 jest niesamowicie wyciszone w środku, ale porównując te dwa silniki D5 daje jeszcze większy komfort podróżowania. Silnik wydaje się być po prostu cichszy od benzynowego T6. Jeśli chodzi o dynamikę, to mimo iż jest to SUV, to D5 jest wystarczająco dynamiczny do tego, aby szybko podróżować po autostradach. Prędkość ok. 160 km na godzinę, wewnątrz samochodu jest praktycznie nie nieodczuwalna. Jest do tego stopnia cicho, że jadąc po autostradzie z taką prędkością, testowaliśmy system audio na klasycznej muzyce.

Jeśli natomiast chodzi o silnik benzynowy T6 jest on wyraźnie żwawszy, na co wskazują chociażby osiągnięcia czy liczba koni, ale też moim zdaniem znacznie głośniejszy, nawet przy dość spokojnym przyspieszaniu. Mając więc do wyboru komfort vs dynamikę, zdecydowałbym się na to pierwsze. Wprawdzie przy dużych prędkościach T6 będzie miał przewagę, bo mechaniki nie da się oszukać, to jednak do prędkości 160 km na godzinę, dużych różnic nie odczuwałem pomiędzy obiema jednostkami napędowymi. Diesel w nowym XC60 jest więc dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem.

Jak XC60 radzi sobie na krętych drogach? Mimo swojej wagi, samochód przy dynamicznych łukach potrafi się odczuwalnie wychylać i jest to moim zdaniem dość normalne. Mając jednak pneumatyczne zawieszenie możemy te wychyły zniwelować ustawiając sportowy tryb jazdy, który utwardza nam zawieszenie. Samochód dalej wyczuwalnie się przechyla, ale nie ma się poczucia zagrożenia czy też nadchodzącego momentu utraty przyczepności. Najlepiej i najwygodniej jeździ się jednak w trybie komfort. Nowe XC60 zostało stworzone właśnie do takiej jazdy i w takim trybie daje nam ta jazda największą przyjemność.

Systemy bezpieczeństwa w XC60, czyli coś dla mnie

Nowe Volvo XC60 odziedziczyło systemy wspomagające i bezpieczeństwa po nowym XC90, w którego rozwój i R&D, Szwedzi zainwestowali kilka miliardów dolarów. Wiem, że dla wielu kierowców systemy wspomagające bezpieczeństwo to temat nudny, ale mnie on akurat fascynuje. W pogoni za wszystkim, co ładne i szybkie, bezpieczeństwo jazdy jest moim zdaniem jednym z ważniejszych elementów dzisiejszej motoryzacji. Szwedzi mają swoje wizję, w której po roku 2020 nikt w samochodzie tej firmy nie zginie, ani też nie zostanie poważnie ranny. Konsekwentnie więc rozwijają i wdrażają kolejne elementy wsparcia dla kierowców.

W nowym Volvo XC60 dostaniemy więc min. system City Safety, który nie tylko włączy awaryjne hamowanie w przypadku ryzyka kolizji, ale również potrafi przejąć kontrolę i ominąć przeszkodę. Chodzi o sytuacje, które dzieją się na naszym pasie ruchu jak i w momencie, kiedy skręcamy z naszego pasa ruchu w lewo i ryzykujemy kolizję z nadjeżdżającym samochodem. System potrafi też wykryć rowerzystów, pieszych i duże zwierzęta.

To jednak nie wszystko, rozbudowano też system BLIS, który informuje nas o samochodzie w martwym polu. Gdybyśmy zignorowali ostrzeżenia systemu i jednak próbowali np. zmienić pas, to samochód zareaguje i lekko odbije kierownicą, ustawiając auto na naszym pasie. Testowałem ten system podczas jazdy i działa bardzo sprawnie, a jego interwencja jest na tyle delikatna, aby kierowca nie był zaskoczony tym, co się nagle stało przy próbie zmiany pasa.

Podczas jazdy na autostradzie, dość długo bawiłem się też systemem Pilot Assist, który jest takim wstępem do autonomicznego auta, ale na razie wspomaga jazdę na raczej prostych odcinkach dróg, czyli głównie drogach szybkiego ruchu czy autostradach. System będzie prowadził za nas samochód nawet do 130 kilometrów na godzinę. Musimy oczywiście cały czas dotykać kierownicy, ale poza tym system pilnuje odstępu od poprzedzającego nas auta i sam reaguje na sytuację na drodze. To, co bardzo mi się spodobało, że wyłącza się dopiero w momencie, kiedy użyjemy pedału hamulca. Możemy więc spokojnie zmienić pas ruchu czy w razie potrzeby przyspieszać. To, co podkreśla Volvo to to, że Pilot Assist jest system do prostych długich tras, nie uda nam się go zmusić do aktywacji w momencie kiedy jedziemy krętymi wąskimi dróżkami. Myślę, że jest to zrobione z premedytacją, bo technologicznie samochód jest do tego gotowy – Szwedzi jednak wolą w każdym aspekcie dmuchać na zimne i stawiać na bezpieczeństwo kierowcy.

Do tego wszystkiem mamy masę pomniejszych systemów bezpieczeństwa, nie pozwalających nam zjechać z drogi, automatycznego wyhamowania samochodu po wypadku, utrzymywania auta na swoim pasie itp. Gdyby chcieć opisać całą technologię, którą Volvo wdraża w swoich nowych autach, pewnie musiałbym o tym napisać książkę.

Wracając jeszcze na chwilę do środka. Ekran o przekątnej 20 cm, to nasze serce samochodu, w którym możemy włączyć i wyłączyć wszystko. Jedną z jego funkcji jest nawigacja, którą możemy wyświetlić na ekranie tabletu lub pomiędzy cyfrowymi zegarami naszego samochodu. I ta właśnie nawigacja jest elementem, który moim zdaniem w Volvo jest do poprawy. Na krętych drogach, z wieloma zjazdami i rozwidleniami nie radzi sobie ona specjalnie dobrze. Owszem mapy są aktualne, a informacje o drogach prawidłowe. Brakuje jednak odpowiedniego prowadzenia kierowcy, powiększania automatycznego mapy w momencie dojazdu do rozwidlenia itp. Wszystko to skutkuje tym, że podczas mojej kilkugodzinnej jazdy, kilka razy udało mi się skręcić w złe rozwidlenie.

Poza tym cały system multimedialny samochodu sprawuje się bardzo dobrze, a na szczególną uwagę zasługuje nagłośnienie przygotowane przez Bowers & Wilkins. Testowałem je zarówno na dynamiczne popowej muzyce, jak i na pięknych brzmieniach muzyki klasycznej. Gra kapitalnie, ale nie jest to zaskoczenie, biorąc pod uwagę, jaka firma przygotowała system audio. Oczywiście za tę jakość trzeba dopłacić, ale moim zdaniem warto, bo dobry system audio w samochodzie to podstawa.

Aplikacje i mobile w XC60

Jak na auto dla geeka przystało, w nowym Volvo XC60 możemy instalować różnego rodzaju aplikacje. Jedną z obowiązkowych jest oczywiście Spotify, który działa niezależnie od sparowania z naszym telefonem. XC60 będzie dostępne z systemami Android Auto i Apple Car Play. Każdy więc znajdzie coś dla siebie i będzie mógł korzystać z dobrodziejstwa własnego systemu i aplikacji, z których aktualnie korzysta.

Jeśli chodzi o mobile, to Volvo w swojej aplikacji Volvo on Call, pozwala nam na takie rzeczy, jak znalezienie samochodu (jeśli ktoś nie wie gdzie zaparkował ?!?), powiadomienia w przypadku alarmu, otwartego samochodu itp. Z poziomu aplikacji mobilnej możemy też zamknąć samochód, wysłać do nawigacji cel podróży, zintegrować samochód z naszym kalendarzem tak, aby wskazywał nam miejsca naszego kolejnego spotkania, prowadzić dziennik podróży itp. Do tego wszystkiego mamy jeszcze integrację z smartwatchami, ale temat ten pominę na razie jako, że przyszłość tych urządzeń stoi pod dużym znakiem zapytania.

Za komfort i jakość się płaci. Szwedzi nigdy tani nie byli.

Volvo XC60 ceny

Dla wszystkich, którzy zaraz z przerażeniem krzykną, że jest drogo przypomnę, że XC60 jest jednym z najlepiej sprzedających się modeli tej klasy (średniej wielkości SUV w kategorii premium) na rynku. Osobiście, dla mnie ten przedział cenowy, to też bardzo duże kwoty, ale potrafię docenić jakość nawet, jeśli mnie dziś na nią nie stać.

Podsumowując Volvo XC60

Nowe XC60 to bardzo udana kontynuacja. Niesamowicie nowoczesny samochód, charakteryzujący się własnym stylem, który mi osobiście bardzo odpowiada (jestem posiadaczem Volvo S60 – to tak dla jasności, skąd się bierze mój sentyment do marki). Osiągi samochodu, komfort z jazdy i więcej miejsca wewnątrz sprawia, że gdym miał kupować kolejnego SUV-a, z pewnością Volvo byłoby na tak zwanej “krótkiej liście”. Nie twierdzę, że jest to samochód lepszy od niemieckiej konkurencji – trudno jest to na dziś porównać. Zdecydowanie natomiast XC60 jest bardzo charakterystyczny i celujący w odpowiednio dobraną grupę docelową.

Foto : zdjęcia użyte w artykule pochodzą od producenta samochodu.