7

ViewSonic V55 – odblokuj smartfon okiem

Jakiś czas temu producenci smartfonów zaczęli wprowadzać do swoich urządzeń technologie biometryczne, dzięki którym użytkownik może odblokować telefon np. odciskiem palca. Do tej pory ograniczało się to właśnie do odcisków palca, ale jednocześnie było jasne, że to tylko jedno z rozwiązań. Kolejnym, wyczekiwanym już od jakiegoś czasu, jest skanowanie oka. W końcu pojawił się model […]

Jakiś czas temu producenci smartfonów zaczęli wprowadzać do swoich urządzeń technologie biometryczne, dzięki którym użytkownik może odblokować telefon np. odciskiem palca. Do tej pory ograniczało się to właśnie do odcisków palca, ale jednocześnie było jasne, że to tylko jedno z rozwiązań. Kolejnym, wyczekiwanym już od jakiegoś czasu, jest skanowanie oka. W końcu pojawił się model wykorzystujący ten pomysł: V55 od firmy ViewSonic.

Kojarzycie wspomnianego producenta? Niektórzy pewnie tak, ale nie łączą go z rynkiem mobilnym – bardziej znany jest z produkcji monitorów czy projektorów. Przypominam sobie jednak, że eksperymentowali już ze sprzętem ultramobilnym. Tym razem postanowili pójść na całość – nowego bonusu biometrycznego spodziewano się w pierwszej kolejności w smartfonach Apple czy Samsunga, a tu nagle zapewnia go mniej kojarzony podmiot z tej branży.

Viewsonic

Rozwiązanie zaproponowane przez ViewSonic nazywa się Iris Recognition Technology i, jak sama nazwa wskazuje, polega na skanowaniu tęczówki oka. Funkcji tej nie spełnia aparat fotograficzny – specjalny moduł umieszczono w prawej górnej części urządzenia. Zapewniono mu zabezpieczenie przed uszkodzeniami mechanicznymi: po odbezpieczeniu można skanować oko i w ten sposób odblokować telefon czy konkretne pliki na nim umieszczone. Trudno stwierdzić, jak dokładny jest ów mechanizm, jak szybko działa i jaki jest odsetek pomyłek, ale należy pamiętać, że z „kodem oka” jest jak z kodem zapisanym na palcu – każdy z nas ma niepowtarzalny szyfr tego typu.

Część z Was interesuje pewnie, co jeszcze znalazło się na pokładzie telefonu. Jego serce stanowi procesor Qualcomm Snapdragon 410 o taktowaniu 1,4 GHz, wspiera go układ graficzny Adreno 306 oraz 2 GB pamięci operacyjnej. Obraz zapewnia 5,5-calowy wyświetlacz o rozdzielczości 1920×1080 pikseli. Użytkownik może liczyć na 16 lub 32 GB pamięci wbudowanej, obsługę sieci LTE oraz aparat 13 Mpix (komponent Sony). Do tego ostatniego modułu dodawane są wymienne obiektywy. To akurat nic nowego, takie dodatki można kupić od dłuższego czasu. Czy można je uznać za popularne? Chyba nie.

Model miał trafić do sprzedaży pod koniec ubiegłego roku, ale prawdopodobnie stanie na bieżącym kwartale. Może dojdzie do tego podczas targów CES? Na razie mamy tyle informacji, więcej pojawi się pewnie niebawem. Czy to będzie hit? Nie sądzę. Ludzi raczej nie porwie fakt, że mogą odblokować smartfon skanowaniem oka. Zwłaszcza, że materiał promocyjny, na jaki można trafić w Sieci nie porywa – nudny, długi i raczej nie zachęca do zakupu. Może będzie tego więcej i na inną nutę, ale póki co sukcesu nie wróżę. Skończy się na niszowym urządzeniu, które może i jest pierwszym smartfonem ze skanerem tęczówki, lecz za rok niewiele osób będzie o nim pamiętać.