9

Viber rozwija się jak szalony! Internet przyszłością komunikacji głosowej?

Aplikacje pozwalające na rozmowy głosowe i wysyłanie wiadomości tekstowych to teraz jedna z najszybciej rosnących kategorii. I nie chodzi tylko i wyłączenie o liczbę samych produktów, ale o rzesze użytkowników korzystających z ich usług. Najlepiej znany jest oczywiście Skype, ale jest aplikacja, która depcze mu po piętach i rośnie w niewyobrażalnym tempie. Nazywa się Viber […]

smartAplikacje pozwalające na rozmowy głosowe i wysyłanie wiadomości tekstowych to teraz jedna z najszybciej rosnących kategorii. I nie chodzi tylko i wyłączenie o liczbę samych produktów, ale o rzesze użytkowników korzystających z ich usług. Najlepiej znany jest oczywiście Skype, ale jest aplikacja, która depcze mu po piętach i rośnie w niewyobrażalnym tempie.

Nazywa się Viber i jest jedną z popularniejszych aplikacji do komunikacji tekstowo-głosowych via net. Viber dostępny jest na niemal wszystkie systemy mobilne, od iOSa, po Androida, Windows Phone, kończąc na BlackBerry, Symbianie czy Bada. Tak rozwinięty ekosystem aplikacji pozwolił Viberowi osiągnąć niewiarygodne wyniki.

W tym momencie Viber to 140 milionów użytkowników ze 193 krajów na całym świecie. Najbardziej spektakularne jest jednak tempo ich przyrostu. Jeszcze w lipcu Viber miał „zaledwie” 90 milionów użytkowników, a we wrześniu 100 milinów. Obecnie Viber wzbogaca się dziennie o 400 tysięcy nowych użytkowników!

Sukces Viber, ale i innych aplikacji z tej kategorii, każe zapytać o przyszłość komunikacji za pomocą telefonów. Internet, który śmiało można nazwać jednym wielkim, cyfrowym strumieniem komunikacji (użytkownicy komunikują się ze sobą przecież nie tylko bezpośrednio), stał się nieodłącznym elementem nowoczesnych telefonów komórkowych, a proces penetracji rynku przez smartfony będzie tylko się pogłębiał. Rosnący sukces aplikacji typu Viber czy Skype pokazuje tylko, jak zmienia się sposób, w jaki kontaktują się Viber-6-730x356ze sobą ludzie, coraz częściej wybierając komunikację via sieć niż poprzez tradycyjne formy, takie jak SMS czy standardowa rozmowa głosowa. To zjawisko będzie narastać, jeżeli wierzyć niektórym prognozom, do 2017 roku już miliard ludzi będzie korzystać z tego typu aplikacji do komunikacji.

Bez wątpienia zmianę paradygmatu dostrzegają same telekomy, które starają się wprowadzać na rynek własne rozwiązania typu VoIP, jednakże jak na razie nie cieszą się one taką popularnością, jak produkty firm trzecich. Kiedy nastąpi moment, w którym przychody z rozmów głosowych i wiadomości tekstowych zaczną spadać na tyle drastycznie, aby stało się to odczuwalne przez firmy telekomunikacyjne, trudno orzec. Bez wątpienia jednak obecny kierunek przemian prowadzi do takiego scenariusza. W związku z tym, prędzej czy później telekomy będą musiały zmienić sposób oferowania usług swoim klientom. Już teraz pojawiają się pierwsze nieśmiałe próby, ale to oczywiście dopiero początek. W pewnym momencie internet może stać się jedną z podstawowych usług, równie ważny jak normalna łączność, a być może nawet ważniejszą. Nie trudno domyślić się, że będzie to oznaczało zmianę modeli biznesowych, która może zakończyć się chociażby wyższymi cenami mobilnego Internetu lub inny formami i próbami zarobienia na użytkownikach z niego korzystających.

Oczywiście proces ten nie będzie natychmiastowy, pamiętajmy, że wciąż mobilny internet nie jest dostępny wszędzie i nie oferuje takiej stabilności, aby móc zastąpić tradycyjną rozmowę głosową. Niemniej jednak rozwój i upowszechnianie się urządzeń mobilnych sprawia, że komunikowanie się via internet nigdy nie było prostsze i bez wątpienia nie pozostanie to bez daleko idących skutków dla firm telekomunikacyjnych.