10

Valve oficjalnie potwierdził – już 5 września na Steamie pojawią się również programy użytkowe. Jestem za!

Niecały miesiąc temu pisałem o przewidywaniach, że na Steam będą dostępne nie tylko gry, ale również programy użytkowe. Dziś Valve oficjalnie potwierdził tę informację i podał konkretną datę, kiedy ruszy dystrybucja aplikacji i będzie to już naprawdę niedługo – 5 września. Nie trudno domyślić się przyczyn dla których Valve wykracza poza gry. Oprócz wchodzenia na […]

Niecały miesiąc temu pisałem o przewidywaniach, że na Steam będą dostępne nie tylko gry, ale również programy użytkowe. Dziś Valve oficjalnie potwierdził tę informację i podał konkretną datę, kiedy ruszy dystrybucja aplikacji i będzie to już naprawdę niedługo – 5 września. Nie trudno domyślić się przyczyn dla których Valve wykracza poza gry. Oprócz wchodzenia na nowy rynek, za którym przyjdą nowi klienci i nowe pieniądze, chodzi oczywiście o konkurowanie z Windows Store, będącym częścią Windows 8, ale również z App Store i Ubuntu Software Center. Ja w tym wypadku kibicuję Steamowi. Już wyjaśniam dlaczego.

W ogóle koncepcja sklepu elektronicznego dla aplikacji, a nie tylko dla gier, jest czymś zupełnie nowym jeśli chodzi o system Windows, przynajmniej na taką skalę. Niesie ze sobą cały szereg nowych korzyści dla użytkowników. Valve potwierdził, że aplikacje będą posiadały te same zalety co gry na ich platformie. Automatyczne aktualizowanie wszystkich zainstalowanych programów to jedna z tych korzyści. Już nie trzeba zajmować się tym osobno dla każdego z nich. To spora wygoda i oszczędność czasu. W oficjalnej zapowiedzi znalazła się również informacja o dodatkowej przestrzeni na nasze pliki, które będą synchronizować się pomiędzy komputerami, tak jak obecnie synchronizowane są save’y w niektórych grach. Oczywiście takie rozwiązania są już znane, jak choćby Dropbox, ale tutaj kluczową rolę odgrywa wygoda i integracja wszystkiego w jednym miejscu. Dodatkowo być może zobaczymy możliwość synchronizowania ustawień programów, skrótów klawiaturowych etc.

Osobiście jednak liczę przede wszystkim na koniec kłopotów z aktywacjami, wprowadzaniem kluczy aktywacyjnych i ograniczoną liczba aktywacji. Steam automatycznie sprawdza czy ktoś nie próbuje uruchomić jednej gry na dwóch rożnych komputerach jednocześnie. Dzięki temu w większości przypadków w ten sam tytuł można zainstalować na wielu komputerach, np. na komputerze stacjonarnym i laptopie, nie narażając się na problemy z aktywacją, na co część programów nie zezwala i wymaga wykupienia tylu licencji, na ilu komputerach program będzie uruchamiany, nawet jeżeli należą do jednego właściciela.

Oczywiście, nawet na Steamie są niestety wyjątki, jeden nawet opisałem na łamach Antyweb, chodzi o Batman: Arkham City. Mimo wszystko, to nie Valve ani Steam narzucił te ograniczenia, pochodzą one od samych twórców gry i innych platform, z którymi została gra zintegrowana. Skoro nie ma konkurencyjnych platform cyfrowej dystrybucji aplikacji, to problem powinien być rzadziej spotykany wśród programów użytkowych. Dodatkowo myślę, że Valve będzie chciał zrobić dobre wrażenie i pierwsza seria aplikacji będzie wykorzystywać wszystkie plusy platformy, jednocześnie bez dodatkowych ograniczeń i utrudnień.

A czemu kibicuję bardziej Valve i Steam, a nie Windows Store? Przede wszystkim dlatego, że Steam jest już w tej chwili dostępny zarówno na Windows jak i Mac. Co więcej, juz niedługo odbędzie się premiera platformy dla Linuksa. W efekcie jest poważna szansa na to, że program zakupiony na Steamie będzie działa na więcej niż jednym systemie operacyjnym. Nie ma się co oszukiwać, zapewne większość programów, przynajmniej na początku, będzie działać tylko na systemie z Redmond, ale będą też wyjątki od tej reguły. Natomiast chyba nie ma wątpliwości co do tego, że aplikacje z Windows Store będą działać tylko i wyłącznie na Windows, na dodatek, być może tylko na Windows 8. W takim wypadku dla mnie wybór jest prosty. Nie znaczy to jednak, że nigdy nie kupię niczego w Windows Store, albo, że jestem mu przeciwny. Zwyczajnie rozwiązanie Valve daje w tym wypadku większą swobodę i wybór. Ponieważ zdarza mi sie pracować na Linuksie, ma to dla mnie istotne znaczenie. Z czasem proporcje mogą zacząć się wyrównywać pomiędzy różnymi systemami i proporcje się z mienią, a gry i aplikacje zakupione dla jednego systemu, będziemy mogli uruchamiać bez dodatkowych opłat na innych systemach.

Źródło grafiki w tekście.