14

Badacze mówią, że jestem uzależniony od telefonu. Wy pewnie też…

Albo i nie - zależy jaką metodykę badania przyjąć. Niemniej, według badaczy zajmujących się nowymi technologiami ze strony Statista, ja jestem absolutnie uzależniony od swojego urządzenia mobilnego. I to nie od jednego, ale od... kilku, bo przecież na co dzień korzystam z dwóch telefonów (czasami nawet trzech), laptopa, okazjonalnie z tabletu i już za chwilkę dorzucę do tego inteligentny głośnik Google. Wniosek? Jestem technologicznym "ćpunem".

Badacze ze Statista wzięli sobie na cel smartfony – bodaj najbardziej osobiste elementy ekosystemu urządzeń obcującego z technologiami człowieka. Telefon komórkowy ma prawie każdy i w większości jest to właśnie smartfon. Sprzęt pozwalający nie tylko na rozmowy telefoniczne oraz SMS-y, ale i na dostęp do komunikatorów, poczty e-mail, serwisów społecznościowych, platform VOD i tak dalej i tak dalej. Możliwości urządzeń mobilnych jest tyle, ile inwencji jest w deweloperach, którzy tworzą nań programy. A tej im na pewno nie brakuje. Nic zatem dziwnego, że jesteśmy wręcz przyspawani do naszych telefonów. Co dzieje się, gdy nie możemy z niego korzystać, bo się zepsuł / zgubił / zapomnieliśmy o nim? Rozpoczyna się dramat na miarę tego, który dotknął Macieja, bo mu odłączyli na 5 godzin prąd

Humorystyczny wstęp już był. Przejdźmy do lakonicznych rzecz biorąc wyników badań

Badacze w niekoniecznie precyzyjny sposób spróbowali skorelować średni dzienny czas korzystania z urządzenia mobilnego z „uzależnieniem” od smartfona. Według mnie, tylko taki wskaźnik to stanowczo za mało, by stwierdzić, iż dana nacja ma problem z nadmiernym korzystaniem z telefonu komórkowego. Aby dogłębnie zbadać temat, należałoby przeprowadzić mnóstwo wywiadów z użytkownikami smartfonów, poznać ich nawyki, a także cele, z powodu których nie wyobrażają sobie życia bez telefonu.

Pewnym zaskoczeniem dla mnie jest fakt, iż średni dzienny czas korzystania z telefonu w przypadku Brazylijczyków podwoił się tylko w ciągu 4 lat. Ameryka Południowa to rynek rozwijający się, chłonący jeszcze jak gąbka wszelkie nowinki technologiczne. Nasycenie smartfonami rozwiniętych krajów Europy jest znacznie wyższe i można domniemywać, że tak duży progres w tej kwestii w Brazylii jest spowodowany bezpośrednio zachłyśnięciem się tego rynku ogromem możliwości płynących z korzystania z telefonów komórkowych. Właściwie można wysnuć hipotezę, że im wyższa była adopcja smartfonów na początku rewolucji mobilnych, tym mniejszy jest przyrost średniego dziennego czasu korzystania ze smartfonów na przestrzeni 4 ostatnich lat. Nie można pominąć również licznych czynników kulturowych, które również będą znacząco wpływać na to, jak prezentują się owe statystyki. Byłbym jednak bardzo ostrożny w snuciu teorii, że taka nacja jak Brazylia jest jednoznacznie „uzależniona” od smartfonów.

Infographic: Smartphone Addiction Tightens Its Global Grip | Statista You will find more statistics at Statista

Oprócz prostej grafiki prezentującej ogólny progres w średnim dziennym czasie korzystania z telefonu, znalazło się miejsce dla krótkiego testu, który ma za zadanie sprawdzić, czy człowiek wykazuje cechy człowieka uzależnionego. Nie będzie niespodzianki – jest ze mną bardzo źle. Oczywiście, niżej znalazła się informacja o tym, że nie należy tej ankiety traktować wiążąco i opinia specjalisty jest w tym celu znacznie lepsza. Niemniej, wypadłem źle (albo dobrze – jak zwał, tak zwał).

Ale za chwilę przypomniałem sobie, że przecież (hola, hola!), smartfon to dla mnie chleb. Co prawda, sam mi go jeszcze nie upiecze, nie pójdzie po niego do sklepu, ale w istocie – ów chleb mi zapewnia. Tak samo jak drugi telefon, komputer i kilka innych sprzętów. Bez tego nie ma przecież człowieka, który pisze teksty do internetu.

Telefon rozszerza nasze możliwości komunikacyjne w nieznany nam wcześniej sposób. Stał się centrum naszej aktywności nie tylko w życiu społecznym, ale również zawodowym

Człowiek, który pracuje zdalnie jest skazany wręcz na komunikowanie się przez wyspecjalizowane do tego programy. Pracownik mediów, szczególnie tych internetowych musi być na bieżąco z wszelkimi nowinkami, być w ciągłym kontakcie i jest zmuszony śledzić najważniejsze wydarzenia, a także reagować na nie błyskawicznie. Właśnie dlatego wypadłem tak źle. Bo moje życie zawodowe kręci się wokół tych urządzeń. I dobrze wiem, że jak zdarza mi się urlop, nagle telefon, komputer przestają mieć dla mnie tak duże znaczenie.

Nie neguję oczywiście występowania przypadków ciężkich uzależnień od komputerów, internetu, smartfonów, czy czegokolwiek innego związanego z technologiami. Są to przypadki skrajne. Jednakże, ubieranie zwyczajnych zmian w społeczeństwie (spowodowanych przez ekspansję nowych technologii) w kryteria uzależnienia to według mnie nadużycie. Nieco krótkowzroczne, bowiem nie wzięto pod uwagę tego, że wspomniane technologie stanowią dla nas przedłużenie aktywności, które do tej pory cywilizacja realizowała za pośrednictwem „tradycyjnych” metod.