5

Będą czystki na YouTube. W związku z koronawirusem moderacją w serwisie zajmie się tylko surowy algorytm

Algorytm YouTube, który odpowiada za treści w serwisie nie jest nieomylny, jest za to surowy i dla wielu twórców krzywdzący. Przeciwwagą dla niego jest ekipa ludzi, którzy pomagają mu z wrzuconymi do sieci materiałami. Na razie idą jednak na urlop.

W związku z epidemią koronawirusa, YouTube zdecydował, że oddaje moderację swojego serwisu całkowicie w ręce maszyn i algorytmów. Pełna automatyzacja systemu ma oczywiście związek z ograniczeniem liczby pracowników firmy tak, by przeczekali chorobę w domach.

Normalnie przy „recenzji” materiału, który ma zostać z serwisu usunięty za naruszenie przepisów bierze udział człowiek – to taki wentyl bezpieczeństwa, który ostatecznie ocenia czy algorytm odpowiednio zakwalifikował materiał do skasowania. Kiedy jego zabraknie, można spodziewać się niezłej czystki w serwisie. Normalnie napisałbym, że to dobrze, jednak mocno nie ufam maszynom odpowiedzialnym za YouTube. Potrafią zostawić faktycznie szkodliwe treści, a usunąć materiały, które nie powodowały nikomu szkody. Z naruszaniem własności intelektualnej też nie jest najlepiej – ostatnio kilka materiałów na AntywebTV dostało od automatu informacje o naruszeniu praw autorskich za wykorzystanie muzyki. Sęk w tym, że utwory w tle pochodziły z bazy darmowej muzyki YouTube i najwyraźniej zostały z niej usunięte. Powiem więcej – kiedyś za wykorzystanie mojej własnej muzyki na moim własnym kanale też dostałem tak zwanego „claima”. Abstrakcyjną sytuację, w której miałem pełne prawa wyjaśniałem prawie 2 tygodnie. Niestety kiedy YT będzie polegać całkowicie na algorytmie, znacząco wydłuży się też termin rozpatrywania reklamacji.

Zdaję sobie sprawę  z tego, że algorytmy odpowiedzialne za treści na YouTube są cały czas ulepszane, jednak element ludzki jest u moim zdaniem niezbędny i bazowanie całkowicie na maszynach wprowadzi w serwisie niezłe zamieszanie. Aczkolwiek oczywiście w pełni rozumiem skąd taka decyzja.

źródło