40

USA kontra Huawei – nie jest „aż tak źle”. Choć dobrze wcale

Może nie zaskoczeniem, ale z pewnością ogromną sensacją był krok Google, wedle którego (na rozkaz samego Trumpa) firma zerwała współpracę z chińskim gigantem Huawei. Wiele w tej sprawie rozstrzygnie się w najbliższym czasie - Departament Handlu USA opóźnił niektóre skutki wprowadzonych ograniczeń o 90 dni począwszy od dnia dzisiejszego.

Choć Huawei zabezpieczył się zarówno hardware’owo jak i software’owo na bana odnoszącego się do amerykańskich towarów (co do których obowiązuje zakaz), wspomniany wyżej Departament o 60 dni opóźnił wejście w życie decyzji co do absolutnego zakazu zaopatrywania się Chińczyków wśród podmiotów, które działają w USA. Odnosi się to jednak do istniejących konstrukcji – inaczej sprawa ma się w przypadku zupełnie nowych produktów. Tutaj brakuje już zezwoleń licencyjnych i te najprawdopodobniej zostaną odrzucone. Chyba, że Chiny dogadają się z USA w zakresie bana handlowego i sprawa nazywana największą „telenowelą technologiczną” ostatniej dekady zostanie rozwiązania w inny sposób. Jeśli mam być szczery, obstawiam, że Huawei ostatecznie uniknie najgorszego scenariusza, a poza zasięgiem naszego wzroku – wręcz zakulisowo odbędzie się batalia o możliwość funkcjonowania Huawei na świecie.

Co z Androidem? Masz telefon od Huawei? Nie masz się czego bać – przez 90 dni

Huawei najpewniej zależało na tym, by zabezpieczyć się przed brakiem możliwości zaktualizowania dotychczas wydanych urządzeń. Na mocy decyzji Departamentu Handlu USA, jeszcze przez 90 dni będziecie mogli pobierać aktualizacje wydane przez Huawei (i Google). Pod znakiem zapytania jest jednak Android Q chociażby dla najświeższych konstrukcji tego producenta. Powinny one zdroworozsądkowo otrzymać uaktualnienie do „Q”, jednak może się to okazać niemożliwe, jeżeli wejdzie w życie „ban”, który skutecznie odetnie pewne modele od aktualizacji. Najbardziej ucierpią wtedy użytkownicy – pamiętajmy o tym, że jest to wina czysto polityczna, o czym mówił już Grzesiek w swoim felietonie. Serdecznie Was do niego zapraszam:

Grzegorz Marczak w Antyweb: Wojna Trumpa, w której wygranych nie będzie

Huawei

Już dzisiaj pojawią się zupełnie nowe telefony Huawei (a raczej jego submarki – Honor) – modele 20 i 20 Pro. Te, jako już certyfikowane przez Google unikną większości problemów, które mogą czekać kolejne konstrukcje producenta. Niezagrożony wydaje się być także Mate X, który zdaje się być obecnie najlepiej przemyślanym „składakiem” na rynku smartfonów.

A zatem, do 19 sierpnia wszyscy użytkownicy Huawei mogą być absolutnie spokojni o przyszłość ich telefonów, aktualizacje, nowe modele, obecność firmy na rynku. Według mnie – w ogóle nie ma się czym martwić, bo ostatecznie USA i Chiny dogadają się w kuluarach – a to głównie od tego zależy przyszłość Huawei na świecie (i nie tylko Huawei…). Jeżeli nie, Chińczycy mają w zanadrzu własne komponenty oraz… własne zaplecze w postaci oprogramowania dla komórek (OS? AOSP z własnym sklepem i własnymi aplikacjami…). Uwierzcie mi, nikomu nie zależy na tym, by się po prostu nie dogadać.