11

Umarł król (Sony), niech żyje król (też Sony)!

Pierwszego kwietnia nie wszystkim będzie do śmiechu. Tego dnia swoje życie powinna zakończyć firma Sony. Przynajmniej, w formie w jakiej jest znana obecnie. Nic jednak straconego – również z pierwszym dniem wiosny rozpocznie swoją działalność odświeżona firma Sony pod nowym przywództwem. Wygląda na to, że nie będziemy mieli jedynie do czynienia z kosmetycznymi zmianami, ale czymś […]

Pierwszego kwietnia nie wszystkim będzie do śmiechu. Tego dnia swoje życie powinna zakończyć firma Sony. Przynajmniej, w formie w jakiej jest znana obecnie. Nic jednak straconego – również z pierwszym dniem wiosny rozpocznie swoją działalność odświeżona firma Sony pod nowym przywództwem. Wygląda na to, że nie będziemy mieli jedynie do czynienia z kosmetycznymi zmianami, ale czymś znacznie poważniejszym.

W jednej z rozmów z Walterem Isaacsonem Steve Jobs wyjaśniał, dlaczego Apple odniósł sukces na tylu rynkach pokonując wielkich rywali. W dużych firmach działających na różnych polach poszczególne działy są zwykle odseparowane od siebie, co teoretycznie ma zwiększyć ich konkurencyjność. W praktyce jednak prowadzi do chaosu.

Jednym z przykładów na to może być japońska firma Sony zajmująca się takimi rynkami jak sprzęt audio i wideo, telewizory, telefony, aparaty fotograficzne czy muzyka. Zakres olbrzymi, ale też wiele kłopotów, z którymi gigant ostatnimi czasy niespecjalnie daje sobie radę. Coś co dla Jobsa było oczywistością – konsolidacja i wspólne zarządzanie – dopiero jest w planach firmy.

Pierwszego kwietnia władzę nad spółką przejmie Kazuo Hirai, zastępując dotychczasowego CEO – sir Howarda Stringe’a. Wraz z nowym szefem wdrożony ma zostać także nowy plan zarządzania spółką – One Sony. Poszczególne działy firmy mają zostać możliwie zbliżone do siebie i poddane pod wspólny zarząd. Chodzi nie tylko o cięcie kosztów, ale również stworzenie spójnych, zunifikowanych produktów.

W poprzednich latach Sony miał z tym duży problem. Kiedy Apple wprowadzał na rynek amerykański e-sklep iTunes, japoński producent miał własne rozwiązanie z muzyką online. Efekt? Sklep był tak słabo dopracowany i nieprzyjazny użytkownikowi, że mimo ogromnej bazy muzycznej (Sony Music) został zmieciony z rynku przez iTunes.

Ostatnie problemy z PlayStation Network i katastrofą w Japonii, która zniszczyła liczne fabryki dołożyły swoje do sytuacji finansowej spółki. Sony musi spróbować zmierzyć się z nimi – a także z nadchodzącą (lub też, jak chcą inni, już obecną) erą post-PC, która powoli zmienia rynek technologii.

Z podobnymi problemami walczą inne wielkie firmy takie jak np. Microsoft, Nokia czy HP, gdzie niedawno również zmieniono CEO. Moim zdaniem jesteśmy świadkami dużych zmian na rynku. W kolejnych latach wielkie dzisiaj firmy mogą odejść w zapomnienie, jeżeli nie przystosują swojej oferty do zmieniających się realiów. Rynek zmienia się szybko i tylko zwarte oraz zarządzane silną ręką spółki mają szansę na przetrwanie.

Źródło grafik: New Line Cinema, Wikipedia