19

Ultrabooki wchodzą coraz agresywniej, ale tanio nie będzie

Notebooki, netbooki, a ostatnio… ultrabooki. Ten ostatni to segment bardzo szybkich i wydajnych komputerów przenośnych mieszczących się w cienkiej i lekkie obudowie. Najgłośniejszym przedstawicielem tej półki jest ostatnio oczywiście Macbook Air od Apple. Dostępne dotychczas z matrycami 11″ i 13″ urządzenie ma szansę przejąć cały asortyment jabłkowej działki Macbooków. Najnowsze plotki mówią bowiem, że być […]

Notebooki, netbooki, a ostatnio… ultrabooki. Ten ostatni to segment bardzo szybkich i wydajnych komputerów przenośnych mieszczących się w cienkiej i lekkie obudowie. Najgłośniejszym przedstawicielem tej półki jest ostatnio oczywiście Macbook Air od Apple. Dostępne dotychczas z matrycami 11″ i 13″ urządzenie ma szansę przejąć cały asortyment jabłkowej działki Macbooków. Najnowsze plotki mówią bowiem, że być może już pod koniec roku ukażą się super-cienkie i lekkie wersji 15″ oraz 17″.

Jak również niepotwierdzone oficjalnie informacje wskazują, nowe modele miałyby jednak nosić wciąż nazwę MB Pro.

Premiera jeszcze w 2011 wydaje się być cokolwiek mało zrozumiała. W końcu dopiero przed kilkoma miesiącami ukazały się nowe Macbooki Pro, obecnie odświeżono serię Air i mini, a jeszcze czeka nas z pewnością iPhone 5. Fanboje powiedzieliby, że Apple może robić sam sobie konkurencję, bo i tak jest bezkonkurencyjne, ale robienie takiego szumu komunikacyjnego ze sporą ilością nowych produktów mogłoby zakłócić jasność przekazu dla niektórych i przeoczenie nowych zabawek. To, że MB Pro skończą w końcu w cienkich obudowach, bez napędów, wydaje się nie podlegać wątpliwościom. Ale premierę widziałbym pewniej na początku 2012.

A co na to konkurencja? Swoje modele ultrabooków już wkrótce mają wprowadzić na rynek HP, Asus oraz Acer. W przypadku tych ostatnich dwóch firm sprzęty z przynajmniej i5 i dyskami SSD na pokładzie najprawdopodobniej nie zejdą z ceną poniżej 1000$. Póki co zatem wciąż za mobilność i moc obliczeniową przyjdzie nam słono zapłacić.

Co szczególnie chciałbym dedykować wszystkim znajomym (i nieznajomym!) żalącym się w różnych kanałach komunikacji, jakie to Maki są drogie. Cena Macbooków wcale nie jest wyższa od konkurencji, jeśli porównany sprzęt dokładnie tej samej klasy. Widać to na przykładzie ultrabooków, gdzie najtańszy model MB Air z i5 i dyskiem SSD kosztuje właśnie 999$. Przekonałem się o tym także lata temu, gdy w 2008 roku kupowałem swojego białego MB. Będąc w Japonii, gdzie teoretycznie elektronika powinna być najtańsza (a wtedy kurs jena był najniższy w historii), najtańszy komputer w żądanej przeze mnie specyfikacji (chodziło przede wszystkim o maksymalnie 13-calowy monitor i parametry nie-netbookowe) to był właśnie… Macbook. Porównujmy wszystkie parametry, nie same procesory czy ilość ramu.