Recenzja

Przetestowałem podstawkę pod laptopa z hubem od UGREEN - a do niej jeszcze kilka innych akcesoriów firmy!

7

Chińskie firmy podbijają świat technologii oraz akcesoriów. Kilka tygodni temu zaproponowano nam możliwość przetestowania sprzętów od UGREEN. Nie ukrywam, był to pierwszy raz kiedy w ogóle o tej marce usłyszałem. W swoim portfolio mieli oni sporo rzeczy współgrających ze sprzętem Apple. Skomponowałem więc "zestaw codzienny", który idealnie miał współgrać u mnie urządzeniami giganta z Cupertino, czyniąc życie łatwiejszym. Co się w nim znalazło i jak wypadł w praktyce?

Akcesoria UGREEN dla urządzeń Apple

Wybierając akcesoria UGREEN przede wszystkim skupiałem się na urządzeniach, które zadziałają ze sprzętem Apple i uczynią życie wygodniejszym. Tych praktycznych, z których mogę korzystać na co dzień. Bez przejściówek i kombinacji. Portfolio producenta jest niezwykle bogate, ale mój wybór padł na: podstawkę pod laptopa pełniącą jednocześnie funkcję huba USB dla komputera, obudowę do dysku SSD M2 NVME, ładowarkę do Apple Watch oraz krótki kabel Thunderbolt 3. Zacznijmy zatem od samego początku.

Podstawka pod laptopa UGREEN z hubem - idealny dodatek do Macbooka z wejściami USB typu C?

Podstawka UGREEN pod laptopa to jedno z tych akcesoriów, które intryguje. Przede wszystkim swoimi funkcjami dwa w jednym — bo poza tym, że pełni funkcję pełnoprawnej podstawki pod laptopa, pozwala także pominąć dodatkowe akcesoria na biurku jakimi są stacje dokujące czy przejściówki... a przynajmniej część z nich. To także najdroższy sprzęt z całego tego pakietu — i nie ukrywam, że zrobił na mnie ogromne wrażenie 0d wejścia. Mając w pamięci wszystkie podstawki pod laptopy z jakimi miałem do tej pory do czynienia, spodziewałem się ogromnego klocka. Tymczasem pudełeczko było niewiele większe od tego, w którym przybył Apple Watch. W środku zaś czekała na mnie malutka, składana konstrukcja, a do niej jeszcze etui, by łatwo (i bezpiecznie) można ją było zapakować do plecaka i zabrać ze sobą w podróż. Jak widać na załączonych obrazkach, to naprawdę drobnica. Ale kilka chwil później może służyć jako pewna podkładka pod komputer z kilkustopniową regulacją nachylenia oraz portami: HDMI (obsługującymi maksymalnie obraz 4k 30 Hz), dwoma USB typu A (3.2), a także czytnikiem kart SD oraz Micro SD. Wszystko to spinane jest z komputerem za pośrednictwem krótkiego, dołączanego do zestawu, kabla USB-C <-> USB-C, który również doczekał się dla siebie specjalnego portu podłączeniowego.

Wykonana ze stopu aluminium i wyposażona w elementy antypoślizgowe podkładka sprawdza się idealnie. Cztery stopnie regulacji nachylenia powinny zadowolić każdego, a prostota montażu i perfekcyjny minimalizm nie będzie przeszkadzał nawet najbardziej wybrednym minimalistom. Po podłączeniu jej do komputera nie sprawiała mi najmniejszych problemów — a ostatnie dni to właśnie za jej pośrednictwem ładowałem zegarek Apple Watch (o czym więcej za chwilę) i zrzucałem z karty SD zdjęcia oraz podłączałem mój archaiczny monitor Full HD. Czy jest zatem akcesorium idealnym? Cóż — jak zwykle wszystko zależy od potrzeb użytkowników. Wszystkie porty działały śpiewająco i bezproblemowo. Sama konstrukcja jest pewna i stabilnie utrzymuje komputer nawet wówczas, gdy wprowadzamy na nim tekst — a możliwość złożenia jej i zabrania ze sobą gdziekolwiek idziemy to ogromny atut.

Trzeba mieć jednak na uwadze, że przy niej nie ma opcji wpinania do komputera wyłącznie jednego kabla, ponieważ nie podłączamy jej do prądu. Oznacza to, że nie zadba ona o zasilanie naszego MacBooka. Dlatego korzystając z niej trzeba zawsze rezerwować dwa porty w komputerze, co dla niektórych może okazać się przeszkodą — bo przecież takie opcje oferuje wiele stacji dokujących dostępnych na rynku (m.in. Corsair TBT100 Thunderbolt 3 Dock). Z mojej perspektywy — zabrakło tam również dodatkowych portów do podłączania akcesoriów USB typu C — o ile w przypadku komputerów z czterema portami to nie będzie wielki kłopot, o tyle dla najtańszych komputerów które mają wyłącznie dwa wejścia nie będzie to już takie oczywiste. No bo właśnie, do podstawki tej nie mogłem podpiąć chociażby kieszeni UGREEN, która była jednym z elementów zestawu. Zanim jednak o niej, to słów kilka na temat pewnego małego akcesorium.

Cena podstawki UGREEN pod laptopa z hubem w oficjalnym sklepie wynosi 399 złotych.

Podróżna ładowarka do Apple Watcha od UGREEN: mała, poręczna i... ze starym USB

Ładowanie Apple Watcha to dla mnie nieporozumienie od pierwszych chwil. Mimo że Apple od wielu lat nie robi już komputerów z portami USB typu A, w zestawie z urządzeniem jest właśnie taki typ ładowarki. Nie ma jak go podłączyć do komputera, trzeba sobie radzić inaczej. UGREEN w swojej ofercie także nie ma żadnej ładowarki do Apple Watcha, którą można byłoby wpiąć bezpośrednio do komputera — ale mają niewielką konstrukcję z wejściem typu A. Wykonana z solidnej jakości plastiku przypominająca... duży pendrive, konstrukcja fajnie współgrała z podstawką, tworząc logiczną całość — i to właśnie ten zestaw był w ostatnich dniach odpowiedzialny za dostarczanie prądu mojemu Apple Watch SE. I mimo że w oficjalnym sklepie jest komunikat jakoby sprzęt nie działał z Apple Watch 5 (zakładam więc, że i nowsze nie powinny) — miałem okazję przetestować ją także z zegarkami znajomych: Apple Watch 4 oraz Apple Watch 6 — w obu przypadkach obsługiwała je bezproblemowo.

Kiedy z niej nie korzystam, port USB można zabezpieczyć stanowiącą element zestawu zatyczką, a żeby było wygodniej — jest też gumka która służy jako stojak. Małe, a cieszy — i zgubić jakby odrobinę trudniej. Nie uświadczyłem żadnych problemów z ładowaniem, czasowo również wszystko wyglądało jak z oryginalną ładowarką. Jeżeli więc szukacie zastępstwa dla oryginalnej ładowarki, albo po prostu chcielibyście mieć drugą — na wyjazdy, do biura, do drugiego pokoju — i taka malutka konstrukcja Wam wystarczy, możecie śmiało się nią zainteresować — naprawdę działa. Największy minus? Cena. Bowiem ładowarka do Apple Watch od UGREEN jest... droższa od oryginalnej — i w oficjalnym sklepie kosztuje 189 złotych. Do usprawiedliwienia w przypadku wariantu z USB typu C, ale tutaj... no cóż, trochę drogo, nie da się ukryć.

Kieszeń na dysk SSD od UGREEN oraz kabel TB3

Miniaturyzacja postępuje w szalonym tempie — i w przypadku dysków SSD widać to... jak na dłoni. Kieszeń od UGREEN jest niewiele większa od samego dysku, zaś wykonana została w całości z aluminium — i to czuć już po kilku minutach korzystania z dysku, bowiem potrafi się nagrzać w mgnieniu oka. Obsługuje ona dyski M.2 w kilku rozmiarach — sam testowałem ją z dyskiem Samsung PM981 (256 GB). Jako że w zestawie jest kabelek USB-C <-> USB-C, nie miałem szans podłączyć jej bezpośrednio do huba w podstawce. Bez problemu mogłem wpiąć ją jednak zarówno do smartfonów z wejściem USB-C, bezpośrednio do komputera oraz iPada Pro — co czyni z niej idealny zestaw wyjazdowy na szybką kopię zapasową wakacyjnych zdjęć. Wiecie jak jest, przezorny zawsze ubezpieczony, a z backupami bywa różnie.

Do obudowy pasują dyski M.2 o rozmiarach 2230 / 2242 / 2260 / 2280 (M-key, NVMe, PCI-e 3.0). Maksymalna obsługiwana pojemność dysku to 2 TB. Sprawdź jaki dokładnie dysk posiadasz. W zestawie znajduje się kabel USB Typ C - USB Typ C o długości 50 cm.

Ostatnim elementem jest kabel TB3, za pośrednictwem którego regularnie podłączam do komputera rozmaite urządzenia. W ostatnich latach przewinęło się przez moje ręce sporo takich kabli — wiele z nich nie wytrzymało próby czasu, byłem więc ciekawy jak jakościowo wypadają (przede wszystkim wtyczki) te od UGREEN. Nie mam żadnych zarzutów — kabel od kilkunastu dni jest podłączony do stacji dokującej i to za jego pośrednictwem ładuję m.in. smartfony z Androidem. Wciąż trzyma się idealnie i wygląda jak nowy. W swojej ofercie firma ma dwa warianty długości: 50 cm i 200 cm — sam testuję ten pierwszy.

W oficjalnym sklepie UGREEN kieszeń na dysk kupicie za 259 zł, zaś kabel jest wydatkiem rzędu 169 zł.

Akcesoria UGREEN - wrażenia po kilkunastu dniach testów

Z akcesoriów UGREEN korzystałem ze sprzętami Apple od kilkunastu dni. Przez ten czas nie było sytuacji, w której którekolwiek z nich by zawiodło czy sprawiało problemy. Zarówno kieszeń, podstawka, ładowarka do zegarka jak i kabel sprawdzały się w bojach doskonale. Podstawka z hubem jest dodatkiem niezwykle praktycznym i idealnym w swojej prostocie — choć nie ukrywam, że z otwartymi ramionami przywitałbym jej wariant z ładowaniem i dodatkowymi portami USB typu C. Wówczas bez problemu mógłbym podłączyć dysk, iPhone'a i kilka innych sprzętów bez konieczności sięgania po stację dokującą czy wpinania kabli do komputera. Pozostałe zaś sprawdziły się naprawdę dobrze — i jedynym "ale" może okazać się cena. Bo prawda jest taka, że żadne z nich nie należy do najtańszych — i można znaleźć tańsze odpowiedniki. Jeżeli jednak to właśnie ich akcesoria wyjątkowo wpadły Wam w oko - możecie śmiało kupować, nie pożałujecie!

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: