5

UFC zabiera graczy na tajemniczą wyspę i przygotowuje własny turniej Mortal Kombat

Ciężki czas obostrzeń dotyka niejedną branżę i nie ominął największej federacji mieszanych sztuk walki - UFC. Jak to mówią - każdy orze jak może i wygląda na to, że UFC też znalazło sposób na przeprowadzenie kolejnej gali. Pomysł brzmi jednak dość znajomo.

Przyznam się bez bicia – oglądałem ostatnią galę Fame MMA. O poziomie nie będę się wypowiadał, natomiast trzeba przyznać, że organizatorzy wiedzieli co robią. Mimo zatrzymywania zawodników przez policję przed imprezą, ostatecznie wydarzenie się odbyło – w tajemniczej hali, bez publiczności. Dodatkowo już na samym początku zostało wyjaśnione, że to nie gala sportowa, ale transmisja telewizyjna w internecie, a podobno wszyscy występujący mieli podpisane umowy o dzieło, więc teoretycznie byli w pracy. Jak więc widzicie, wszystko zostało tak zaplanowane, by nie ponieść konsekwencji prawnych.

Znacie historię turnieju Mortal Kombat? Nie chcę tu zagłębiać się w zmiany jakie zaszły w poszczególnych częściach i raczej przypomnę, jak zostało to wymyślone w oryginale, a później pokazane w świetnym moim zdaniem pierwszym filmie kinowym. Najlepsi zawodnicy z całego świata zostali zaproszeni na tajemniczy turniej. Łódź przewiozła ich na równie tajemniczą wyspę, gdzie stanęli do walki o losy ziemskiego wymiaru.

Przeczytaj też: Recenzja Mortal Kombat 11

Najwyraźniej ktoś w UFC jest fanem Mortal Kombat, bo wymyślił podobny scenariusz

Szef UFC, Dana White, zamierza zorganizować galę na prywatnej wyspie, gdzie jeszcze w tym miesiącu pojawią się zawodnicy organizacji, by stanąć do turnieju. Serio. Nikt nie wie o jaką wyspę chodzi i podejrzewam, że władze organizacji będą się starały jak najdłużej trzymać tę informację w tajemnicy. Każdy z zawodników ma zostać przebadany i z tego co rozumiem, spędzi na wyspie trochę czasu zanim stanie do walki ze swoim przeciwnikiem. Brzmi znajomo, prawda?

Myślę, że przy organizacji na takim poziomie, zatrudniony jest już sztab prawników, który analizuje międzynarodowe przepisy by znaleźć sposób na w pełni legalne i zgodne z prawem przetransportowanie zawodników na miejsce gali. Do tego na pewno zostaną zastosowane wszelkie środki ostrożności – najlepsi wojownicy to przecież maszynki do zarabiania pieniędzy, nikt więc nie chce by podupadli na zdrowiu. A jak donosi serwis Kotaku, UFC nie jest pierwszą organizacją, która wpadła na ten szalony pomysł – podobno narodowa liga rugby w Australii też przymierza się do podobnego przedsięwzięcia.

grafika
źródło