15

Ubuntu Touch ma partnera technologicznego. Pierwsze smartfony w 2014 roku

Ubuntu Touch to moim zdaniem wielki przegrany roku 2013. System zadebiutował właściwie bez echa, a jego promocja praktycznie nie istniała. Dziś mogą go zainstalować posiadacze Nexusów. Mogą, ale właściwie czemu mieliby to robić? Czy światełkiem w tunelu będzie partner technologiczny, który wyprodukuje i wprowadzi na rynek pierwsze systemy z tą platformą? W lipcu br. Plany […]

Ubuntu Touch to moim zdaniem wielki przegrany roku 2013. System zadebiutował właściwie bez echa, a jego promocja praktycznie nie istniała. Dziś mogą go zainstalować posiadacze Nexusów. Mogą, ale właściwie czemu mieliby to robić? Czy światełkiem w tunelu będzie partner technologiczny, który wyprodukuje i wprowadzi na rynek pierwsze systemy z tą platformą?

W lipcu br. Plany Canonical na Ubuntu Touch były szalenie ambitne. Projekt smartfona Edge, który wystartował w serwisie crowdfundingowym IndieGogo zapowiadał się imponująco. Firma promowała nowe urządzenie jako smartfona zdolnego do pracy w roli Mini PC po podłączeniu stosownych akcesoriów. Co więcej miało być one wykonane z bardzo solidnych materiałów i pod wieloma względami wyjątkowe. Najwyraźniej jednak trochę przeceniono szczodrość internautów, bo nie udało się zebrać oczekiwanych 32 mln dol. Niemniej projekt Ubuntu Edge okazał się rekordowym, jeśli chodzi o zgromadzoną sumę, która ostatecznie wyniosła 12,8 mln dol.

Co teraz planuje Canonical? Na konferencji LeWeb kierujący firmą Mark Shuttleworth zdradził, że nawiązana została już współpraca z pierwszym producentem, który w 2014 roku dostarczy na rynek urządzenia z Ubuntu OS. O kim mowa? Okazuje się, że to tajemnica.

ubuntu-edge-close-up-640x352

Shuttleworth ujawnia jedynie, że nowy smartfon będzie modelem z najwyższej półki. Mało tego, Canonical podobno prowadzi też rozmowy z czterema innymi koncernami, których finał wcale nie jest odległy. Wszystko to ma sprawić, że Ubuntu Touch będzie zdolny do rywalizacji z czołowymi platformami na rynku.

Czy aby na pewno? Shuttleworth wierzy, że elastyczność nowej platformy i możliwość uruchamiania tych samych aplikacji na smartfonie i desktopie będą głównym czynnikiem decydującym o sukcesie przedsięwzięcia. Ja jestem trochę bardziej sceptyczny. Ubuntu Touch powinien szybko podążać drogą Sailfish OS i oferować zgodność z aplikacjami pisanymi na Androida. Teoretycznie jest to w planach, ale w praktyce może nie nastąpić zbyt prędko. Tymczasem jeśli można dziś w jakikolwiek sposób pokonać Androida, to chyba tylko i wyłącznie jego własną bronią, czego wiele firm rozwijających własne platformy jest świadomych. Budowanie bazy aplikacji od zera trwa i niekoniecznie przyniesie takie korzyści, jakich można by się spodziewać.

Czy 2014 będzie rokiem Ubuntu? Nie sądzę, ale cieszy ten wysyp alternatywnych platform mobilnych. Oby tylko równie szybko nie padały, co powstają, bo mimo ambitnych planów pozycja Androida i iOS wydaje się na razie niezachwiana – nawet mimo sprawnie rosnącego Windows Phone’a.