5

Tym razem wpadkę z cc w mailu zaliczyło….Google

Niech podniesie rękę ten, który choć raz nie zaliczył wpadki wysyłając mailing i umieszczając adresatów zamiast na BCC to na CC? Zdarzyło się to chyba każdemu, nawet największym agencjom PR (dzięki którym mam niezłą bazę kontaktową). Co innego jednak nasze wpadki a co innego jak w ten sposób pomyli się Google – można przecież powiedzieć, […]

Niech podniesie rękę ten, który choć raz nie zaliczył wpadki wysyłając mailing i umieszczając adresatów zamiast na BCC to na CC? Zdarzyło się to chyba każdemu, nawet największym agencjom PR (dzięki którym mam niezłą bazę kontaktową).

Co innego jednak nasze wpadki a co innego jak w ten sposób pomyli się Google – można przecież powiedzieć, jak oni tak mogą nie dbać o naszą prywatność? Tam jednak też pracują tylko ludzie.

W każdym razie historia dotknęła jednego z czytelników Antyweb czyli Kacpra. Google niedawno udostępniło możliwość zapisywania się do testowania Google Analytics w czasie rzeczywistym (również się zapisałem). Z tego co pamiętam był to prosty formularz w google docs. Niedawno natomiast wysłało zaproszenia do usługi i niestety zamiast na BCC dało na CC nazwiska około 500 użytkowników (to jest chyba limit jednorazowej wysyłki z gmaila).

No i jak pisze Kamil zaczęło się:

Teraz jestem zasypywany mailami od ludzi, którzy w oryginalnym wątku wypowiadają się na temat usługi i nie zauważają, że odpowiadają nie do wujka Google a do 500 innych osób. Druga grupa to ludzie, którzy zauważyli i dyskutują czy Google mogło tak zrobić czy nie i wzajemnie narzekają na to, że się spamując oraz dalej spamują potwierdzając to, co inni napisali na temat spamowania

Oczywiście Google kiedy zorientowało się jaką gafę popełniło wysłało przeprosiny.
Tak więc jak widać, zdarza się najlepszym.