14

Tym razem nowość w Google Now to coś dla wracających z imprez i nie tylko

Krótkie wytłumaczenie działania usługi Google Now jest dosyć łatwe. Za każdym razem, gdy jestem zapytany „ale co ci to daje?” jedyne co muszę odpowiedź to: „Google wyświetla mi potrzebne informacje zanim o nie zapytam”. Wymienienie ich wszystkich nie jest jednak takie łatwe, nawet jeśli pod uwagę weźmiemy tylko te, które są dostępne w naszym kraju. […]

Krótkie wytłumaczenie działania usługi Google Now jest dosyć łatwe. Za każdym razem, gdy jestem zapytany „ale co ci to daje?” jedyne co muszę odpowiedź to: „Google wyświetla mi potrzebne informacje zanim o nie zapytam”. Wymienienie ich wszystkich nie jest jednak takie łatwe, nawet jeśli pod uwagę weźmiemy tylko te, które są dostępne w naszym kraju.

Czy korzystam na co dzień z Google Now? Tak. Czy jestem w pełni zadowolony? Oczywiście, że nie. Czy jest więc sens poświęcać kilka(naście procent) baterii na działanie tej usługi? Moim zdaniem tak. Nie podróżuję dużo samolotem, lecz codziennie dojeżdżam w wiele miejsc samochodem. Większość ulic w moim rodzimym mieście znam naprawdę dobrze, ale jest wiele adresów, których dokładnie nie pamiętam i wyszykuję je za pomocą Map Google. Chwilę później, zaraz po otwarciu aplikacji Google na telefonie, mogę błyskawicznie rozpocząć nawigowanie do tej lokalizacji, bo „wszechwiedzący wujek” już wie, czego szukałem. Pomocne? Czasem bywa naprawdę przydatne.

Poza tym Google Now zaserwuje mi przypomnienie i sugestię wyjazdu o konkretnej godzinie bym zdążył na czas dotrzeć pod wskazany adres – pod uwagę brane są nawet utrudnienia w ruchu, o których nas poinformuje. Tylko raz zdarzyło mi się, że aplikacje przekazała mi informację o robotach drogowych i zasugerowała wcześniejszy wyjazd, lecz było to zgodne z rzeczywistością i byłem naprawdę pod wrażeniem. Przypomnienia o urodzinach znajomych i wydarzeniach z kalendarza, informacje na temat pogody czy repertuaru najbliższego kina. Google Now podpowiada nawet, gdzie zaparkowałem auto. Nie jest to funkcja nieomylna, gdyż aplikacja nie jest na razie w stanie zweryfikować czy podróżowaliśmy własnym samochodem czy autobusem, więc może dojść do ciekawych sytuacji;)

nexusae0_2014-06-07_thumb

I choć wydaje się, że Google Now oferuje nam całkiem sporo, to wystarczy spojrzeć na zakres działania aplikacji między innymi w Stanach Zjednoczonych, a chodzi tu głównie o ustawienia regionalne oraz języka. Wspominał już o tym Filip w swoim wpisie, a dwa dni temu co Google Now została dodana kolejna funkcja – tym razem będzie ona pomocna dla śpiochów oraz imprezowiczów. Podczas podróży transportem publicznym możemy uruchomić funkcję pozwalającą na wyświetlenie powiadomienia, gdy znajdziemy się na przystanku niedaleko naszego miejsca pracy lub zamieszkania. Nie jestem pewien czy funkcja ta działa u nas w Polsce, lecz mieszkańcy miast, gdzie Mapy Google obsługują transport publiczny mogą spróbować tę funkcję aktywować.