4

Twój Vincent z nominacją do Oscara! Polsko-brytyjska produkcja powalczy o złotą statuetkę

twój vincent
Amerykańska Akademia Filmowa ogłosiłą dzisiaj nominacje do Oscarów 2018. Są niespodzianki, potwierdzają się "pewniaki", z pewnością w kilku kategoriach można mówić o ciekawej rywalizacji. Jedną z nich będzie najlepszy pełnometrażowy film animowany. O Oscara powalczą w niej m.in. wyprodukowany przez wytwórnie Walt Disney Pictures i Pixar Animation Studios Coco oraz polsko-brytyjska animacja Twój Vincent. Chociaż amerykańska animacja może się bardzo podobać, wypada trzymać kciuki za "naszych".

Twój Vincent to moim zdaniem nie tylko jedna z ciekawszych animacji ubiegłego roku, ale jeden z najbardziej intrygujących filmów ostatnich lat. Cieszę się, że pracowali przy nim Polacy, lecz i bez tego „dodatku”, kibicowałbym temu dziełu. Niedawno miałem okazję zobaczyć Coco – przyjemny film rodzinny, można się wzruszyć, ale… podobne tytuły Disney ma już na swoim koncie, to typowy film od tego giganta rozrywki. Tymczasem Twój Vincent wytyczył nowe ścieżki. Kilka miesięcy temu tak o nim pisałem:

Twój Vincent to tytuł, który trudno jednoznacznie sklasyfikować: dramat, kryminał, biografia, ale przede wszystkim pełnometrażowy film animowany techniką malarską – ten ostatni element poważnie wyróżnia go w repertuarze. Nie tylko tym październikowym, bo za podobne rozwiązania wcześniej się nie zabierano lub nie robiono tego na taką skalę. Dzieło (tak, to jest dzieło) powstawało latami, pracowało przy nim m.in. ponad stu malarzy, którzy imitowali techniki Vincenta van Gogha. Powstały tysiące obrazów, które wprawiono w ruch za sprawą animacji poklatkowej. Warto dodać, że jedna sekunda filmu (a ten trwa ponad 90 minut) to kilkanaście namalowanych obrazów. Widać wyraźnie, ile pracy trzeba było włożyć w realizację tego śmiałego pomysłu. Podjęli się go wspólnie Polacy i Brytyjczycy, film w reżyserii Doroty Kobieli i Hugh Welchmana powstawał w w różnych częściach Europy, w Polsce pracowano nad nim we Wrocławiu i w Gdańsku.

Statuetkę Złotego Globu niedawno zgarnęła animacja Coco, więc „sprawiedliwie” byłoby, gdyby to Twój Vincent otrzymał Oscara. Wiemy jednak, że w tym biznesie trudno mówić o sprawiedliwości, a werdykty Akademii często wzbudzają kontrowersje. Może stać się i tak, że statuetka trafi do jeszcze innej produkcji – rywalami dwóch wspomnianych są Fernando, Dzieciak rządzi i The Breadwinner. Teraz rozpocznie się prawdziwa walka o uwagę głosujących, a jubileuszowa, bo 90. ceremonia wręczenia Oscarów odbędzie się 4 marca.

Co z innymi kategoriami? Wśród nominowanych do statuetki za najlepszy obraz nieanglojęzyczny znalazł się m.in. The Square, który trafił do mojego zestawienia niespodzianek 2017 roku. Aż trzynaście nominacja zgarnął Kształt wody Guillermo del Toro – to tylko zaostrzyło mój apetyt przed seansem. Ciekaw jestem, czy film stanie się wielkim wygranym jubileuszowej gali czy też dostanie 2-3 statuetki w mniej docenianych kategoriach? Zasłużenie w 8 kategoriach pojawiła się Dunkierka, która trafiła do mojego zestawienia najlepszych filmów 2017 roku. O jedną nominację mniej mają Trzy billboardy za Ebbing, Missouri, które okazały się hitem Złotych Globów (cztery nagrody). Także i na ten tytuł czekamy jeszcze w polskich kinach.

Sześć nominacji zebrał film Nić widmo Paula Thomasa Andersona, a o jedną mniej „Lady Bird” Grety Gerwig. Przyznam, że zaskoczeniem jest dla mnie kilka nominacji dla filmu Uciekaj! – obraz trudno nazwać złym, ale czy można go określić mianem oscarowego? Dla mnie był przeciętniakiem. Podejrzewam, że nie zabraknie głosów, iż umieszczenie go na listach kandydatów do złotej statuetki to efekt… protestów części środowiska filmowego, które miały związek z dyskryminowaniem mniejszości. Oscary znowu staną się kwestią polityczno-społeczno-obyczajową.

Wyniki zmagań poznamy za kilka tygodni. Jeszcze raz napiszę, że należy kibicować obrazowi Twój Vincent. Nie dlatego, że jest polski – to po prostu kawał świetnego kina. Oto pełna lista nominowanych do Oscara w 2018 roku.