30

Twój e-PIT kilka dni po premierze, takie e-Państwo to mi się podoba

Twój e-PIT wystartował kilka dni temu z niemałymi problemami, kiedy to użytkownicy zgłaszali niemożność zalogowania się z powodu przeciążenia usługi. Minęło jednak trochę czasu i sytuacja została opanowana, a system zaczął działać jak trzeba. I okazuje się, że jest to jedna z lepszych usług elektronicznych jakie kiedykolwiek wprowadzono w naszym kraju.

Składanie rocznego zeznania podatkowego nie należało nigdy do najprzyjemniejszych czynności. Nawet gdy pojawiły się e-Deklaracje w 2011 roku to tylko nieznacznie uprościły proces, który i tak wymagał wklepywania cyferek w odpowiednie pola. Pola te może i są jasno opisane, ale jest ich tak dużo, że nie trudno o pomyłkę, więc większość podatników i tak korzystało przy rozliczaniu z pomocy innych osób. Nie bez powodu największy ruch w urzędach skarbowych i pocztowych jest zawsze pod koniec kwietnia ;-).

Twój e-PIT to wreszcie przyjazna usługa

W tym roku będzie jednak inaczej i to właśnie dzięki usłudze Twój e-PIT. Każda osoba fizyczna zatrudniona na umowę o pracę, zlecenie czy dzieło ma już swój PIT rozliczony i nawet jeśli nie zaloguje się do systemu przed 30 kwietnia to jej zeznanie i tak będzie uznane za złożone. I zanim zasypiecie mnie w komentarzach zarzutami, że wcale nie jest tak różowo, bo coś się nie zgadza, albo system błędnie podaje formę zatrudnienia, to weźcie proszę pod uwagę, że tych błędów jest stosunkowo niedużo.

Nie mam co prawda dokładnych statystyk ile ich faktycznie jest, ale według informacji Ministerstwa Finansów wczoraj liczba złożonych zeznań przekroczyła już 400 000, więc komuś jednak to działa ;-). I trudno się temu dziwić, bo Twój e-PIT pozwala na złożenie zeznania dosłownie trzema kliknięciami. Nie tylko PIT-37, ale również PIT-38, gdy osiągacie dochody finansowe np. z handlu akcjami na giełdzie papierów wartościowych. Ministerstwo przygotowało nawet krótki film instruktażowy opisujący cały proces.

PITy jeszcze nigdy nie były tak proste

I to właśnie ta prostota jest dla mnie największą zaletą tego projektu. Aby zalogować się do systemu można podać swoje dane (PESEL, dochód za 2017 i 2018 rok) albo skorzystać z profilu zaufanego. Ten drugi można założyć w kilka minut korzystając z usług jednego z 10 największych banków w Polsce. To bardzo upraszcza cały proces i pozwala na rozliczenie PITu nawet gdy pracodawca jeszcze nie dostarczył nam druku PIT-11 (ma na to czas do końca lutego, a to na tym druku jest dochód za 2018 rok). W moim przypadku w systemie były już 4 PITy-11, mimo że fizycznie dostałem dopiero jeden taki druk. Jeszcze nigdy nie rozliczyłem się z podatku w lutym ;-).

Po zalogowaniu się do systemu widzimy już podsumowanie wstępnie rozliczonego PITu. I nie jest to widok tego skomplikowanego formularza znanego z urzędów skarbowych, tylko kilka linijek tekstu z najważniejszymi danymi, czyli dochodem, naliczonymi ulgami, wyliczonym podatkiem oraz informacją o przekazaniu 1% podatku na organizację pożytku publicznego. Część ulg jak np. za składki ubezpieczeniowe czy za dzieci jest naliczona automatycznie. Inne jak np. ulga za darowizny czy wpłaty na IKZE można dopisać ręcznie. I ponownie nie trzeba szukać formularz PIT-0 i odpowiedniego pola, wystarczy wpisać wartość w okienku opisującym daną ulgę. PIT zostanie przeliczony automatycznie.

Ministerstwo Finansów nie ukrywa, a wręcz zachęca do wpisania organizacji, na którą chcemy przekazać 1% swojego podatku. W przypadku nadpłaty podatku można też podać swój nr konta, na który urząd skarbowy przeleje zwrot podatku. Wcześniej urząd wymagał złożenia osobnego druku (ZAP-3), na którym podawaliśmy numer konta do zwrotu. Jak wszystko jest gotowe, wystarczy kliknąć na przycisk Akceptuj i wyślij i to wszystko. Chwilę później w dokumentach wysłanych pojawi się potwierdzenie złożenia zeznania podatkowego. Nawet jeśli znajdziecie błąd, to z poziomu systemu można też zrobić jeszcze korektę do 30 kwietnia 2019.

Takie PITy to ja mogę rozliczać

System ma jeszcze swoje wady, przy rozliczeniu wspólnym np. nie można potwierdzić małżonka jego profilem zaufanym, trzeba podać dane finansowe, a do tego potrzebny jest jego PIT-11 (ewentualnie małżonek może zalogować się sam, pobrać PIT-37 i stąd poznać swój dochód za 2018 rok). Nie zmienia to jednak faktu, że cała operacja jest praktycznie bezbolesna, więcej zachodu wymaga utworzenie profilu zaufanego ;-).

Nigdy nie miałem problemów z składaniem zeznania rocznego, ale Twój e-PIT sprawia, że to w zasadzie sama przyjemność (chyba, że macie niedopłatę ;-)). W weekend rozliczyłem w ten sposób siebie, żonę, rodziców i szwagierkę. Za każdym razem bez problemów i za każdym razem w ciągu kilku minut. Wypada tylko pogratulować twórcom tego systemu i mieć nadzieje, że projekt e-Państwo nadal będzie rozwijał się z sukcesami.