35

Kwestią czasu wydaje się być sprzedaż Twittera. Wśród potencjalnych kupców jest… Google

Inwestorzy bardzo pozytywnie zareagowali na wieść, że wkrótce Twitter może zostać sprzedany. Akcje spółki podskoczyły do góry tuż po tym, jak do mediów wypłynęły informacje o tym, że borykająca się sieć społecznościowa może zostać wkrótce sprzedana. Wśród potencjalnych nabywców mają być m. in. Salesforce oraz Google, chociaż mówi się również o innych podmiotach z tej branży, które ostrzą sobie zęby na Twittera.

Platforma społecznościowa od dawna boryka się z bardzo napiętymi stosunkami z inwestorami. To wszystko spowodowane jest rzecz jasna tym, że Twitter na siebie nie zarabia, a co więcej – spadła jego dynamika na rynku usług społecznościowych. Trudno jest też Twitterowi znaleźć dobre sposoby na monetyzację swojego biznesu – zachodzi to stanowczo zbyt niemrawo i trudno ocenić, czy jest to wina osób zarządzających tą sferą życia podmiotu, czy też niemożności dogadania się z ważniejszymi inwestorami co do tych kwestii. Jedno jest pewne – wiszące nad Twitterem widmo sprzedaży i ostatecznego uznania porażki CEO – Jacka Dorsey‚a w tej kwestii jest chyba bardziej, niż nieuniknione.

twitter

Informacje podane przez CNBC (które powołuje się na własne, anonimowe źródło) wskazują na możliwe przejęcie usługi społecznościowe między innymi przez Salesforce oraz Google. Przy czym ta druga firma w swojej historii ma jedno spektakularne przejęcie w dziedzinie contentowej. Ostatnie próby stworzenia z YouTube czegoś na wzór serwisu społecznościowego wyglądają raczej jak myślenie życzeniowe, niż realne plany. Co więcej, próby Google w kwestii typowych portali społecznościowych spaliły na panewce. Być może Twitter ma być swego rodzaju zwrotem w historii firmy na tym polu – chociaż co do tego byłbym i tak niesamowicie sceptyczny.

Nie dziwi obecność wśród chętnych na Twittera Salesforce, firmy zajmującej się rozwiązaniami chmurowymi – nie tylko dlatego, że w jego portfolio pozyskanych podmiotów znajduje się naprawdę dużo ciekawych pozycji. Pytanie tylko, kto jeszcze ustawił się w kolejce po Twittera i jakie ma zamiary. Tego możemy dowiedzieć się już do końca tego roku, bo analitycy wskazują na ten okres jako krytyczny dla rozwiązania całej sprawy.