21

TVP zna się na swojej robocie, dlatego liczę na to, że nie poprzestaną na „Drogach wolności”

W niedzielę wieczorem na TVP 1 zadebiutował nowy serial - "Drogi wolności". Była to prapremiera, bo całość będzie nam dane oglądać co tydzień dopiero jesienią, ale już teraz serial okrzyknięto hitem i wielokrotnie przywoływano rekord oglądalności. I cieszy mnie to, bo może TVP skusi się też na coś nieco innego?

Drogi wolności – najdroższy serial TVP w historii

„Drogi wolności” to najdroższy serial w historii TVP. Jeden odcinek to koszt ponad 1 miliona złotych – opowiadał Jacek Kurski, prezes TVP w rozmowie z Wirtualnymi Mediami, które sugerują nawet, że koszt pojedynczego epizodu może sięgać 2 milionów złotych. Po emisji pierwszego odcinka nie powinny pojawić się słowa narzekania, bo budżet serialu widać gołym okiem. 13-odcinkowa seria powstaje z okazji 100-lecia niepodległości Polski, a wydarzenia z 1918 roku są tłem dla losów trzech głównych bohaterek, sióstr Biernackich: Maryni (Paulina Gałązka), Aliny (Katarzyna Zawadzka) oraz Lali (Julia Rosnowska). Akcja ma miejsce w Krakowie, gdzie 11 listopada ukaże się pierwszy numer ich tygodnika „Iskra”. Zdjęcia trwają w Lublinie, Krakowie i Warszawie. Pierwsze oceny są raczej produkcji przychylne, a ja mam nadzieję, że ewentualny sukces całej serii nie zaprowadzi TVP w kozi róg.

serial TVP Drogi Wolności

Liczę bowiem na to, że włodarze TVP postanowią także konkurować z pozostałymi stacjami w innych kategoriach produkcji. A w swoim dorobku Telewizja Polska ma już kilka udanych kryminałów, dramatów i seriali sensacyjnych. Problem w tym, że od pewnego czasu brakuje tytułów, które mogłyby przypomnieć nam o czasach premier „Oficera”, „Gliny”, „Pitbulla” czy „Prokuratora”, którego zdjęto z anteny.

Wyraźnie widać, że ochota widzów na tego rodzaju serie rośnie z każdym rokiem – po sukcesach seriali HBO i Canal+, także i TVN postanowił wzbogacić swoją jesienną ramówkę o dwa seriale kryminalne: „Pułapka” i „Pod powierzchnią”. AXN natomiast pracuje nad „Znakami„, które kręcone są w malowniczych Górach Sowich. Canal+ wybrał historię szpiegowską, „Nielegalni„, w której główną rolę gra Grzegorz Damięcki (wywiad).

Wcześniej „Pakt”, „Wataha” i „Belfer”, a ostatnio „Kruk. Szepty słychać po zmroku” cieszyły się sporą popularnością, dlatego do grona producentów powinna dołączyć także TVP.

Ale gdzie podziały się dramaty, kryminały i seriale sensacyjne TVP?

seriale TVP

Ja też lubię seriale nawiązujące do naszej historii, tym bardziej, gdy kręcone są w moim rodzinnym Lublinie – jak „Drogi wolności” właśnie i „Wojenne dziewczyny” – ale biorąc pod uwagę różnorodność widzów i zaplecze TVP, serial kryminalny czy sensacyjny świetnie wpisałyby się w ramówkę i pozwoliły częściej konkurować ze stacjami komercyjnymi.

Odwiedzając dziś sekcję seriali sensacyjnych na VOD od TVP w pierwszej kolejności ujrzałem takie produkcje jak: „Tajemnica jeziora”, „Nocny recepcjonista”, „Dobry glina”, „Kontra”, „Wewnętrzna robota”, „Świeża Krew” i „Czas śmierci”. Pięć ostatnich to tytuły BBC. Kolejny jest „Midnight Sun”, a później „Ojciec Mateusz” i „Komisarz Alex”. Dopiero od połowy listy rozpoczynają się znane mi seriale jak „Służby specjalne”, „Krew z Krwi” czy wymieniany już „Prokurator”. Nie brakuje „Sfory” i „Paradoksu”. Ale to są produkcje sprzed kilku lat, dlatego jako nowości wyświetlane są zagraniczne tytuły – niektóre może i godne uwagi, ale wolałbym ujrzeć coś nowego z naszego własnego podwórka. Bo TVP stać i stać na dobry serial tego typu.