seriale na polskim VOD
163

TVP1 przez cały dzień będzie emitować reklamę jednej firmy. Szykuje się kryzys?

Nie od dzisiaj wiadomo, że kryzysy w social mediach wybuchają w weekendy i tym razem może być podobnie. W najbliższą niedzielę, 17 grudnia, TVP1 i PKO Bank Polski zamierzają zaserwować widzom wielki koncert życzeń. Od 8 do 20 kanał wyemituje 120 minut życzeń składanych przez "zwykłych" Polaków. Może być rodzinnie i wzruszająco, ale historia pokazuje, że takie akcje reklamowe kończą się różnie, czasem niezadowoleniem widzów wyrażanym głośno w Internecie.

TVP zarezerwowała niedzielne bloki reklamowe w kanale pierwszym dla PKO BP. W tym czasie widzowie zapoznają się z treścią filmów nadesłanych przez ludzi lub materiałów nagranych z ich udziałem przez profesjonalną ekipę, która odwiedziła część polskich miast. Tę akcję promował spot Bank dobrych życzeń, a całość wpisuje się w kampanię Mini ratka na spełnienie życzeń, czyli kredytu gotówkowego oferowanego przez największy bank w Polsce. Zebrano tyle materiału, że można będzie nim zapełnić czas reklamowy w głównym kanale publicznego nadawcy.

Ciekawy pomysł? Już na wstępie zdanie będą podzielone: jedni stwierdzą, że to piękna akcja, że przed świętami lepiej oglądać życzenia i to od osób, które możemy znać, niż reklamy supermarketów, słodyczy i proszków do prania. Drudzy stwierdzą jednak, że to też jest reklama i to w zbyt rozbudowanej formie. Pojawi się pewnie zarzut, że to zwyczajne dotowanie TVP – cena reklam u publicznego nadawcy spadła, część reklamodawców odeszła, więc budżet spróbuje podreperować państwowa spółka. A finalnie może się okazać, że będzie tego żałować, bo widzowie będą zirytowani tymi blokami.

Do takich wniosków można dojść w oparciu o wydarzenia sprzed kilku lat. Większość z Was zapewne pamięta reklamy Media Expert z Eweliną Lisowską, które zalały media w okresie przedświątecznym i w czasie samych świąt. Po jakimś czasie ludzie mieli tego dosyć, atakowali w Internecie piosenkarkę i sieć sklepów. Powstawały parodie spotów, które cieszyły się sporą popularnością. Czy odbiło się to niekorzystnie na wynikach sklepu? Wątpię. Ale przez jakiś czas rzesza Polaków zgrzytała zębami, gdy do uszu docierało hasło „Włączamy niskie ceny”. Trudno stwierdzić, czy właśnie o to chodziło autorom kampanii.

Można oczywiście odpowiedzieć, że tamta akcja trwała znacznie dłużej i miała większy zasięg – PKO BP stawia na TVP i tylko w niedzielę. Tu jednak przypomina się kolejna historia z tego poletka: podczas walki bokserskiej Kliczko – Haye widzowie wiele razy musieli oglądać planszę informującą, iż sponsorem walki jest firma Militaria.pl. Od tego wydarzenia minęło już sporo czasu, a mnie w umyśle najbardziej utkwiły nie poszczególne rundy, lecz ten baner. Nie mogę jednak powiedzieć, by wywoływał u mnie pozytywne reakcje. Wtedy wystarczyło kilka godzin z tą reklamą, by wokół firmy i TVP zrobiło się gorąco. Teraz będzie cały dzień.

Przyznam, że intryguje mnie, jak się to potoczy. Wiele zależy od tego, jak będą wyglądały bloki wykupione przez PKO BP. Chodzi zarówno o treść samych życzeń, eksponowanie logo banku, jak i jakość filmów. O ile można być pewnym materiałów nagranych przez profesjonalna ekipę, o tyle filmy kręcone telefonem w domowym zaciszu stają już pod znakiem zapytania. Inną kwestią jest to, że pewnie niewielu będzie widzów, którzy spędzą przed ekranem całą niedzielę. A przynajmniej niewielu będzie takich, którzy poświecą te kilkanaście godzin, a potem będą się dzielić wrażeniami w Sieci. Ktoś może trafić na 2-3 bloki w południe czy wieczorem, ale niekoniecznie dowie się, że to jest emitowane przez cały dzień. Aktywni internauci chyba nie poświęcają długich godzin telewizji. Zwłaszcza TVP…

Niewykluczone, że zamiast kryzysu będziemy mieli… ciszę. Albo nawet zachwyty nad rozczulającym pomysłem PKO BP i firm stojących za tą kampanią. Szykuje się ciekawa niedziela.