69

Trzy nowe funkcje w Zdjęciach Google sprawią, że długo nie będę oglądać się na konkurencję

Od chwili premiery usługi wszystkie moje fotografie niedługo po ich wykonaniu trafiają do Zdjęć Google. Dzięki temu albumey z wyjazdów generowane sa automatycznie, a ja mogę szybko i wygodnie przeszukiwać tysiące już zdjęć, dzięki algorytmom Google których zadaniem jest ropoznawanie zawartości fotki. Po kilku miesiącach Google zaprezentowało nowości, które uczynią usługę jeszcze lepszą i sprawią, że wciąż nie będę poszukiwał dla nich alternatywy.

Już wcześniej Zdjęcia Google oferowały pewny i komfortowy sposób udostępniania pojedynczych zdjęć oraz albumów. Google postanowiło jednak uczynić ten proces jeszcze przyjemniejszym i przydatnym, bo oprócz wygodnego przekazania dostępu do albumu czy konkretnej fotografii, wkrótce możliwe będzie wspólne zarządzadnie zdjęciami i śledzenie tychże zmian. Podczas prezentacji pokazano kilka sytuacji, w których sięgnięto po nowe funkcje.

1.Współdzielone albumy

shared

W pierwzej kolejności warto wspomnieć o opcji „dołączenia” do albumu, czego konsekwencją jest pojawienie się możliwości dodawania własnych zdjęć. W ten sposób można utworzyć jedną galerię z konkretnego wydarzenia, gdzie znajdą się fotografie wykonane przez wiele innych osób.

shared2

Co więcej o każdej aktywności związane z tym albumem będziemy informowani typowymi powiadomieniami. Na tym jednak nie koniec, gdyż dla każdego użytkownika posiadającego dostęp do albumu pojawi się opcja tylko śledzenia zmian. Wtedy nie bierzemy czynnego udziału w tworzeniu jego zawartości, ale będziemy na bieżąco ze wszystkimi nowymi zdjęciami, które zostaną dodane przez kogokolwiek innego.

2. Oznaczanie, wyszukiwanie

labeling

Drugą z nowości jest funkcja oznaczania osób na zdjęciach, co samo w sobie nie jest może zbyt innowacyjnie brzmiącą nazwą, ale pociagnie to za sobą znacznie większe możliwości usługi. Serwery Google będą, oczywiście, analizować oznaczone przez nas zdjęcia, więc w przyszłości usługa samodzielnie będzie mogła rozpoznać konkretnego użytkownika uchwycone na fotografii, a to okaże się użyteczne przy wyszukiwaniu zdjęć. Wyszukiwarka będzie brać pod uwagę nie tylko scenerię i okoliczności zrobienia zdjęcia, ale także i obecne w kadrze osoby. Odnalezienie fotografii zawierającej dwie lub więcej osób na wspinaczce będzie kwestią wpisania tylko kilku słów w pole wyszukiwania.

3.Chromecast

chromecastphotos

Ostatnią, lecz nie mniej istotną od pozostałych nowinką jest wspieranie przez Zdjęcia Google dongla Chromecast. Odrobinę zdziwiło mnie tak późne dodanie obsługi własnego urządzenia, ale lepiej późno niż wcale. Wkrótce prezentowanie naszych zdjęć wszystkim zgromadzonym przed dużym ekranem będzie tak wygodne, jak być powinno. Nie ma znaczenia, czy fotografie będą już przesłane na serwery Google czy wciąż znajdować się będą w pamięci urządzenia – jedno tapnięcie wystarczy, by chwilę później wszyscy ujrzeli zdjęcie na ekranie telewizora.

chromecastpgotos2

Dwie z opisanych nowości pojawią się w aplikacji Zdjęć Google na Androida w przeciągu tygodnia. Na pojawienie się ich w wersji dla iOS-a oraz w przeglądarce zaczekamy nieco dłużej – Google nie podało jednak bardziej konkretnych ram czasowych. Jeżeli chodzi o Współdzielone foldery to na nie poczekamy nieco dłużej, gdyż jedyna informacja jakiej udzieliło Google w tej kwestii to „w późniejszej części tego roku”.