12

Toyota Poland w specjalnym wywiadzie dla Antyweb o nowych technologiach, silnikach hybrydowych i przyszłości motoryzacji

Czy nowe technologie we współczesnych modelach samochodów to opcja dostępna jedynie dla zamożnych? Czy napędy hybydowe są odpowiedzią na bolączki współczesnego transportu? Jak w kolejnych latach rozwijać się będzie motoryzacja i jak wyglądać będzie jej przyszłość? Na te i inne pytania w specjalnym wywiadzie dla Antyweb odpowiada Maciej Gorzelak z Toyota Poland. – Czy Toyota […]

Czy nowe technologie we współczesnych modelach samochodów to opcja dostępna jedynie dla zamożnych? Czy napędy hybydowe są odpowiedzią na bolączki współczesnego transportu? Jak w kolejnych latach rozwijać się będzie motoryzacja i jak wyglądać będzie jej przyszłość? Na te i inne pytania w specjalnym wywiadzie dla Antyweb odpowiada Maciej Gorzelak z Toyota Poland.

– Czy Toyota powinna kojarzyć się z nowymi technologiami? Czy jednak dotykowe ekrany czy rozpoznawanie mowy to tylko gadżety dla bardziej zamożnych klientów?

Toyota zdecydowanie powinna kojarzyć się z najnowszymi technologiami i już dziś nie uznałbym elementów takich jak dotykowe ekrany tylko za gadżety. W zeszłym roku wprowadziliśmy w Polsce trzecią odsłonę Yarisa – jakby nie było auto miejskie, w najbardziej popularnym przedziale cenowym. W tym modelu zadebiutował nowy system multimedialny, Toyota Touch, czyli 6-calowy ekran dotykowy z kamerą cofania, łącznością Bluetooth do telefonu i muzyki, rozbudowanym komputerem itp. Dziś, po roku obecności na rynku, wersje z tym systemem wybiera co drugi klient indywidualny Yarisa! Trudno znaleźć więc chyba bardziej realną manifestację masowego wykorzystania nowej technologii. Im wyższy segment pojazdów, tym popularność tego typu rozwiązań jeszcze bardziej rośnie. Mówimy tu oczywiście o marce Toyota, bo u innych producentów tak dobrze już nie jest.

– Prius to hit czy kit? Pytamy nie jako specjaliści, ale jako konsumenci i użytkownicy. Auto hybrydowe to z pewnością bardzo ciekawa propozycja, jednak cena w połączeniu z wykonaniem (testowaliśmy ten samochód) nie tworzą według mnie spójnej oferty. Jaka jest przyszłość tego modelu i hybrydowych samochodów w ogóle?

Pyta Pan o samochód, który podbija rynki na całym świecie. Prius i jego technologia zadebiutowała w 1997 roku. Od tego czasu hybrydy Toyoty znalazły ponad 4,5 mln nabywców. Co więcej, liczba ta lawinowo rośnie z dnia na dzień. Jeszcze w tym roku przekroczona zostanie granica 5 mln sztuk. Dziś można już powiedzieć, że hybrydy nie tylko stały się alternatywą dla silników benzynowych czy Diesla, ale na niektórych rynkach realnie wypierają te tradycyjne rozwiązania. W Japonii Prius to najlepiej sprzedający się samochód od wielu miesięcy.

Jeśli pyta Pan o spójność pojazdu, to wszystko ma tu swoje głębokie uzasadnienie. Wychodzimy od najbardziej innowacyjnego, ekonomicznego, niezawodnego i zaawansowanego zarazem układu napędowego. Silnik elektryczny i spalinowy doskonale się uzupełniają, dając kierowcy cichą (a momentami zupełnie bezgłośną), płynną i oszczędną pracę. Gdy tylko potrzebna okaże się moc, np. do szybkiego wyprzedzenia, do dyspozycji będzie potężny moment obrotowy pochodzący z dwóch jednostek. Całość, dzięki standardowemu sprzężeniu z automatyczną skrzynią biegów i sterująca jednostką centralną, pozwala kierowcy wydawać jedynie polecenia prawą nogą. O pracy całego systemu decyduje komputer, wszystko dzieje się automatycznie.

– Z jednej strony Prius to bardzo nowoczesny samochód, z drugiej zaś wszechobecny plastik. Super technologiczne rozwiązanie połączone z dość kontrowersyjną obudową.

Najważniejsze jest to co pod maską. Tu hybrydowe Toyoty nie mają sobie równych. Wnętrze i nadwozie Priusa zostało poddane wyśrubowanym wymaganiom narzuconym przez napęd. Nadwozie musi być odpowiednio uformowane pod kątem aerodynamicznym, przez co Prius od lat ma charakterystyczny, klinowaty kształt. Wnętrze również wykonano zgodnie z ideą tego samochodu – wszystkie plastiki są nie tylko ekologiczne w produkcji, ale także w recyclingu. Wykonanie stoi na najwyższym poziomie, czego dowodem są nawet wieloletnie egzemplarze z dużymi przebiegami, w których wnętrze wygląda tak jak w momencie opuszczenia fabryki.

– Przed instalacją gazową wielu kierowców robi wyliczenia, po jakim przejechanym dystansie taka inwestycja im się zwróci. Jak wyglądają podobne obliczenia w przypadku aut hybrydowych?

Obliczenia są bardzo proste. Weźmy hybrydowego Yarisa i porównajmy go do modelu o zbliżonych osiągach (silnik benzynowy 1.33 o mocy 99 KM), automatycznej skrzyni biegów (to standard w każdej hybrydzie Toyoty) i równie bogatym wyposażeniu. Już na poziomie ceny, okazuje się, że hybryda to wydatek większy jedynie o ok. 5-6 tys. zł. (10% wartości samochodu). Pierwsza oszczędność pojawi się już na koszcie paliwa. Hybryda w mieście zużywa 3.1 l/100 km, podczas gdy wersja benzynowa z automatem 6,8 l /100 km. Przy obecnych cenach benzyny, po przejechaniu 100 tys. km. (czyli przebiegu objętego gwarancją), oszczędzimy ponad. 15 tys. zł. na samym tylko koszcie paliwa!

Ale ekonomia jazdy to nie jedyna korzyść, mniej zapłacimy także w serwisie. Układ hybrydowy Toyoty jest pozbawiony wielu elementów potencjalnie awaryjnych (alternator, rozrusznik i paski klinowe, kłopotliwe w dieslach filtry, tradycyjne sprzęgło itp.). Wyraźnie mniejsze jest także zużycie układu hamulcowego, a to dlatego, że hybrydy Toyoty do hamowania wykorzystują układ napędowy (aż w 60%). Dzięki temu w Priusie klocki hamulcowe wymieniamy co 100 tys. km., czyli trzy razy rzadziej niż w tradycyjnych pojazdach spalinowych.

Dołóżmy do tego dłuższą gwarancję (5 lat na hybrydy i 3 lata na wersje spalinowe), niższe koszty ubezpieczenia (pakiet za 2,9% w hybrydach i 3,6% w wersjach spalinowych), czy bardziej komfortową jazdę (cisza) i okazuje się, że wersje spalinowe tracą na konkurencyjności. Oczywiście powyższą kalkulację każdy powinien przeprowadzić indywidualnie na swoim przykładzie, jest jednak jasne, że inwestycja w hybrydę prędzej czy później się zwróci. A z pewnością im dłużej zamierzamy posiadać samochód, tym większe korzyści i mniej niespodzianek nas czeka za kierownicą hybrydy.

– Jak bronicie się przed zarzutami, że baterie montowane w hybrydach stracą po latach swoją żywotność i będzie problem z ich utylizacją?

To zarzut nie mający odzwierciedlenia w rzeczywistości. Wszystkie elementy układu hybrydowego Toyoty są zaprojektowane na cały okres życia pojazdu. Przypominam, że Prius jest na rynku od 15 lat – baterie w egzemplarzach z pierwszych lat produkcji są użytkowane do dziś, zachowując swoją pełną żywotność. Ponadto wszędzie na świecie – również w Polsce – Toyota podpisuje umowy na specjalistyczną utylizację elementów układu hybrydowego.

– Wsiadam do Toyoty ze swoim smartfonem – jak mogę je połączyć i co mogą zdziałać razem?

Podłączenie różnych urządzeń do systemów Toyoty nie stanowi problemu. Samo zarejestrowanie telefonu czy odtwarzacza MP3 zajmuje mniej niż minutę i jest dziecinnie proste. Po połączeniu urządzeń mamy do dyspozycji oczywiście funkcje telefonu, odtwarzanie muzyki, sterowanie głosowe, ale także np. dostęp do książki telefonicznej, czy odbieranie i wysyłanie smsów na ekranie. W bardziej rozbudowanych systemach Toyoty telefon z podłączeniem do Internetu służy jak modem i pozwala sprawdzić na ekranie samochodu ceny benzyny na najbliższych stacjach, pogodę, czy skorzystać z Facebooka.

– Google testuje samochód który sam jeździ – co sądzicie o tego typu rozwiązaniach?

Dodajmy, że Google od lat testuje te rozwiązania na seryjnej Toyocie Prius. To też coś znaczy. Przyglądamy się tym badaniom, ale na razie każdy z nas woli prowadzić samochód samodzielnie…

– Samochody elektryczne powinny być w przyszłości liderem niektórych segmentów, dlaczego wdrożenie tej technologii do powszechnego użytku idzie tak wolno? Dlaczego na dziś samochody elektryczne są tak drogie?

Według nas samochody elektryczne zawsze będą w niszy, bo z założenia są konstrukcjami o ograniczonym zastosowaniu. Wyjaśnijmy – samochód elektryczny to ten, napędzany wyłącznie silnikiem elektrycznym. Nie należy mylić z samochodem hybrydowym, który łączy zalety silnika elektrycznego i spalinowego.

Samochody elektryczne pojadą tak daleko, jak wiele energii uda zgromadzić się w ich akumulatorach. Nie jest teraz istotne, czy będzie to 50-100-czy 300 km, zawsze po tym dystansie samochód staje i wymaga wielogodzinnego ładowania z sieci elektrycznej. Przeczy więc idei samochodu jako takiego, pozwalającego na swobodne przemieszczanie się. I niestety, ograniczenia zasięgu w przypadku pojazdów elektrycznych, nawet zakładając szybki rozwój technologii, przeskoczyć się nie da.

Dlatego właśnie odpowiedzią jest samochód hybrydowy, dający zalety pojazdu elektrycznego, nie będąc ograniczonym pojemnością baterii (zasięg nowego Priusa Plug-in to ponad 1200 km na jednym tankowaniu). Taka będzie niewątpliwie motoryzacja przyszłości, którą już teraz znajdziemy w salonach Toyoty w Polsce.

– Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał: Marcin Kamiński