12

Torpedo – najszybszy sposób na udostępnianie plików w OS X

Prawdopodobnie każdy z nas korzysta z chmur internetowych. Wczoraj natrafiłem na ślad bardzo ciekawej aplikacji o nazwie Torpedo, która bardzo mocno mi zaimponowała, dlatego też się z wami nią podzielę. Torpedo jest aplikacją jedyną w swoim rodzaju. Uruchamiamy program, rejestrujemy się i uploadujemy pliki – wszystkie „papierkowe roboty” wykonujemy w przeciągu maksymalnie minuty. Sam proces udostępniania plików jest pięknie […]

Prawdopodobnie każdy z nas korzysta z chmur internetowych. Wczoraj natrafiłem na ślad bardzo ciekawej aplikacji o nazwie Torpedo, która bardzo mocno mi zaimponowała, dlatego też się z wami nią podzielę.

Torpedo jest aplikacją jedyną w swoim rodzaju. Uruchamiamy program, rejestrujemy się i uploadujemy pliki – wszystkie „papierkowe roboty” wykonujemy w przeciągu maksymalnie minuty. Sam proces udostępniania plików jest pięknie zobrazowany na stronie projektu, do której odnośnik znajdziecie na samym końcu artykułu.

Zrzut ekranu 2014-05-20 o 08.51.25

Aby wrzucić jakiś plik do sieci, wystarczy przeciągnąć go do ikonki na panelu górnym i wybrać, czy plik ma być dostępny do pobrania przez dwa dni, czy może być pobrany jedynie raz. Sekret aplikacji tkwi w chmurze, na którą ładowane są pliki. Maksymalny rozmiar udostępnianego pliku wynosi 35 megabajtów , a ilość maksymalnych dziennych uploadów wynosi 10 transferów, jednak można to zmienić kupując miesięczny pakiet umożliwiający wrzucanie nieskończonej ilość plików o rozmiarze maksymalnie 250 megabajtów, za co przyjdzie nam zapłacić 3 dolary miesięcznie lub 30 dolarów rocznie.

Jak radzi sobie w praktyce?

Zacznijmy od przygotowania. Plikiem testowym będzie moja tapeta, którą przeniosę do ikonki Torpedo na panelu głównym i wybiorę, aby była dostępna do pobrania tylko jeden raz.

Zrzut ekranu 2014-05-20 o 09.08.23Ikonka zaczyna wirować, proces się kończy, a ja zostaje poinformowany, że odnośnik do naszego pliku znajduje się w pamięci podręcznej naszego komputera. Link udostępniamy osobie, która miała odebrać plik. Nasz znajomy klika w odnośnik i wybiera, pomiędzy pobraniem pliku, lub podglądem grafiki (o ile to grafika), gdzie może następnie pobrać plik – co ciekawe, gdy wejdziemy w podgląd pliku i cofniemy się, mechanizm naliczy jedną odwiedzinę linku i usunie plik z naszego „wirtualnego dysku” – bardzo sprytnie przemyślany mechanizm.

Zrzut ekranu 2014-05-20 o 09.15.57Po przejściu w automatycznie skopiowany adres, ujrzymy możliwość wyświetlenia lub pobrania pliku:

Zrzut ekranu 2014-05-20 o 09.17.44Naturalnie, przy wybraniu dostępności pliku przez 2 dni, ten nie zostanie usunięty po jednej wizycie na stronie, a ja jestem skłonny stwierdzić, że to bardzo wygodne narzędzie, którego będę używać coraz częściej. Moim zdaniem, narzędzi tego typu powinno być znacznie więcej, a Torpedo pokazuje, że korzystanie z chmur może być przyjemne i proste – jak rzeczywiście jest.

Po przejściu do webowego klienta usługi, możemy „pogrzebać” trochę w ustawieniach naszego konta, zmienić plan taryfowy, czy wrzucić nowy plik, czy sekret za pomocą przeglądarki internetowej.

Zrzut ekranu 2014-05-20 o 09.30.07

Bardzo ciekawym pomysłem są sekrety, które są niczym więcej, jak naszymi poufnymi informacjami, które po wrzuceniu na serwery dysku są szyfrowane, co szczególnie przydaje się przy zapisywaniu swoich haseł w sieci, choć ja naturalnie chyba wole je jeszcze trzymać we własnej głowie.

Stronę projektu z możliwością pobrania Torpedo odnajdziecie tutaj, niestety – program zadziała jedynie w systemie OS X 10.8+.