To spotkanie zapowiadało się jak jedno z wielu, które odbywam w biurze Antyweb. Startup, super pomysł, dużo zapału itp. Kiedy jednak ekipa Wristy czyli Rafał Czernik oraz Elżbieta Jarmusz wyszli z mojego biura długo jeszcze byłem w szoku. Nigdy wcześniej nie widziałem tak dobrze przygotowanego, zaplanowanego i realizowanego nowego projektu. Oficjalnie produkt ma się pojawić […]

To spotkanie zapowiadało się jak jedno z wielu, które odbywam w biurze Antyweb. Startup, super pomysł, dużo zapału itp. Kiedy jednak ekipa Wristy czyli Rafał Czernik oraz Elżbieta Jarmusz wyszli z mojego biura długo jeszcze byłem w szoku.

Nigdy wcześniej nie widziałem tak dobrze przygotowanego, zaplanowanego i realizowanego nowego projektu. Oficjalnie produkt ma się pojawić na początku przyszłego roku a już teraz zainteresowali nim operatorów, mają certyfikację dla projektu, wybrane i ustalone warunki produkcji, budżet uwzględniający różne scenariusze, gotowe prezentacje na spotkania z firmami itp.

Na dodatek ich produkt wygląda naprawdę sensownie i ma szansę zrobić sporo zamieszania na rynku. Chodzi o zegarek na nadgarstek Wristy. Prosty, bez funkcji smartwatcha którym zdecydowanie nie jest. Zanim powiecie, że to bez sensu napiszę wam dlaczego powstał i na jakie potrzeby odpowiada.

Bardzo często doświadczamy sytuacji, w których nie możemy się dodzwonić do naszych najbliższych: dzieci, małżonków, rodziców oraz przyjaciół w momencie, gdy bardzo nam zależało na krótkiej rozmowie i sprawdzeniu, czy wszystko jest u nich ok.

I ten przykład przemówił do mnie natychmiast. Zdarzało się już niezliczoną ilość razy że próbowałem się na szybko w ważnej sprawie dodzwonić do dzieci i zawsze okazywało się że : nie wzięli telefonu, nie był naładowany, był wyciszony, nie było go słychać na szkolnym korytarzu itp. Podobne sytuacje zdarzają się też zapewne jeśli chodzi o starsze osoby, których telefon leży w drugim pokoju, albo nie słyszą go. Kolejna rzecz to kupowanie dziecku klasycznego telefonu lub smartphona w momencie kiedy tak naprawdę potrzebujemy dać mu narzędzie do prostej komunikacji z rodzicami.

WRISTY 4.jpg

Odpowiadając na te potrzeby, narodził się pomysł na stworzenie nadgarstkowego telefonu o nazwie Wristy, który byłby uniwersalnym rozwiązaniem dla osób, które chcą pozostawać w stałym kontakcie z bliskimi. Nie mylmy jednak Wristy z SmartWatchem bo to zupełnie inna kategoria produktów.

Wristy będzie przede wszystkim mini telefonem (będzie go można nosić na pasku jak zegarek, na pasku na szyi lub przy spodniach ) o wymiarach 40 mm x 32 mm x 11 mm i wadze 20 g. Urządzenie będzie posiadać czarno biały wyświetlacz oraz złącze na kartę Micro SIM. I to wszystko. Konfigurować nasz mini telefon będziemy zdalnie przez panel www lub przez aplikację mobilną. Z poziomu samego telefonu będziemy mogli odbierać połączenia oraz wykonywać je do czterech wcześniej zdefiniowanych osób. Wszystko za sprawą jednego przycisku widocznego na głównym ekranie.

W pierwszej wersji nie będzie ani GPS, ani żyroskopów czy nawet Bluetooth. Z badań wyszło, że priorytetowymi funkcjami dla tego typu sprzętu jest możliwość dzwonienia oraz czas pracy na baterii. I na to też postawili twórcy, nasz mini telefon będzie działać na baterii ok. 5 dni.

Wristy nie będzie dzwonił, a jedynie wibrował. Mając go jednak przy sobie to, moim zdaniem, wystarczy. Rozmowy oczywiście będą odbywać się w trybie głośnomówiącym. Sprawdzałem to w biurze na prototypie i działa bezproblemowo. Oczywiście tego typu urządzenie nie służy do prowadzenia długich dyskusji, raczej do dialogów w stylu „gdzie jesteś?, wracaj na obiad, o której będziesz w domu czy chciałem zamówić taksówkę”

WRISTY 1.jpg

Oczywiście jak jak w każdym telefonie będziemy mieli możliwość zadzwonienia pod numer alarmowy. Szczerze mówiąc dla mnie ten pomysł i cały sposób realizacji jest świetny. Jest kilka produktów które umożliwiają dzieciom kontakt z rodzicami, ale wyglądają one dramatycznie i do tego producenci wpychają do nich wszystko co możliwe, robiąc urządzenie do wszystkiego i do niczego. Tutaj mamy jasną specyfikację jeśli chodzi o możliwości, długi czas pracy na baterii i jedną główną funkcje urządzenia czyli dzwonienie i odbieranie połączeń.

Nie wiem ile dokładnie będzie kosztować Wristy, planowane jest coś w okolicach 250 PLN + oczywiście koszt karty SIM. Za te pieniądze kupiłbym od razu dwa. Jeden byłby dla mnie – po co mam zabierać na imprezę smartphona skoro z Wristy też zamówię taksówkę i w razie czego osoby bliskie będą się mogły ze mną skomunikować.

WRISTY 3.jpg

Wristy ma się pojawić w sprzedaży na wiosnę 2015 roku, Dystrybucja będzie prowadzona na początku poprzez własny sklep na wristy.com. Produkt będzie dostępny w całej Europie a autorzy gwarantują w cenie dostawę do domu na następny dzień od złożenia zamówienia (już ponoć mają umowy z firmami kurierskimi). W dalszych planach jest sprzedaż przez własne punkty, przy współpracy z operatorami komórkowymi czy sieciami ze sprzętem sportowym lub elektronicznym.

Dystrybucja jest więc w tym biznesie kluczem i chyba głównym zagrożeniem. Drugi trudny element to jasna i prosta komunikacja klientom po co tak naprawdę jest ten produkt. Cała historia trzyma się kupy ale może być trudno ją szybko opowiedzieć.

Generalnie jednak dla mnie ten projekt zapowiada się świetnie i będę trzymał kciuki za to, aby Wristy szybko i dynamicznie się rozwijało.