153

To już propaganda w czystej postaci. TVP INFO nazywa anglojęzyczny serwis PAP brytyjskimi mediami

Mój poziom irytacji tym, co się wyprawia w publicznej telewizji już dawno osiągnął maksymalny poziom i kiedy wydaje się już, że gorzej być już nie może, oni to robią.

Jeden z użytkowników serwisu Reddit zamieścił zrzuty ekranu z serwisu internetowego TVP INFO, w którym to powołują się na niby brytyjskie media, które rzekomo chwalą Polskę za dobrą i skuteczną walkę z epidemią koronawirusa.

Problem jednak w tym, że te „brytyjskie media” to anglojęzyczny serwis The First News, należący do… Polskiej Agencji Prasowej. No nóż się w kieszeni otwiera. To już nie tylko zakrzywianie rzeczywistości, wybiórcze przekazywanie faktów, tylko po to by w dobrym świetle pokazać partię rządzącą, a tylko w złym opozycje, ale i produkcja czy tworzenie newsów w sieci na te potrzeby.

Co gorsza, ten wpis cały czas wisi na tym portalu z tym samym tytułem, wieszczącym, że brytyjskie media nas chwalą.

Podejrzewam, że niektórzy z Was zapytają w komentarzach – to po co o tym w ogóle jeszcze pisać? Otóż, wydaje mi się, że trzeba uświadamiać tych Polaków, którzy jeszcze oglądają Wiadomości w TVP czy serwis informacyjny TVP INFO, iż nie znajdą, nie zobaczą i nie usłyszą tam rzetelnych informacji.

To spora część z nas, która chodzi na wybory i decyduje o tym, kto nami rządzi. Według zeszłorocznego sondażu agencji IBRiS, 29,10% widzów Wiadomości TVP ocenia ten program jako rzetelny i podobny odsetek 29,70% tak samo uważa o TVP INFO.

Nie potrafię sobie tego w żaden sposób wytłumaczyć, wystarczy, że tylko na chwilę zobaczę gdzieś te serwisy informacyjne i włos mi się jeży na głowie, co tam jest wciskane rodakom. Jeśli, co trzeci Polak uważa, że to jest rzetelne przedstawianie faktów z kraju czy zagranicy, to ja zaczynam się o nas bać w przyszłości.

Pamiętam doskonale czasy Dziennika TV, wtedy wszyscy wiedzieli, że to propaganda jedynej słusznej partii rządzącej, nikt nie miał wątpliwości, co do tego. Rodzice przekazywali dzieciom, że to tylko propaganda i rzeczywistość jest zupełnie inna. Teraz, kiedy to samo się dzieje w publicznej telewizji, jest spore grono osób w naszym kraju, które nie widzi w tym nic złego i wierzy w ten przekaz i idą z nim na wybory.

Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że to nasze wspólne dobro, za które płacimy z własnej kieszeni. Jeśli nie wprost, opłacając abonament, to przez pośrednika w postaci budżetu państwa, z którego to do kasy TVP i Polskiego Radia popłynęło w tym roku prawie 2 mld zł rekompensaty za tych, którzy tego abonamentu nie płacą.

Według danych portalu Wirtualnemedia.pl nasze pieniądze to aż 57% budżetu TVP, czyli finansujemy w większości to wszystko sami. Jakby ktoś mi o tym opowiedział jeszcze kilka lat temu, że tak będzie wyglądała niedługo nasza polska rzeczywistość, nie uwierzyłbym.