53

To już koniec rynku pracownika? Niemal połowa Polaków obawia się obniżenia wynagrodzenia, a 1/4 zwolnienia

Instytut Badawczy Randstad przygotował specjalną edycją swojego cyklicznego badania Monitor Rynku Pracy, przeprowadzonego w dniach od 24 do 30 marca, a mającego na celu ocenę wpływu epidemii COVID-19 na sytuację i nastroje ankietowanych pracowników.

Dramatyczna sytuacja wielu firm w kilku branżach, spowodowana wybuchem epidemii koronawirusa i związanych z nią ograniczeń, diametralnie odmieniła nastroje pracowników w Polsce. Pojawiło się wiele obaw i pesymistycznych wizji wśród wszystkich pracowników, nie tylko tych najbardziej dotkniętych kryzysem.

Instytut Badawczy Randstad dobrał do swojego badania pod tym kątem dość równomiernie rozłożoną próbę. Mamy w niej mniej więcej takie same reprezentacje z każdej grupy wiekowej, połowa z badanych ma średnie wykształcenie, a 34% wyższe. Również ponad połowa zatrudniona jest na umowę o pracę na czas nieokreślony.

Na pierwsze pytanie o obawy związane z utratą pracy, 26% ankietowanych odpowiedziało, że ma duże obawy z tym związane, co stanowi wzrost w porównaniu z badaniem sprzed wybuchu epidemii aż o 17 p.p.. Najwięcej takich wskazań było wśród pracowników zamieszkujących centrum Polski – 30% oraz wschodnich regionów kraju – 28%.

O sakli zmiany, jaka nastąpiła w tym zakresie świadczy powyższy wykres. W przeciągu 10 lat badań, najwyższy procent wskazań na duże obawy o utratę pracy miał miejsce w IV kwartale 2014 roku – 13%, co i tak było o połowę niższym wynikiem niż obecnie.

Największe obawy o utratę pracy mają pracownicy zatrudnieni na stanowisku sprzedawcy czy kasjera oraz robotnicy niewykwalifikowani, a najmniejsze kierowcy, inżynierowie i specjaliści z wyższym wykształceniem. Jeśli chodzi o branże, największe obawy żywią pracownicy zatrudnieni w hotelarstwie i gastronomii, w handlu detalicznym i hurtowym oraz w branży finansowej i ubezpieczeniowej. Z kolei po drugiej stronie bieguna mamy branże IT i Telekomunikacja, edukację oraz budownictwo.

Również pesymistycznie wyglądają opinie związane z szansami na znalezienie nowej pracy, wprawdzie w przypadku jakiejkolwiek pracy „tylko” 25% badanych ocenia je jako nikłe lub żadne, ale już przy pytaniu o pracę taką samą jak obecnie lub lepszą odsetek ten rośnie aż do 48%.

To podobnie jak przy obawach o utratę pracy, najgorszy wynik w dziesięcioletniej historii badań, jeśli chodzi o ocenę szans na znalezienie takiej samej lub lepszej pracy.

Jakie obawy mają aktualnie pracownicy w związku z epidemią koronawirusa? Niemal połowa z nich (41%) obawia się, że pracodawcy zmniejszą im wynagrodzenie, 25% boi się w ogóle utraty pracy, ten wskaźnik trzeba chyba połączyć z kolejnym wskazaniem na obawy o likwidację firmy, w której pracują, co dałoby łącznie aż 36%. Jedynie 31% nie ma żadnych obaw związanych z wybuchem epidemii.

Najwięcej pracowników z obawami o obniżenie wynagrodzenia zatrudnionych jest na północy, wschodzie zachodzie kraju. Z kolei tych, którzy się obawiają zwolnienia w pozostałych regionach, czyli na południu i w centrum Polski.

Pracownicy zatrudnieni na umowę na czas nieokreślony obawiają się obniżki wynagrodzenia, natomiast zatrudnieni na czas określony obawiają się zwolnienia z pracy, a na umowy zlecenia – likwidacji firmy, w której pracują.

Jeśli chodzi o podział na stanowiska pracy, największe obawy o obniżenie wynagrodzenia mają kasjerzy czy sprzedawcy, zwolnienia – robotnicy niewykwalifikowani, a likwidacji firmy – mistrzowie i brygadziści. Niemal połowa kadry zarządzającej nie ma żadnych obaw.


W badaniu wzięło udział 1016 respondentów, pracujących minimum 24 godziny w tygodniu, zatrudnionych na podstawie umowy o pracę, umów cywilnoprawnych, samozatrudnione (o ile posiadały stałą umowę o świadczenie usług jednej firmie), w wieku 18-64 lata. Zastosowano tu technikę CAWI – wspomagany komputerowo wywiad realizowany za pośrednictwem strony www, na panelu internetowym. Maksymalny błąd statystyczny badania to +/- 3,1% dla N=1000.

Źródło: Instytut Badawczy Randstad.