26

To jest jedna z tych rzeczy, których nie lubię w Microsofcie

Microsoft ma wiele ciekawych pomysłów – wystarczy wymienić chociażby smartfony z Windows Phone, tablet Surface czy Windows 8. Firma ostatnimi czasy mocno przyśpieszyła – w dużej mierze zmuszona do tego przez konkurencję. Jest jednak co najmniej kilka rzeczy, które bardzo nie podobają mi się u giganta z Redmond. Jeden z głupszych pomysłów moim zdaniem to… […]

Microsoft ma wiele ciekawych pomysłów – wystarczy wymienić chociażby smartfony z Windows Phone, tablet Surface czy Windows 8. Firma ostatnimi czasy mocno przyśpieszyła – w dużej mierze zmuszona do tego przez konkurencję. Jest jednak co najmniej kilka rzeczy, które bardzo nie podobają mi się u giganta z Redmond. Jeden z głupszych pomysłów moim zdaniem to… nazewnictwo.

Już jakiś czas temu wkurzałem się na zmienianie nazw w Microsofcie. Wtedy powodem było zamknięcie Zune i uruchomienie na jego miejscu Xbox Music. Nie bardzo rozumiałem, jaki jest sens w przemianowaniu usługi, podczas gdy większość jej elementów pozostaje bez zmian. Jednak w przypadku Xbox Music można było jeszcze argumentować, że Microsoft chce powiązać platformę z Xboksem.

Co jednak w przypadku Windows Phone Marketplace Store?

Tutaj też sytuacja nie jest do końca jasna. Microsoft postanowił przemianować swój e-sklep z aplikacjami dla smartfonów z Windows Phone. Zamiast dotychczasowego Marketplace będziemy mieli Store. Dlaczego? Podstawowym powodem wydaje się być nawiązanie do Windows Store, czyli e-sklepu dla Windows 8. Przy okazji firma postanowiła wprowadzić parę nowości:

– lepsze wyszukiwanie
– nowe listy aplikacji
– więcej narzędzi do zarządzania sklepem

Jak widać, są to zmiany raczej kosmetyczne. No, może poza ulepszonym wyszukiwaniem, które z pewnością przyda się użytkownikom e-sklepu Microsoftu. Zastanawia mnie jednak, czy Microsoft nie zdaje sobie sprawy, że takie zmienianie nazw w swoich produktach powoduje tylko zamęt wśród klientów (i potencjalnych klientów?).

W związku z Windows 8 wdrażaniem interfejsu Metro Modern (kolejne przemianowanie) tych zmian jest ostatnio całkiem sporo. Chociażby przemianowanie Hotmaila na Outlooka i zawirowania z tym związane. Ostatnio chciałem udostępnić znajomym dokument via Office Apps, jednak zamieszanie jakie zrobił Microsoft wokół swojej poczty skutecznie mnie do tego zniechęciło.

Jakiś czas temu podobne zmiany przeprowadzał Google, wprowadzając do swoich usług wygląd znany początkowo tylko z Google+. Jednak w przypadku firmy z Mountain View całość przebiegała znacznie bardziej przemyślanie. Nazwę zmienił chyba tylko Android Market (na Google Play), problemów nie było żadnych. Szkoda, że Microsoft nie bardzo umie tak płynnie aktualizować swoich usług.

Grafiki: Microsoft