11

To co w zasadzie już wiemy o Battlefield 1?

Wystarczył jeden zwiastun, by fani FPS-ów na nowo pokochali serię Battlefield. Trochę pomogło futurystyczne Call of Duty: Infinite Warfare, trochę posłuchanie graczy i powrót do historycznych starć. Battlefield 1 rozgrzewa serca graczy, oczekiwania są ogromne, pojawiło się też trochę informacji dotyczących produkcji, która jesienią najprawdopodobniej wygra z konkurencyjnym produktem Activision.

Nie ukrywam, że pierwszy zwiastun Battlefield 1 zrobił na mnie duże wrażenie. Wiem, że to tylko animacja, nie pokazano fragmentów rozgrywki, ale działania EA i Dice zapamiętają wszyscy. Firma idealnie dobrała czas na ogłoszenie nowej gry, zrobiła dynamiczny, emocjonujący materiał promocyjny, wybrała setting, o który od lat prosili gracze. Opcje są dwie – albo znów wszyscy będą zagrywać się w Battlefielda i zapomną o wpadkach części trzeciej i czwartej (nie wspominając o przeciętnym Hardline), albo będziemy świadkami największego rozczarowania 2016 roku.

Do premiery jeszcze daleko (dla przypomnienia – 21 października 2016 roku), ale powoli pojawiają się w sieci pierwsze informacje dotyczące samej rozgrywki.

Nie są to może konkrety, które można wynotować i na ich podstawie porównywać Battlefield 1 z innymi odsłonami serii, ale zawsze to więcej niż animacja ze zwiastuna i zawartość edycji kolekcjonerskiej. Jeżeli obawialiście się, że dostaniemy wariację na temat I wojny światowej i steampunkowe naleciałości (trochę sugerował to zwiastun), możecie odetchnąć z ulgą. Uzbrojenie ma być zgodne z realiami tego okresu i tej wojny, nie ma mowy o nowoczesnych technologiach (jak chociażby noktowizory), a sam tryb kampanii ma być „bardzo w stylu Battlefielda”. Nie mam nic przeciwko, choć cicho czekam na te lepsze opowieści, jak chociażby Bad Company 2. Ważniejsze jest jednak to, by uniknięto problemów z zabawą, jak chociażby kasowanie stanów zapisu gry, co w serii się już zdarzało.

Twórcy zapowiadają zasadnicze różnice między pojazdami, które znajdą się w grze – i nie chodzi wyłącznie o kosmetykę, mają się one przełożyć się na samą rozgrywkę. Zaprezentowano już takie maszyny, jak czołg Mark IV, niemiecki A7V Sturmpanzerwage, francuski Renault FT-17 i samochód opancerzony Vickers Crossley Model 25. Świetnie zapowiadają się samoloty. Po pierwsze – zniszczenia i uszkodzenia mają wpływać na rozgrywkę i komfort latania, po drugie – będziemy mogli latać parami – jeden gracz za sterami, drugi za działkiem. Podobnie sprawa wygląda z czołgami, gdzie jeden śmiałek kieruje, pozostali obsługują uzbrojenie. W Battlefield 1 ma się ponadto pojawić spora liczba jednostek morskich. Jeśli chodzi natomiast o tryby sieciowe, wspomniano o klasycznych dla serii starciach, jak również nowych trybach. Ciekawe czy DICE zdecyduje się na kombinowanie z czymś świeżym, czy skupi się raczej na mieszaniu już dostępnych rodzajów walk.

Nie będzie problemów z multiplayerem

Obietnice o bezproblemowej premierze trybów sieciowych słyszeliśmy już wielokrotnie i w dodatku z ust większości twórców. Sami doskonale wiecie jak jest i Battlefield nie jest tu wyjątkiem. Ba, kłopoty z trybami sieciowymi towarzyszyły zarówno trójce jak i czwórce, będę więc zaskoczony gdy tym razem uda się ich uniknąć. Ile w tym winy samego kodu, a ile bezpośredniej walki z pojawiającym się w podobnym okresie Call of Duty? – tego tak naprawdę nie wie nikt. Wiemy i pamiętamy natomiast, że chociażby przy BF4 sytuacja byłą wręcz dramatyczna. Z drugiej strony bez większych problemów wypuszczono przecież niedawno Battlefronta, więc można tu obwiniać brak odpowiednich testów (chociażby otwartej bety) w przypadku poprzednich odsłon serii. DICE twierdzi, że wyciągnęło z premiery Battlefield 4 odpowiednie wnioski, nabrało dużo doświadczenia i wykorzysta je przy premierze Battlefield 1. Innymi słowy – dostaniemy otwartą betę. Nie wiemy kiedy, nie wiemy co się w niej znajdzie, ale skorzystają na tym wszyscy. Z jednej strony DICE przetestuje tryby sieciowe, które od lat stanowią ważniejszą część Battlefielda, a gracze będą mogli przekonać się na własnym sprzęcie czy warto w ten tytuł inwestować. Tytuł ma otrzymać wyszukiwarkę serwerów, zobaczymy na ile się to przyda. Podobno bezproblemowa premiera Battlefield 1 jest dla twórców priorytetem – super, jesienią będę ich z tych obietnic rozliczał.

grafiki

źródło: 1, 2, 3