25

To ci sami piraci i „złodzieje” właśnie uzbierali 850 tysięcy dolarów dla twórców komercyjnej gry

Akurat po debacie o ACTA gdzie wielu ludzi starał się uzmysłowić nie tylko naszym rządzącym ale zatwardziałym przedstawicielom ZAIK, że czasy się zmieniły w fenomenalnym Kickstarerze pojawia się projekt stworzenia gry który w niespełna dobę zdobywa od internautów ponad 850 tysięcy dolarów i kwota ta cały czas rośnie. Nie jest to też specjalnie odoosobniony przypadek […]

Akurat po debacie o ACTA gdzie wielu ludzi starał się uzmysłowić nie tylko naszym rządzącym ale zatwardziałym przedstawicielom ZAIK, że czasy się zmieniły w fenomenalnym Kickstarerze pojawia się projekt stworzenia gry który w niespełna dobę zdobywa od internautów ponad 850 tysięcy dolarów i kwota ta cały czas rośnie. Nie jest to też specjalnie odoosobniony przypadek ponieważ obok wisi właśnie akcja w której twórca komiksu postanowił przywrócić swoją dawną serię i wydać ją na papierze – zamiast 57 tysięcy dolarów uzbierał już ponad 580 tysięcy dolarów.


Crowd-sourced fundraising (sorry ale tłumaczenie zabija te sformułowanie) to rzecz, która z pewnością nie jest znana przedstawicielom naszych wydawców i obrońców jedynie słusznego systemu licencjonowania „za wszystko i na zawsze”. Tymczasem w serwisach typu Kickstarter coraz częściej ludzie pokazują, że chcą wspierać i dawać pieniądze na ciekawe niezależne produkcje związane nie tylko z grami ale również z muzyką, gadżetami itp.



Czy to nie jest przypadkiem dowód na to, że jest jednak metoda wyjścia z impasu jakim jest prawo własności i licencje kontra internet? Oczywiście rozwiązanie nie jest banalne nie każdy bowiem może liczyć na taką hojność i przychylność „tłumów”. W omawianym przypadku gry która zebrała już 850 tysięcy dolarów ważną rolę odgrywała osoba jednego z twórców całej akcji czyli Tima Schafera który był odpowiedzialny za między innymi takie hity w branży gier jak Day of the Tentacle, Full Throttle, Grim Fandango.

Warto jednak moim zdaniem przyjrzeć się bliżej tego typu „zrywom” aby lepiej zrozumieć na czym polega ich fenomen, co powoduje, że przypadkowi ludzie są w stanie uzbierać olbrzymią kwotę pieniędzy i to nie na charytatywny cel ale na praktycznie czysto komercyjną produkcję.