8

Tłumacz dla Androida doczekał się obsługi 14 języków w trybie konwersacji [aktualizacja]

Bariera językowa to często poważny problem. Nie cały świat mówi po angielsku, nawet jeżeli sami nie mamy z nim problemu. Stworzenie elektronicznego tłumacza, który pozwoli prowadzić konwersację w naturalnym języku, tłumaczoną w locie przez automat, to ogromne wyzwanie, ale również całkiem nowe możliwości w kontaktach międzyludzkich. Nowy tłumacz Google na Androida prezentuje wczesną wersje takiego rozwiązania, które wciąż jest mocno ograniczone, […]

Bariera językowa to często poważny problem. Nie cały świat mówi po angielsku, nawet jeżeli sami nie mamy z nim problemu. Stworzenie elektronicznego tłumacza, który pozwoli prowadzić konwersację w naturalnym języku, tłumaczoną w locie przez automat, to ogromne wyzwanie, ale również całkiem nowe możliwości w kontaktach międzyludzkich. Nowy tłumacz Google na Androida prezentuje wczesną wersje takiego rozwiązania, które wciąż jest mocno ograniczone, jednak zapowiada nowy rozdział dla wszelkiego rodzaju translatorów.

Pamiętam jak w szkole podstawowej popularne były tłumacze elektroniczne wyglądem przypominające kalkulator. Można było wpisać słowo i zobaczyć je w innym języku. Najdroższe modele mogły nawet odczytać to pojedyncze słowo i na tym możliwości się kończyły. Jakakolwiek konwersacja pomiędzy dwoma osobami posługującymi się różnymi językami była bardzo mozolna. Wpisywanie litera po literze kolejnych wyrazów, bez jakiejkolwiek odmiany, dopasowania do kontekstu.

Od tego czasu wiele się zmieniło. Nowa wersja tłumacza Google dostępna na urządzenia działające pod kontrolą systemu operacyjnego Android zademonstrował namiastkę konwersacji prowadzonej w naturalnym języku, kiedy to dwie osoby mówią na zmianę do telefonu, a ten nagłos wypowiada tę sama kwestię tyle, że w języku naszego rozmówcy. Wczesną demonstrację tej funkcji można zobaczyć na filmie.

 

 

Na chwile obecną funkcja została uruchomiona tylko jako tłumacz pomiędzy angielskim i hiszpańskim, do tego wiele czynników, takich jak szybkie mówienie czy hałas w tle mogą powodować błędy w tłumaczeniu. Nie ma w tym nic dziwnego, to dopiero wczesna wersja alfa. Pozostaje poczekać na kolejne, poprawione wersje tłumacza.

Oprócz tego zmiany obejmują wygodniejsze listy rozwijane, poprawione okno wprowadzania tekstu oraz bardziej przejrzyste ikony.

Warto przypomnieć funkcje tłumacza dostępne już wcześniej. Należą do nich: tłumaczenie pisma nie będącego alfabetem łacińskim na alfabet łaciński (latynizacja), tłumaczenie maszynowe, syntezę mowy oraz głosowe wprowadzanie tekstu, które działa również w języku polskim. Sam tłumacz używany jest w ponad 150 krajach i obsługuje 53 języki. Można go zainstalować pobierając aplikację z Android Marketu. Po więcej informacji zapraszam na blog Google.

Aktualizacja:

Jak słusznie zauważyli czytelnicy, nastąpiła pomyłka, nie spojrzałem na datę wiadomości, a w zasadzie spojrzałem tylko nie dokładnie. Dzień się zgadza, tylko miesiąc nie ten, niestety. Za pomyłkę przepraszam.

Tryb konwersacji został wprowadzony 9 miesięcy temu, wczoraj natomiast dodano 12 nowych języków, w tym język polski. Pozostałe dostępne języki to: brazylijski portugalski, czeski, holenderski, francuski, niemiecki, włoski, japoński, koreański, chiński mandaryński, rosyjski i turecki.

Dodano również funkcje korekcji błędnie rozpoznanych słów, które możemy poprawić zanim telefon wypowie na głos przetłumaczone zdanie. Istnieje również możliwość dodania nierozpoznanych słów do słownika oraz powiększenia przetłumaczonego tekstu na cały ekran, dzięki czemu łatwiej pokazać go osobie stojącej niedaleko.

Aktualizacja objęła również lepsze dostosowanie do większych ekranów, np. tabletów wyposażonych w system Android. Obecnie translator obsługuje 63 języki (a nie jak pisałem powyżej 53), z czego 17 z nich można dyktować w celu głosowego wprowadzania informacji, a 24 mogą zostać odczytane na głos przez tłumacza.

Tłumacz dostępny jest w Android Markecie dla Androida 2.2 i nowszego. Poniżej filmk prezentujacy możliwości tłumacza:

Źródło aktualnej informacji znajduje się pod tym linkiem. Jeszcze raz przepraszam, za nieumyślne wprowadzenie w błąd.