13

The Daily – za wcześnie na krytykę pierwszej codziennej gazety cyfrowej

Rupert Murdoch wreszcie zrealizował swój projekt gazety w pełni elektroniczne,j dostępnej (na razie) jedynie na iPada. Cały projekt kosztował News Corp 30 milionów dolarów i będzie kosztował pół miliona dolarów tygodniowo. Teoretycznie koszty są więc ogromne – choć zapewne warto by je porównać do tego ile miesięcznie kosztuje utrzymanie klasycznej gazety wraz z kosztami druku, […]

Rupert Murdoch wreszcie zrealizował swój projekt gazety w pełni elektroniczne,j dostępnej (na razie) jedynie na iPada. Cały projekt kosztował News Corp 30 milionów dolarów i będzie kosztował pół miliona dolarów tygodniowo. Teoretycznie koszty są więc ogromne – choć zapewne warto by je porównać do tego ile miesięcznie kosztuje utrzymanie klasycznej gazety wraz z kosztami druku, redakcji itp.

Murdoch ma swoją wizje w której wszyscy płacą za treść i w której jego treści są pod kontrolą. Odpowiedzią na globalny problem sprzedaży prasy ma być natomiast gazeta tylko w postaci elektronicznej.

Nie jestem pewien czy jest to jedynie słuszna droga rozwiązania tego problemu (co z modelem sprzedaży reklamy?). Z pewnością natomiast jest to bardzo odważna decyzja na którą wielu wydawnictw na razie nie stać (i to nie tylko przez finanse).

Pierwszy numer The Daily ukazał się wczoraj. I od razu też najgłośniej skomentowali premierę krytycy. Główne argumenty to przede wszystkim brak zaskoczenia (wszystko już było), słabe treści, to właściwie magazyn, mało społecznościowe, nie wszystko da się komentować i jeszcze kilka mniej istotnych mankamentów. Generalnie – nie uda się odrobić tych milionów, Murdoch się nie zna i nic z tego nie będzie.

Ja mam zupełnie inne spojrzenie na The Daily. Przede wszystkim nie nastawiłem się na to, że efekty specjalne bo tak chyba można nazwać wszelkiego rodzaju dodatki interaktywne (filmy, animacje, interaktywne wykresy, gry, ankiety itp) będą czymś czego wcześniej nie widziałem. Odwrotnie wręcz byłem zaskoczony jak sprawnie są one wmontowane w treść, stanowią nienachalny dodatek który można obejrzeć ale nie trzeba. Owszem są wpadki mniejsze i większe – nie wszystkie nagrania czy też zdjęcia są super wysokiej jakości. Nie spodziewałem się jednak, że premiera będzie idealna – żadna nie jest a niektórzy nawet twierdzą, że start nigdy nie powinien być idealny.

Magazyn czy gazeta? Tutaj widać, że myśląc o nowym rzeczach wszyscy nakładają stare schematy. Jeśli The Daily jest aktualizowane dziennie to można je nazwać gazetą, jest natomiast też bardzo kolorowe i w pełni multimedialne jak magazyn. Czy co ostatecznie wychodzi z tego miksu? Codzienny magazyn? Kogo tak naprawdę obchodzi definicja? Użytkownicy nowych mediów raczej nie są radykalistami od definicji – poszukują treści podanej w odpowiednio nowoczesnej formie. I to moim zdaniem The Daily im dostarcza, bez względu na to czy pasuje do miana gazety czy nie.



Nie uda się bo jest za kosztowne w utrzymaniu? Patrząc na wyliczenia ilu to subskrybentów musiała by mieć gazeta aby uzyskać zwrot z inwestycji zastanawiam się czy jakiekolwiek wydawnictwo jest w stanie funkcjonować bez reklam? Wszyscy zapomnieli jakby nagle o tym, że w płatnej prasie są reklamy i że jest to jedno z głównych źródeł dochodów gazet. Cena The Daily czyli kilkanaście centów za dzień to praktycznie rozdawanie treści za darmo. Przy tak niskich cenach oczywiste jest, że The Daily nastawione jest przynajmniej na początku na zdobywanie nowych czytelników – główny model biznesowy w takim przypadku jest więc dość oczywisty czyli reklama + drobne z sprzedaży.

Narzekanie na jakość treści? Ponownie warto się zastanowić co oceniamy. Murdoch od samego początku mówił o tym, że będzie to raczej „lekka” prasa a nie pogłębione analizy finansowo ekonomiczne. Poza tym jeśli naprawdę wystąpi problem z treściami to chyba jest to jedna z prostszych rzeczy do poprawy.

Nie mam jednak zamiary bronić The Daily przed wszystkim zarzutami ponieważ część z nich jest zasadna. Przede wszystkim nawigacja i sam interfejs nie są mistrzostwem jeśli chodzi o intuicyjność. Do tego też widać wkład Apple czy też ukłon w stronę tej firmy w postaci Cover Flow na którym widzimy poszczególne artykuły. Wygląda to fatalnie i działa jeszcze gorzej. Na szczęście po wejściu w jakikolwiek artykuł nie musimy się już męczyć bo przechodzenie pomiędzy treściami obsługiwane jest za pomocą gestów.

Coś jest też na rzeczy jeśli chodzi o problem z newsami. Po przejrzeniu pierwszego wydania nie miałem wrażeni, że dowiedziałem się co się właśnie dzieje w USA, to wrażenie pozostało również po obejrzeniu drugiego numery. Myślę, że tutaj jest prawdziwe wyzwania dla twórców The Daily aby umiejętnie połączyć to co kiedyś kojarzyło nam się z gazetą z tym co mamy teraz na iPadzie.

Kolejna sprawa to wyzwanie przed jakim staje tego typu wydawnictwo czyli konkurowanie z żyjącymi 24/7 portalami i serwisami informacyjnymi. Daily ma być również aktualizowane na bieżąco a o najważniejszych wydarzeniach będziemy podobno nawet dostawać specjalne alerty. Co jedna z relacjami na żywo? Internauta przyzwyczajony jest do aktualizacji newsów niemal na bieżąco.

The Daily to cały czas zagadka i trudno jest teraz wyrokować czy będzie to projekt zakończony sukcesem. Na pewno jednak jest to pewnego rodzaju przełom otwierający nowy rozdział w historii prasy.