12

Test wagi iHealth Core HS6 z Wi-Fi

Wagi wyposażone w moduły bezprzewodowej łączności nikogo nie dziwią - zamiast wpatrywać się w ekrany pod naszymi stopami sięgamy po telefon i chwilę później dysponujemy pełnym zestawieniem danych na nasz temat. Oferuje to na przykład waga iHealth Core HS6, którą miałem okazję testować przez kilka ostatnich tygodni.

Po tym jak podzieliłem się z Wami swoimi wrażeniami z korzystania przystępnej cenowo wagi Xiaomi Mi Smart Scale trafił do mnie produkt od kalifornijskiej firmy iHealth, która należy do prawdziwego giganta z Państwa Środka – Andon Health. Główna siedziba iHealth znajduje się w Mounatin View, ale biura firmy znajdziemy też w Paryżu i Pekinie. Firma słynie z akcesoriów na pograniczu kategorii medycznej – pulsometry, wagi, opaski oraz aplikacje i usługi, to skrzętnie budowany od lat ekosystem, który dziś może stać się centrum informacyjnym na Wasz temat.

Co istotne, rozpoczęcie przygody z iHealth wcale nie oznacza przymusu do inwestycji w kolejne urządzenia. Z przyjemnością korzystam ze wspomnianej wagi i jestem w pełni usatysfakcjonowany oferowanymi przez nią funkcjami. W razie potrzeby jedyne co będę musiał zrobić, to dodać kolejne urządzenie wewnątrz mobilnej aplikacji – wszystkie dotychczas zebrane dane będą rozszerzone o nowe informacje.

iHealth Core Wireless Body Composition Scale

Produkt iHealth jest sporo, sporo większy i cięższy od Smart Mi Scale. Oczywiście po pierwszej konfiguracji i znalezieniu dla niej miejsca nie będzie to miało żadnego znaczenia, ale wymiary i masa wagi zwiastują zaawansowane funkcje oferowane przez iHealth. Będąc dokładnym mamy do czynienia z urządzeniem o rozmiarach 350 mm × 350 mm × 28.5 mm przy masie 2,5 kg. Całość zasilana jest czterema bateriami AA (R6) i według producenta ich wymiana nie powinna następować częściej niż co 3 miesiące.

Podobnie jak wiele innych wag, ta także jest koloru białego, więc będzie pasować do większości wnętrz (jeśli to dla kogoś istotne). Szklana powierzchnia, na której stajemy, została wzbogacona czterema sensorami, które zadziałają tylko wtedy, gdy zetkną się z gołymi stopami. To właśnie one czynią wagę wyjątkowo, ponieważ pozwalają uzyskać aż 9 różnych pomiarów, z których część jest wyliczana przy wykorzystaniu zastosowanych algorytmów. O jakich danych mowa? Indeksy masy ciała (BMI), tkanki tłuszczowej i mięśniowej, masy kostnej, zawartość wody w organizmie, liczba kalorii oraz poziom tłuszczu trzewnego.

By jednak uzyskać dostęp do wszystkich tych informacji musimy, naturalnie, zainstalować aplikację na naszym smartfonie i utworzyć konto w usłudze. Dopiero po wprowadzeniu kilku dodatkowych informacji, jak chociażby nasz wzrost, duet wagi z aplikacją będzie w stanie przygotować dla nas pełen zestaw informacji.

Aplikacja iHealth

Sama aplikacja (dostępna na Androida i iOSa-a, korzystałem z tej drugiej) prezentuje się nader dobrze, choć nie ustrzeżono się kilku niedociągnięć. Jej interfejs jest odrobinę… toporny, ale intuicyjny i nikt nie powinien mieć problemów z poruszaniem się pomiędzy dostępnymi sekcjami. Wszystkie zgromadzone o nas dane znajdziemy w zakładce “My Vitals”. Historia masy naszego ciała przedstawiona jest w formie wykresu liniowego pozwalając nam ocenić ewentualny progres w osiąganiu żądanego rezultatu. U góry ekranu dysponujemy możliwością zmiany widoku – do wyboru mamy zakres z ostatniego tygodnia, miesiąca oraz roku. Tapnięcie w kartę z danymi o masie przeniesie nas do bardziej szczegółowych zestawień. To właśnie tutaj możemy przeglądać i analizować takie pomiary jak indeks masy ciała czy zawartość tłuszczu. W tym miejscu również dostępne są podsumowania z ubiegłych 7 dni, miesiąca i roku.

Jeśli nie przemawiają do was wykresy w każdej chwili można przełączyć się na zwykłą, chronologiczną listę prezentującą historię pomiarów. Wybranie jednego z nich pozwala przejść do miłego dla oka, kolorowego podsumowania wszystkich informacji, o których wspominałem wcześniej. Bez problemu możemy podzielić się wynikami na Twitterze czy Facebooku oraz dodać notatkę – ta druga opcja wydaje się być bardziej przydatna.

W każdej chwili możemy pozbyć się wybranych przez nas pomiarów edytując ich listę, lecz nie udało mi się znaleźć metody na wprowadzenie własnych danych, uzyskanych w inny sposób. Wielka szkoda, że aplikacja została w ten sposób ograniczona, gdyż, na przykład, po wizycie w placówce medycznej możemy dysponować takimi informacjami, a te wzbogaciłyby naszą historię.

Waga sama łączy się z internetem

Dane z wagi są synchronizowane bezpośrednio z naszym kontem w usłudze iHealth i dopiero wtedy pobierane z serwera do aplikacji mobilnej. Dzieje się to za sprawą łączności Wi-Fi, którą przy pierwszym uruchomieniu należy skonfigurować. Cały proces przebiega bardzo sprawnie i bez żadnych komplikacji. Parowanie wagi z naszym kontem odbywa się poprzez zeskanowanie kodu QR umieszczonego na spodzie urządzenia – super wygodne.

O stanie łączności z siecią jesteśmy informowani charakterystyczną ikoną Wi-Fi, która przez pierwsze kilka sekund miga, by później zaświecić się na stałe potwierdzając brak problemów. Zaraz obok niej wyświetlana jest masa osoby ważonej, a chwilę po tym współczynnik BMI. Waga rozpoznaje dodanych w aplikacji użytkowników polegając na historii pomiarów, dlatego przy bardzo zbliżonych wynikach może nastąpić pomyłka. W moim przypadku do takowej nie doszło. Ze wszystkich funkcji wagi może korzystać do 10 osób. Każda z nich może używać aplikacji na własnym smartfonie lub tablecie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby użytkowników dodawać w obrębie jednej aplikacji na jednym urządzeniu.

Kosztowny, ale pewny zakup

Na przestrzeni kilku tygodni regularnego użytkowania wagi tylko dwukrotnie musiałem manualnie wymuszać synchronizację danych. Oprócz dwóch wyjątkowych przypadków, być może z winy routera, ważąc się każdego dnia rano i wieczorem mogłem polegać na pracy iHealth Core HS6 – waga błyskawicznie wysyła dane, a te na żądanie są do dyspozycji w aplikacji.

Bardzo fajnym dodatkiem jest możliwość uzyskania informacji o temperaturze i wilgotności powietrza w pomieszczeniu – tę opcję musimy aktywować w ustawieniach aplikacji, a później wystarczy nacisnąć dwukrotnie (raz gdziekolwiek, później prawy lub lewy dolny róg) na wagę, by poznać obydwie wartości.

Waga iHealth wyceniana jest na około 500 złotych. To nie mało, biorąc pod uwagę fakt, że na rynku znajdziemy mnóstwo mniej markowych produktów o podobnych funkcjonalnościach. To, co ma wyróżnić iHealth Core HS6 (iHealth Core Wireless Body Composition Scale), to przede wszystkim dokładność pomiarów zapewniana przez firmę z wieloletnim doświadczeniem w tej branży. Część z nich jest rezultatem działań przeprowadzonych przez algorytmy, więc za najbardziej wiarygodny wynik możemy uznać średnią z kilku-, może kilkunastu dni. Taka waga jest jednak świetnym wsparciem dla osób walczących o utrzymanie czy zrzucenie masy ciała – komfort i łatwość obsługi pozwalają skupić się na uzyskiwanych wynikach, do których dostęp mamy zawsze i wszędzie. Wizualnie również wypada świetnie i jedyne na co mógł odrobinę ponarzekać to interfejs aplikacji, który potrzebuje odświeżenia.