2

Ten dokument ogląda się jak świetny kryminał. 24 mln dolarów skradziono na oczach wszystkich

Gdybym obejrzał serial fabularny o przekręcie zorganizowanym w ramach loterii McDonald's, powiedziałbym że te wydarzenia nie mają żadnych szans rozegrać się w rzeczywistości. Ale to wszystko zdarzyło się naprawdę, a opowiadający o oszustwie dokument "McMiliony" ogląda się jak świetny kryminał.

Monopoly w McDonald’s – wygrywali ci, co mieli wygrywać

Połączenie dwóch silnych marek może przynieść niespodziewane rezultaty i tak właśnie było w przypadku zorganizowanej przez McDonald’s loterii Monopoly w latach 80. w USA. Sieć restauracji zorganizowała kilka edycji, a znajdujące się na opakowaniach od frytek czy kubkach kupony pozwalały prowadzić pewnego rodzaju grę opartą na zasadach znanej planszówki. Wśród kuponów pojawiały się jednak też i takie, które z miejsca gwarantowały wygraną dla ich znalazcy. W puli nagród znajdowały się kolejne zestawy posiłków i inne drobne przedmioty, ale nie brakowało poważniejszych nagród, jak samochody czy pokaźne sumy gotówki. Te ostatnie sięgały nawet kwot 1 miliona dolarów.

Proces produkcji i dystrybucji kuponów był niezwykle restrykcyjny, nie zdołało to jednak powstrzymać wujka Jerry’ego przed prowadzeniem własnej gry, która polegała na wyprowadzaniu pieniędzy z trwającej loterii. Wiedzę o istnieniu takiej osoby zdobyło FBI już na początku śledztwa, które zostało zainicjowane po weryfikacji zwycięzców. Okazało się, że pomimo różnych nazwisk, osoby te były ze sobą spowinowacone. Dalsze działania wykazały wiele ciekawych faktów i powiązań, dzięki którym istniała i operowała cała siatka przestępcza.

24 miliony dolarów i 10 lat trwania przekrętu

Dokument HBO pt. „McMiliony” wprowadza nas w ten świat dość powoli. Jest to jednak właściwe tempo podawania informacji, bo z czasem zorientujemy się, że nazwisk osób biorących udział w przestępstwie jest całkiem sporo i nadążenie za tym wszystkim mogłoby być trudne, jeśli nie odkrywalibyśmy prawdy krok po kroku. W dokumencie zgodzili się wziąć udział byli i aktualni agenci FBI oraz członkowie rodziny odpowiedzialnych za przekręt mężczyzn, jednak nie wszyscy, o których zabiegano zasiedli przed kamerą. Wielka szkoda, bo z pewnością dałoby to nam jeszcze większy obraz tego, jak wyglądały te wyjątkowe wydarzenia sprzed kilku dekad, ale twórcy dokumentu nie mieli na to wpływu. To na co mieli wpływ przyniosło jednak świetne efekty.

Oprócz wywiadów i wypowiedzi zaangażowanych w wydarzenia osób, w „McMiliony” uświadczymy sporo materiałów archiwalnych – głównie materiałów promocyjnych McDonald’s, które znakomicie nakreślają ramy czasowe. Lata 80. aż biją z ekranu. Największe wrażenie zrobiły na mnie jednak nakręcone specjalnie z myślą o dokumencie sceny z udziałem aktorów, których twarzy nie widać. Odtwarzają oni wydarzenia, o których opowiadają agenci służb specjalnych albo członkowie rodzin. Nie sposób wtedy nie zwrócić uwagi na detale, skoro ostrość kamery bardzo często ustawiona jest na znajdujące się na pierwszym planie przedmioty. Wśród nich znalazły się miedzy innymi opakowania po posiłkach z McDonald’s, które prezentują się identycznie do tych, które przed chwilą widzieliśmy na nagraniach archiwalnych z lat 80.

McMiliony – premiera dokumentu HBO lada moment

Widziałem trzy z sześciu odcinków i nie mogę doczekać się seansu kolejnych. Dowiedziałem się już tak dużo i atmosfera zgęstniała na tyle, że początkowy klimat, w którym nie brakowało miejsca na liczne żarty i dowcipy jednego z agentów, wydaje się czymś odległym. Oczywiście w dalszym ciągu zdarza mu się wtrącić coś zabawnego, ale ze zdobytą do tej pory wiedzą całkowicie zmienia się powaga sytuacji. Wydaje się, że skoro nikt fizycznie nie ucierpiał na tym, że loteria McDonald’s była ustawiana, to nic wielkiego się stało, tym bardziej, że jeden z kuponów magicznie znalazł się w jednym ze szpitali. Sprawców jednak złapano, a dziś o tym wszystkim dowiemy się od kulis. Najwyraźniej w tej partii Monopoly zabrakło karty „wyjście z więzienia”.

„McMiliony” mają premierę na HBO GO 4 lutego, zaś na kanale HBO 6 lutego. Nowe odcinki będą pojawiały się co tydzień.

Za reżyserię dokumentu odpowiadają James Lee Hernandez i Brian Lazarte. Obowiązki producentów wykonawczych pełnili Mark Wahlberg, Stephen Levinson oraz Archie Gips.